czwartek, 7 listopada 2013

rękawiczki i ankieta :)

PO PIERWSZE - ognisty komplecik skończony :)
Z blokowania zeszły właśnie rękawiczki:





Robiłam je ogólnie na wyczucie, według własnego pomysłu. Jeśli jednak chodzi o warkocz, wzorowałam się na czapce.




PO DRUGIE - ciekawi mnie strasznie, jakich drutów używacie do robienia rękawiczek? 

Proszę Was dziewczyny, weźcie udział w mojej ankiecie.
Widzicie ją w prawym górnym rogu bloga. Możecie zaznaczyć jedną odpowiedź, lub obydwie.

Jeśli nie macie czasu, siły i ochoty pisać komentarza,  kliknijcie chociaż :) Ankieta to naprawdę jeden klik, ewentualnie dwa a strasznie mnie to ucieszy, bo też strasznie jestem ciekawa Waszych odpowiedzi!!! Moja ciekawska natura będzie śledzić wyniki, możecie być tego pewne :):):)

Oczywiście jeśli macie ochotę, zawsze możecie dopisać parę słów wyjaśnienia w komentarzu. Będę na nie czekać, jak zawsze, tylko tym razem trochę bardziej niecierpliwie ;)


Ja od początku robię rękawiczki na drutach skarpetkowych i mam już w nich niezłą wprawę :) Ale ostatnio Asia, z którą bardzo fajnie się siedziało i gawędziło, pokazała mi i nauczyła magic loopa! Postanawiam więc, że następnym razem spróbuję :) Dzięki dobra kobieto! Nie zdawałam sobie sprawy, że dzięki tej metodzie na drutach długości np. 80 cm można zrobić dosłownie wszystko! Skarpetki, rękawiczki i czapki do samego końca! Słyszałam o tej metodzie, ale zawsze na tym właśnie się kończyło - na słyszeniu :) Teraz jestem bogatsza o to doświadczenie :) Ciekawa jestem tylko, co okaże się dla mnie wygodniejsze...

70 komentarzy :

  1. ale ładne! Ja kiedyś robiłam na 5 drutach, ale od kiedy wróciłam do dziergania kilka lat temu, to wszystko robie magic loopem: rekawy, skarpetki, rekawiczki, czapki, kominy. wygodne, praktyczne, choć z rękawami wrabianymi od góry rzędami skróconymi to jednak bywa klopotliwe,bo cały sweter trzeba obracać. Jednak jest wieeeeelki plus-na końcu mam dwa JEDNAKOWE rękawy, to samo zresztą ze wszystkim, co robi się podwójnie.
    ale mnie ręce swierzbia do drutów! nie mam na to czasu.... Szkoda. ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... jeszcze mam przecież razempetki do zrobienia z Intensywnie Kreatywną... :) Przecież można robić podwójnie! Muszę spróbować :) Do drutów wrócisz prędzej nim się obejrzysz. Czas mija bardzo szybko jak tyle się dzieje :) A wtedy pójdziesz jak burza :) uściski!

      Usuń
  2. zawsze robię na pończoszniczych... i pewnie dlatego, że dzisiaj pierwszy raz usłyszałam o magic loopie ;)
    Rękawiczki super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skarpetkowe - czyli tak jak ja :) Wydaje mi się, że warto spróbować magic loopa chociażby z ciekawości, czy czasem się nam bardziej nie spodoba... ;) Ten wybór jeszcze przede mną... na razie mam jego świadomość, a co dalej - zobaczymy... Gdzieś na dole w komentarzach Renata podaje linka do swojego posta, w którym tłumaczy tę metodę :) Ale możesz po prostu wpisać na you tubie. Ja zawsze tak robię jak szukam filmików, bo jednak to one do mnie najbardziej przemawiają :) Pozdrowienia!!!

      Usuń
  3. Rękawiczki i skarpetki dziergam na 5 drutach, bo tak jest mi najwygodniej. Natomiast czapki, kominy, rękawy itp. dziergam magic loopem :). Zresztą, poza drutami skarpetkowymi, używam wyłącznie drutów na żyłce :).
    Rękawiczki wyszły świetnie i wyglądają na super ciepłe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ja też generalnie używam tylko skarpetkowych i tych na żyłce :) Widzisz, właśnie - można magic loopa używać do niektórych tylko form, tak jak Ty :) To jest myśl! Trzeba popróbować ;)

      Usuń
  4. świetnie ułożyły się kolory w tych rękawiczkach:)
    ja - odkąd poznałam technikę magic loop inaczej się do rękawic i skarpetek nie zabieram, przez wzgląd na sztywność drutów prostych tak rzadko zbierałam się do robienia ich wogóle...:)teraz to też robię czapki na okrągło:)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czapki robię na drutach 40 cm - tak mi póki co najwygodniej :) Czyli jednak magic loop - dzięki ogromne za komentarz :) A kolorami troszkę musiałam pokierować ;) Efekt mnie zadowala :)

      Usuń
  5. Fajne rękawiczki zrobiłaś. Lubię takie cieniowane i warkoczowe. Ja nie za wiele zrobiłam rękawiczek i skarpetek ale to co zrobiłam powstało na drutach z żyłką. Magic loop bardzo mi pasuje, zwłaszcza gdy mogę robić dwie skarpetki czy rękawiczki równocześnie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Asia też o tym pisała :) To wielki plus magic loopa! Choć najpierw muszę poćwiczyć chociaż pojedynczo ;) Dzięki!!!

      Usuń
  6. W tamtym roku zrobiłam moje ostatnie rękawiczki na 5 drutach.... i nigdy więcej ;-) Nie lubię - druty mi się zsuwają, więc muszę ciaśniej robić. A nie wspomnę o widocznym w robótce połączeniu drutów - po prostu nie umiem inaczej.
    Za to zakochałam się w magic loop, jak tylko go poznałam. Dla mnie jest to idealna metoda. Właśnie robię swoje pierwsze skarpetki i to dwie jednocześnie... :-) jestem zachwycona :-)
    A Twoje rękawiczki są idealne - bardzo mi się podobają. Wzór idealnie pasuje do reszty kompletu. A włóczka... to moje marzenie... może kiedyś, jak będę bogata...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? No zobacz! Moje pierwsze doświadczenie z pięcioma drutami było koszmarem. Pamiętam, jak mi się przekręcały, jak nie umiałam dojść z nimi do ładu, a teraz to poezja :) Uwielbiam je! Pamiętam też jak się męczyłam ze zrobieniem koła na drutach skarpetkowych, oj to był pamiętny wieczór ;)
      Dziękuję Kasiu za miły komentarz :) Znowu zachęca mnie możliwość robienia dwóch rękawic na raz! Muszę zajrzeć na kurs do Agi :) Pozdrowienia!

      Usuń
  7. Chyba jestem jedyna, ale oprócz magic loopa (na który zagłosowałam) lubię używać małych drucików z króciutką żyłką, które razem z nią mierzą 20 cm. Wprawdzie trzeba się do nich przyzwyczaić, ale podczas dziergania skarpet, getrów i mitenek nie traci się czasu na przekładanie żyłki, dzierganie idzie na okrągło. W rękawiczkach też ich używam, ale tylko na początku, bo w części palcowej, gdy już się redukuje oczka, wygodniejszy jest magic loop.
    Rękawiczki wyszły Ci bardzo fajnie, a włóczka ma piękne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Renata :) No proszę! Króciutkie druty na żyłce! Myślałam, ze one się przydają tylko do rękawów... Ciekawa sprawa ... :) Bardzo cenny komentarz!

      Usuń
  8. Śliczne rękawiczki. Baaaardzo dawno ich nie robiłam, ale od czasu jak poznałam technikę magic loop, to raczej za druty skarpetkowe się nie wezmę. Ale chodzi mi bardziej o to, że można robić obie rękawiczki czy skarpetki jednocześnie, niż o przekładanie 5 drutów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Magic loop dalej kusi... :) Na pewno będę ćwiczyć i przejdę skarpetkowy kurs u Agi :)

      Usuń
  9. Skarpetki robię magic loopem, ale rękawiczki na 5-ciu drutach, ponieważ nie potrafię inaczej... Może, gdybym zobaczyła, jak się robi kciuk magic loopem, to przeszłabym na tę metodę :)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no właśnie, własnie! Asia też na to zwraca uwagę, że można różne metody zastosować do różnych form przecież, bardzo to cenna uwaga :) Na pewno ćwicząc magic loopa będę o tym myśleć! Dzięki!

      Usuń
  10. Wszystko dziergam magic loopem, ale rękawiczki na 5 drutach. Używam drewnianych więc nic mi się nie zsuwa - fajnie się trzymają w robótce. Zresztą jak mam na końcówce czapki z 20 oczek wolę je przełożyć na druty pończosznicze niż się bimbać z żyłką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czapkę kończę też na pięciu. Na razie tylko tak umiem ;) Co do skarpetkowych, to też nic mi się nie zsuwa. Mam takie stare bardziej chropowate chyba, jedne też drewniane i jedne karbonowe, lubię wszystkie :) Dzięki za komentarz - jesteś kolejną osobą, która mówi podobną rzecz, co Twoja poprzedniczka i na pewno o tym nie zapomnę :)

      Usuń
  11. Nauczyłam się magic loopa w tamtym roku, ale i tak wygodniej mi na drutach skarpetkowych... To pewnie kwestia przyzwyczajenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę Reniu :) Aż jestem ciekawa, co mi bardzie przypadnie do gustu :) pozdrowienia!

      Usuń
  12. Przy dużych rzeczach wolę magic loopa. Ale już przy wąskich rękawach (a zwłaszcza rękawiczkach i skarpetkach) poręczniej mi się bawić z drutami skarpetkowymi. Przy moim przerabianiu to raczej magic loop ma tendencję do zostawiania luźniejszego oczka na styku dwóch odcinków niż pięciodruty. I nigdy mi z drutów skarpetkowych oczka nie spadły - z wyjątkiem sytuacji, gdy pociągnęłam nie za ten drut, co trzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Mnie też zdarzyło się pociągnąć nie za ten drut i był niezły stres przy łapaniu, bo robiłam dość ścisło ;) Jak przerabiam na pięciu nie ma problemów z oczkami na łączeniach - zazwyczaj nie ma po nich śladu. Jak będzie z magic loopem - zobaczymy, będę czujna ;) Wiem, że robótka w tym przypadku wychodzi bardziej płaska...

      Usuń
  13. bardzo fajne rękawiczki i super komplet:) i pytanko: co to jest ten magic loop???!!!! jestem początkująca w dziewiarskiej terminologii, więc proszę o pomoc:) pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem autorką tego bloga, ale pozwolę sobie wtrącić odpowiedź pytanie jak przerabiać metodą magic loop: http://sposobynadziergawki.blogspot.com/2013/01/magic-loop.html

      Usuń
    2. Dzięki! invivible :) Widzę, że dostałaś już od Renaty linka - super :) Jeśli masz ochotę zaprzyjaźnić się z magic loopem, to polecam też po prostu you tube i filmiki, wystarczy je sobie wyszukać. Do mnie zdecydowanie bardziej przemawiają :) Opisy często trudno mi sobie wyobrazić... A więc po krótce to dzięki tej metodzie zdobisz wszystko używając drutów na dlugiej żyłce, bo w trakcie robienia po prostu zostawiasz po bokach jakby pętelki z żyłki i przesuwasz robótkę... Wiem, wiem, to bardzo mało mówi... Dlatego naprawdę polecam post Renaty lub filmiki, a w razie czego - pisz :) Sama mam przed sobą dużo ćwiczeń i będę na pewno korzystać z you tuba, żeby wszystko to sobie odświeżyć :) Pozdrowienia!

      Usuń
    3. Dzięki Renata za tak szybką reakcję i pomocną dłoń :):):) Aż miło czytać tę dyskusję :)

      Usuń
    4. dziękuję:) już wypróbowałam metodę. Chyba miałam zbyt sztywną żyłkę w drutach i trochę się namęczyłam. Spróbowałam i wróciłam do 5 drutów. Może jeszcze kiedyś dam się skusić na kolejne próby;)

      Usuń
    5. O! Super, że spróbowałaś :):):) Nie wiem, jakie masz druty, ale żyłka faktycznie musi być giętka. Druty starego typu, które odziedziczyłam w rodzinnym spadku niestety się do tego kompletnie nie nadają. Za to moje KP jak najbardziej :)

      Usuń
  14. Ja robię takie rzeczy magic loopem, tylko że do niedawna nie wiedziałam, że to się tak nazywa :))). Po prostu wkurzało mnie 5 drutów, więc sama to sobie tak wykombinowałam i jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow :) Nieźle! Do tego trzeba mieć zmysł i kreatywność! Podziwiam Cię i pozdrawiam serdecznie mając nadzieję, że czasem do mnie zajrzysz :)

      Usuń
  15. Nie ogarniam 5 drutów na raz ;-) i dlatego zdecydowanie na jak robić to na drutach z żyłką, z tym, że często robię na krótszych żyłkach i trochę je przy tym torturuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę - Ty też na krótszych, czyli jest Was już dwie :) Nie wpadłabym na to, dlatego niestety w ankiecie nie ma takiej odpowiedzi :( Pozdrowienia i dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  16. Kolorystyczna rewelka! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) troszkę musiałam nad nimi zapanować, żeby się tak ułożyły ;)

      Usuń
  17. Super są będą pasować do reszty idealnie!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką mam nadzieję :) