sobota, 14 września 2013

rękawiczki do kompletu

Do czapki, tak jak niektóre z Was zgadły, musiały powstać rękawiczki.
Przecież nie mogłoby być inaczej ;)
Zużyłam kolejny motek tej samej włóczki, ale zrobiłam zdecydowanie krótsze ściągacze niż we wzorze, bo nie przepadam za przesadnie długimi. 


Jak przystało na tą, co to umie dziergać - robię sobie komplet. Pozostało mi jeszcze tylko stworzyć coś pod szyję... szal, otulacz... Na pewno coś, co by było blisko szyi, bo w mroźne dni lubię być dobrze opatulona. Tymczasem wciągnęła mnie kolejna książka Jo Nesbo, prawdziwa, papierowa, więc nie dziergam aż tyle ile bym chciała. Coś za coś ;) Naprawdę zazdroszczę tym, co umieją czytać i robić na drutach bez patrzenia na nie!!! Która z Was tak potrafi??? Bardzo jestem ciekawa, jak to się rozkłada procentowo :)


34 komentarze :

  1. o, jakie ładne rękawiczki do kompletu! bardzo mi sie podobają.
    Karolciu, możesz mnie wpisać na listę tych, co dziergajac prosty wzor mogą czytać książki, co prawda i jedno i drugie posuwa sie trochę wolniej, ale za to jaka przyjemność! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś prawdziwą szczęściarą! Już wcześniej zazdrościłam Ci tej umiejętności ;) Dzięki Beata!

      Usuń
  2. Rękawiczki, to już nie jest takie proste. Twoje wyszły bardzo fajnie. Paluszek wrobiony jak u zawodowca. Oprócz szalika musisz zrobić jeszcze skarpety. Co Ty na to ?
    A z tym robieniem na pamięć to jest różnie. Jak ścieg dżersejowy, to nie ma problemu, ale jak jakiś wzorek, to trzeba nań okiem rzucić.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmm... skarpety albo coś podobnego do skarpet ;) Myślałam o tym! Wzory, to nie wiem, kto by potrafił bez patrzenia! Toż to trzeba jeszcze liczyć przecież :)

      Usuń
  3. Rękawiczki, czapka też (!!!) są świetne. I też widzę potrzebę "dokompletowania", więc kombinuj, czy szal, czy otulacz.
    I ja też dziergam bez patrzenia te proste wzory... Też się nauczysz, to przychodzi z czasem, kiedy palce zaczynają czuć to, co na drucie. Wtedy oczy można wsadzić w książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś osiągnę ten etap :) Moja ciocia tak dziergała. A komplet chwilowo przeżywa zastój, bo przykleiłam się do maszyny, ale będzie, będzie na pewno :) Dzięki Aga!

      Usuń
  4. No cóż, ja jestem z tych, które nie potrafią jednocześnie dziergać i czytać, a szkoda bo to byłaby niezła oszczędność czasu :(. Lubię patrzeć na robótkę. Mogę jednak przy dzierganiu oglądać telewizję, rzucając okiem raz na druty, raz na ekran :)).
    Rękawiczki (i czapka) bardzo fajne - koniecznie dorób jeszcze coś na szyję :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Dorobię na pewno! Mam jeszcze trochę czasu mam nadzieję ;) Przy telewizji też potrafię, choć bardziej się skupiam jednak wtedy na drutach i dźwięku niż na obrazie ;)

      Usuń
  5. Ostatnia zima nas wystudziła, następna Cię nie zaskoczy, rękawiczki fajne i o komplecie już pomyślałaś, tak trzymaj!.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) Mam nadzieję przed zimą zdążyć z otulaczem ;)

      Usuń
  6. no to będziesz miała śliczny komplecik
    bardzo ładne
    Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Już się cieszę na tę zimę ;)

      Usuń
  7. Śmiej się, ja nie umiem dziergać, nawet patrząc!!!!!!
    Ale podziwiam " dzierganki" nieustannie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie się nie śmieję! Masz inne wspaniałe talenty, których u mnie nie ma za grosz i może tak właśnie na świecie powinno być ;) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  8. Super rękawiczki, z czapką stanowią wspaniały komplet.
    Również jak i Ty lubię wykonywać kilka czynności jednocześnie. A słuchanie tekstów książki z równoczesnym dzierganiem to prawdziwa przyjemność. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie :) Mam wtedy wrażenie, że nie "tracę" czasu, że wykorzystuję go podwójnie ;) Dzięki za miłe słowa!

