środa, 10 lipca 2013

Letnia Szkoła Szycia Intensywnie Kreatywnej

Dzisiaj po pierwsze chciałabym raz jeszcze podziękować Wam wszystkim za przemiłe życzenia imieninowe!!! Po drugie zaś mam potrzebę podzielenia się czymś jeszcze - otóż zaczynam nowy etap robótkowy - powolutku uczę się szyć z Intensywnie Kreatywną, zupełnie od zera. Dołączam do jej Letniej Szkoły Szycia :)

Jest to dla mnie wielkie wyzwanie, wielka przygoda!!! Jak to się będzie rozwijać, czy będzie to nowa pasja, czy też może "pasja" to za duże słowo - zobaczymy :) Zaprzyjaźniam się na razie ze starym Łucznikiem, próbuję go wyczuć, żeby stworzyć dobry tandem, jak to mówi Intensywnie Kreatywna ;) Pozdrawiam Cię Aga bardzo serdecznie i dziękuję, bardzo dziękuję, za ogrom pracy włożony w przygotowanie tego wspaniałego kursu!!! 

Chęć nauczenia się jak szyć narodziła się z bardzo prozaicznych przyczyn - chciałabym po prostu umieć uszyć sobie spódnicę, sukienkę, torbę, może coś dla domu... Ta chęć ostatnio była tak wielka, że poprosiłam teściową o pożyczenie mi starego Łucznika i tak to się zaczęło... :)

Pozwólcie w takim razie, że dzisiaj zaprezentuję moją pierwszą uszytą własnoręcznie rzecz - fartuszek zrobiony ze starej poszwy. Siedziałam nad nim kilka dni! Tak, tak, kilka dni! No cóż, dla kompletnego laika samo uruchomienie i wyregulowanie maszyny to prawdziwy wyczyn ;) 



I jeszcze z boku:



I z tyłu:




Jeśli ktoś chce się wciągnąć, kurs fartuszkowy jest tutaj, zachęcam :):):)

Jako że jest to pierwszy post o szyciu, pojawiła się na blogu z boku nowa etykieta "uszyte" oraz nowa zakładka u góry BLOGI O SZYCIU. Jeśli ktoś z Was interesuje się tym tematem i zna jakieś fajne blogi o szyciu, które może polecić, wpiszcie je proszę w tamtej właśnie zakładce w komentarzu. Z góry Wam za to dziękuję!

W związku z tym nowym etapem, poczułam też ostatnio, że mój blog potrzebuje odmiany, a konkretnie nowej skórki, spokojniejszej, bardziej przyjaznej dla oka. Mam nadzieję, że Wam się podoba :)

35 komentarzy :

  1. Fartuszek istne cudo. Ja też odświeżyłam swoją maszynę i po kilku latach "nieszycia", szyję córce sukienkę. Intensywnie Kreatywna to nie tylko kreatywna ale i cudowna dziewczyna prowadząca w bardzo przejrzysty sposób swoje kursiki. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pokażesz tę sukienkę na blogu? Chętnie bym zobaczyła! Dzięki za miłe słowa :):):) A Aga naprawdę jest the best, zgadzam się w całej rozciągłości!

      Usuń
  2. Spóżnione ale szczere!!!!!Sto lat w zdrowiu:)))Fartuszek prześliczny:)!!!!pozdrowionka serdeczne!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja jeszcze raz publicznie - CUDO!!! Jestem zachwycona, jestem z Ciebie dumna (z Twojego męża też, bo wiem, że ma zasługi :))) I szyj, nie waż się przestać.
    Fotki już w Galerii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga! Naprawdę z Twoich ust takie słowa to mega motywacja :) Będę szyć, powolutku, swoim tempem, ale będę! Już to wiem, nie odpuszczę :) Fartuszek oczywiście idealny nie jest. Obejrzałam go na koniec dokładnie, przemyślałam wszystkie kroki i wiem z czym był problem. Na to na pewno zwrócę uwagę następnym razem. Koniecznie muszę kupić nożyce krawieckie, bo tutaj radziłam sobie jakoś moimi domowymi... Powiem tak - lekko nie było ;) Jeszcze raz bardzo dziękuję za tak entuzjastyczne przyjecie mojego uszytku :):):) Strasznie się cieszę :)

      Usuń
  4. Śliczny fartuszek.Podziwiam Twoje zdolności.Moja znajoma wróciła z Islandii i była w szoku widząc na promie kobiety dziergające.Mówi,że widok był piękny.Ja też dziergałam publicznie ale sama.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Małgosiu :) Jak ja się cieszę z tego mojego pierwszego uszytku!
      U nas dzierganie publiczne chyba ciągle wymaga odwagi ;) Może nadal kojarzy się niektórym z babcinym spędzaniem czasu, podczas gdy za granicą dzierganie jest bardzo modne i nikogo ono nie dziwi :) A propos - dzisiaj właśnie jadę nad jeziorko podziergać, a co mi tam!

      Usuń
  5. No super!!! Śliczny fartuszek uszyłaś! Gdybyś nie napisała, że to Twoje początki przygody z maszyną do szycia to do głowy by mi to nie przyszło. Szyj dalej, bo świetnie Ci to wychodzi :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asiu :):):) To naprawdę moje zupełne, kompletne początki! I pomyśleć, że tydzień temu nie wiedziałam jeszcze nawet jak włożyć nitki do maszyny, jak zrobić zwykły ścieg! Będę szyć i śledzić Twoje poczynania w tym zakresie, bo spódnice szyjesz bombowe, o jednej z nich właśnie marzę :)

      Usuń
  6. Wyszedł Ci zajefajnie! Jest taki słoneczny, te słońca na środku i falbanka która wygląda jak promienie... Takie mam pierwsze skojarzenie. Myślę że możesz być z siebie dumna i nosić go z wysoko podniesioną głową. I mam nadzieję że obie będziemy dalej szyć w Letniej Szkole Szycia i że dotrwamy do końca.
    PS. Ja swój też szyłam z poszewek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Agnieszko :):):) Naprawdę będę go używać - teraz już mogę skoro zdjęcia wiszą na blogu ;) I faktycznie jakby takie słońca wyszły ;) Ja przerobiłam właśnie kolejną lekcję, na razie tylko teoretycznie, bo brakuje mi igieł... Praktyka więc musi poczekać...

      Usuń
  7. Pierwsze koty za płoty,fartuszek śliczny, falbanka równiutka. Szyje się szybciej niż dzierga i nie potrzeba z głupstwem do krawcowej latać, warto to wyćwiczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj warto! Spodnie, które ostatnio kupiłam wymagają skrócenia, ale jak to zrobić??? Muszę chyba jeszcze tym razem polecieć do krawcowej, no trudno... ;) Szczerze powiem, że szycie zajmuje mi na razie więcej czasu niż dzierganie ;) Śmieszne to, ale prawdziwe ;) Mam nadzieję, że jak nabiorę wprawy, dojdę do dobrych czasowych proporcji ;) Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Kochana, pięknie sie spisalas! Fartuszek pierwsza klasa! Jestem z Ciebie dumna!
      A ze skracaniem spodni niech Cie ręka boska broni przed pójściem do krawcowej! Poszperaj na blogu Czeremchy, zrobiła świetny tutorial o tym. Igły kupisz w pasmanterii, od razu kup tez nici ppd kolor i do dzieła! Dasz radę!

      Usuń
    4. Dzięki! :):):) nie ukrywam, ze czekałam też na Twoją opinię ;) Mówisz, ze spodnie skrócę sama? O matko! Nie wiem, czy dam radę ;) Ale weszłaś mi na ambicję, poszperam u Czeremchy, a jak zrobię, to się pochwalę ;) Ślubny byłby zadowolony, że ma w domu krawcową co to spodnie skraca :) Pozdrawiam Cię ciepło i dzięki za kolejną motywację!

      Usuń
    5. Wyprobuj sposób najpierw na starej zniszczonej parze spodni a z druga pójdzie juz jak z płatka:-) i sposób Czeremchy jest na tyle dobry, ze spodnie po skróceniu nie różnią sie od kupnych. Pozdrawiam z gorącej i słonecznej Szkocji :-)

      Usuń
    6. Świetny pomysł! Do tych właściwych spodni pozwoli podejść bardziej na luzie ;) Przeglądałam też filmiki (jak zawsze) na you tubie. Spróbuję, a co mi tam ;) Najwyżej mi nie wyjdzie a starych spodni nie będzie szkoda :) U nas deszcze szczęściaro, pozdrowienia!

      Usuń
  8. Fartuszek przepiękny! Szczegóły techniczne rozpracujesz w trakcie nauki, ale już na dzień dobry masz dobry smak, a to w szyciu cecha bezcenna. Cudnie, że Cię Aga zachęciła do tego nowego hobby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ogromne, ale miło to słyszeć :):):) Poza tym - dokładnie, wszystko w swoim czasie, wszystko kwestia wprawy :)

      Usuń
  9. Gratuluję pierwszego samodzielnie uszytego ciuszka. Fartuszek jest wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Widzę, że Twój już od dawna wisi w galerii u Agi :)

      Usuń
  10. Podziwiam Cię za determinację w nauce szycia. Możesz być z siebie dumna, bo fartuszek wyszedł pierwsza klasa :) I kolorek też ciekawy, taka energia od niego bije, że w kuchni to teraz będziesz latać jak nakręcona :)
    Na blogach zauważyłam tendencję do rozjaśniania. Chyba słońce i lato ma na to wpływ.
    Mi się też tak podoba :)
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie Olu na blogach dużo żółci ostatnio ;) Fartuszek będzie naprawdę w użyciu już od dzisiaj i ciekawe jak będzie mi się w nim gotowało :) Miło słyszeć tak pozytywną reakcję :) Pozdrowienia!

      Usuń
  11. Wygląda ekstra, zajrzałam do linka o fartuszku i myślę że z niego skorzystam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Gosiu :) Super - kolejna w Szkole :)

      Usuń
  12. Super! Bardzo fajnie Ci idzie :)
    Warto uczyć się nowych umiejętności :)Szycie to świetna rzecz!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki Kasiu! Warto, warto :) Ty coś o tym wiesz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczny fartuszek, fajnie jest się podjąć nauki czegoś nowego, a jak na pierwszy raz jest ekstra ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) Faktycznie nowe rzeczy może nie idą na początku za szybko, ale za to przynoszą dużo satysfakcji!!!

      Usuń
  15. Super!!! Pięknie uszyłaś fartuszek! Ale Ci zazdroszczę - ja już od dawna przymierzam się do nauki szycia i jak na razie udało mi się jedynie wykończyć firankę i uszyć hamaki dla szczurasów. Muszę w takim razie też zajrzeć do Intensywnie Kreatywnej - może w końcu na mojej maszynie przestanie osiadać kurz :) (Spóźnione imieninkowe sto lat ode mnie również!) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale Ty widzę coś już potrafisz na maszynie zrobić, brawo! firanki czy hamaki to już dla mnie bardzo dużo! Zajrzyj do Intensywnie Kreatywnej, naprawdę polecam :) A jak odkurzysz maszynę, pochwal się na blogu! Dzięki za życzenia!

      Usuń
  16. ojej, fartuszek w moich ulubionych kolorach. Miło popatrzeć, oczy nacieszyć. Trzy dni szyłaś? świadczy to o twojej cierpliwości, masz więc do szycia tzw. dryg- gratuluje i podziwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, oby to były trzy dni! ;) Było sporo więcej... ;) Grunt, że dałam radę i cierpliwości też starczyło ;) Miałam po prostu ogromny zapał i jak coś wyszło nie tak jednego dnia, to już lepiej było drugiego. Spodobało mi się to szycie, na pewno będę uczyć się dalej :) Dzięki za odwiedziny!

      Usuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...