środa, 31 października 2012

motki, motki, mnóstwo motków...

Kolejne motki są już w domu! Ostatnie póki co z serii zamówień zostało odebrane i oto one :) 



Troszkę się ich nazbierało, ale każdy z nich ma już swoje konkretne przeznaczenie, każdy z nich zmieni swój stan skupienia przed końcem roku ;) a wiec do dzieła!!!!!


niedziela, 28 października 2012

niebieska czapka z listkami

Zrobiło się naprawdę zimno i szal już nie wystarcza.. Powstała więc czapka do kompletu (szal jest tutaj) i teraz już mi ciepło:) Jeszcze tylko brakuje rękawiczek. Włóczki jeszcze trochę zostało, więc na pewno się niedługo pojawią :)

włóczka Softine (mniej więcej 3/4 motka), druty 3mm, 110oczek



Bazą był wzór z książki, którą tu widzicie, ale zrobiłam ją jednak po mojemu.


wtorek, 23 października 2012

w czerwieniach jej będzie do twarzy ;)


I oto efekt po weekendzie. Ja nie trawię czerwonego, ale Skowronek to co innego - jest brunetką i bardzo jej do twarzy w takim kolorku.  Mam nadzieję, że jej się spodoba:

                                     

Inspirację zaczerpnęłam na tym blogu, jednak czapkę zrobiłam "po mojemu", a zamiast guzika dałam kwiatek, żeby wszystko stanowiło komplet z szalem i rękawiczkami.

piątek, 19 października 2012

na ponurą zimę

Wczoraj skończyłam niebieski szal, zaraz zacznę go blokować, ale jednocześnie wróciłam właśnie ze sklepu już z nowymi motkami!!! To się nazywa obsesja ;) Tym bardziej, że przy naszych obecnych wspaniałych remontach dojechać do FASTRYGI to nie mały wyczyn!!! 
Teraz będzie powstawać czerwona czapka z czarnym kwiatem dla Skowronka, co by miała komplet z szalikiem, który jest tutaj na blogu i który robiłam jeszcze w czasach, kiedy szydełko było moim priorytetem. Żywo czerwony kolor będzie jak znalazł na pochmurne zimowe dni, żeby człowieka pozytywnie nastroić! No tak... i znowu łapię się na tym, że nie mogę się doczekać jak w niedzielę usiądę nad nowym projektem :)



włóczka Laponie - świetna, gruba, już jej używałam

czwartek, 18 października 2012

jak go zobaczyłam, nie mogłam o nim zapomnieć...

Przyszedł czas na coś niebieskiego. Kupiłam przemiłą w dotyku, rewelacyjną, jak sądziłam, włóczkę w ilości 5 motków - na zimowy komplet i zabrałam się od razu do czapki. Oj co się działo! Nie mogłam kompletnie dojść z tą włóczką do ładu na małych drutach :( Co teraz począć? Włóczki od groma i co tu z nią zrobić????? I tu, po raz kolejny, mój małżonek, który oczywiście nie włóczkuje, ale ma coraz większe o tym pojęcie (ha!), polecił mi bezbłędnie "Zrób sobie długi, duży szal, taki żebyś się cała mogła opatulić w niego". Szukałam długie godziny wzoru, który naprawdę wpadłby mi w oko. Jak zobaczyłam ten szal, nie mogłam o nim zapomnieć... do tego stopnia, że zdobyłam wzór i  proszę - zaczęłam :):):) 
MOTTO: Tylko koncentracja i cierpliwość nas uratuje... ;)


Druty 5.5, włóczka Softine w ilości 4 motków, idealnie miękka i niegryząca, choć z efektem moherku, zakupiona tutaj

A oto jak szal wygląda po ponad miesiącu, aczkolwiek jeszcze przed najważniejszą czynnością - blokowaniem. Mam wielką nadzieję, że wszystko mi się uda i że włóczka Softine po blokowaniu nauczy się kształtu ;)



Niesamowite jak włóczka się "uczy" ;) Mojej wystarczyły niecałe dwa dni a efekt jest taki:




Dla tych, którzy chcieliby zrobić sobie taki, podaję link do wzoru na  ravelry..


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...