      Usuń
  9. Super rękawiczki !!!
    Na drutach nie potrafię, ale i bez tego wiem,
    że taka praca to wyzwanie, bo rękawiczki łatwe do wykonania nie są.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze w zeszłym roku były dla mnie projektem nieosiągalnym, jak tak na nie sobie patrzyłam, ale wszystko w swoim czasie :) Teraz naprawdę żadnej filozofii w dzierganiu rękawiczek nie ma :) Wyzwaniem byłyby te palczaste!

      Usuń
  10. Rękawiczki śliczne:) wszyłabym do środka wkładkę, żeby przez ażurek nie wiuchało. Umiem dziergać bez patrzenia kiedy rozmawiam, oglądam film i krajobrazy w czasie podroży. Z książką mi nie wychodzi... :( Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale myśl! Muszę wykorzystać! Nigdy o takiej wkładce nie pomyślałam! No właśnie - ja się muszę skupić na wzorze jak jest jakiś trudniejszy...

      Usuń
  11. Już lata całe robię na drutach, ale jednoczesne dzierganie i czytanie wydaje mi się niewykonalne. Za to, tak jak Frasia, lubię podczas dziergania oglądać telewizję, szczególnie seriale (oglądam całymi sezonami). Słuchałam też audiobooków, ale jednak to nie to... Mój ulubiony porządek to: serial przy dzierganiu, prawdziwa książka w łóżku przed snem, audiobook do sprzątania:)

    Rękawiczki śliczne:) Koniecznie do tego szal!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szyję na pewno coś się pojawi :) Z audiobookami jest tak jak pisałaś wcześniej - nie zawsze to czytanie, intonacja, mi odpowiada. Słuchałam Dereszowskiej i jest taka sobie, ale Seweryn kurczę nie lepsza. Czasem mam wrażenie, że oni czytają na jedną tylko modłę... Próbuję takie myślenie jednak wyłączyć, bo za bardzo mi się spodobał sam pomysł, to że mogę nadrobić lektury :)

      Usuń
    2. A słuchałaś Marcina Perchucia? Czyta kryminały Camilli Lackberg.Pierwszą książkę czytałam tradycyjnie i mnie wciągnęło.Ale audiobook wywoływał dziwne stany zawieszenia z robótką w ręku...bo skupiałam się na magnetycznym głosie. Ale ja już tak mam z fajnymi męskimi głosami :)

      Usuń
    3. :) Ja uwielbiam Gosztyłę! Biorę wszystko, co on czyta :) Mistrzostwo świata! A za Camillą generalnie nie przepadam, nie porywa mnie... Dałam jej szansę dwa razy... nie przekonała ;) Ale zapamiętam nowy ciekawy męski głos, może czyta też coś innego :)

      Usuń
  12. Świetne rękawiczki z bardzo ładnym wzorkiem! Jeszcze tylko szal i będziesz przygotowana do zimy :) Co do książki, to chętnie poznam tytuł, bo mnie ostatnio żadna nie "wciagnęła". Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ewa :) Polecam Musso, właśnie "Uratuj mnie", ale wyobrażam sobie, że nie każdy byłby zachwycony czytając go... Zależy co kto lubi. Natomiast Jo Nesbo wciąga wielu, mnie też. Jak zaczniesz, to odłożenie książki jest mega wyzwaniem ;)

      Usuń
  13. Wspaniałe rękawiczki ! Komplet idealny tworzysz :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Super rękawiczki. Też muszę pomyśleć o nowych, bo te zrobione rok temu już lekko zużyte.
    Ja podczas robienia na drutach najczęściej oglądam telewizję. Nieważne, że potem mało co wiem z filmu. Zwłaszcza, gdy robótka posiada wzór i trzeba liczyć oczka. Bez patrzenia na druty potrafię dziergać oczka lewe.
    Natomiast zdarzyło mi się czytać i jednocześnie szydełkować.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szydełko i książka mówisz? Nieźle! Jak widzę - dziewczyny, które dziergają czytając są jednak w mniejszości. To naprawdę nie jest łatwa rzecz! Szykuj się na rękawiczki, bo czas leci i ani się obejrzymy, a nas zima zastanie ;)

      Usuń
    2. Na rękawiczki się szykuję. Nawet, jeżeli przyjdzie zima, to może będzie długa, jak w zeszłym roku, więc spokojnie zdążę. Natomiast aktualnie skończyłam mitenki, które przed momentem umieściłam na blogu.

      Usuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...