środa, 13 marca 2013

wygrałam!!!!! naprawdę wygrałam :):):):):):):)

Niesamowite! Wygrałam moje pierwsze candy! Stało się to w zeszłym tygodniu, ale piszę dopiero dziś, bo chciałam zaprezentować moją wygraną w całej okazałości :) A jest to... przepiękny frywolitkowy komplet biżuterii made by Lucyna! Mój pierwszy! Kolczyki długie (takie, na jakich punkcie mam bzika), naszyjnik przy szyi (też moja ulubiona długość), wszystko tak misternie zaplecione i w moim ulubionym kolorze! Oj jak ja się napalałam na ten komplet, jak czekałam na wyniki rozdawajki, to tylko mój mąż wie ;) Nie mogę uwierzyć, że miałam takie  szczęście! Jak dzisiaj przyszedł, to nie mogłam się na niego napatrzeć i na pewno na jednej frywolitkowej rzeczy się nie skończy!!!  A może kiedyś coś zrobię sama... choć zdaję sobie sprawę, że to na pewno daleka droga... Tak naprawdę, to po prostu chciałoby się umieć zrobić wszystko, jak tak przeglądam Wasze blogi!




Dziękuję Ci Lucynko! Naprawdę robisz niezwykłe rzeczy! Brak słów!
Ale, ale! W kopercie znalazłam też kawkę i czekoladę z bakaliami (już jej nie ma ;) )! Buzia otworzyła mi się na oścież :):):) Masz Lucynko naprawdę mistrzostwo świata!!! Idealne popołudnie :) 
Wszystko to powoduje, że myślę o moim własnym candy... hm..... bardzo poważne myślę....
 :):):):):):):):):):):):):):):):):):):)

6 komentarzy :

  1. Bardzo mi miło, że "na żywo" komplecik nie rozczarował Cię. Przepraszam za opóźnienie w wysyłce. Piękne zdjęcia. A w przyszłości zawsze możemy dokonać jakiejś prywatnej wymianki:-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie! Chętnie! Będziemy zatem w kontakcie :) Dopiero się wciągam w takie rzeczy :) Na Twoją przesyłkę czekałam sobie z wielką ciekawością i prawdziwą przyjemnością :) Nie traktuję tego jako jakieś opóźnienie, absolutnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję! Śliczny komplet :). Poznałam jakiś czas temu podstawy frywolitki i nawet zrobiłam trochę rzeczy tą techniką, ale od ponad roku nie miałam czółenka w rękach. Ciekawe czy jeszcze pamiętam jak się to robi ? ;)). Może latem, gdy będzie za ciepło na dzierganie wełnianych rzeczy, "odkurzę" moje czółenka? :)).

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję! Frywolitka, to dopiero sztuka! Ja nawet nie próbuję, chyba nie miałabym aż tyle cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. szczęściara!!! miałam kiedyś epizod frywolitkowy, dlatego wiem ile to pracy z takim komplecikiem. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Aaale to ładne :))) gratuluję Mały Spruciu! ale równiez gratuluję Autorce dzieła. Naprawdę super sprawa :)
    Pozdrowiochy od Skowronka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...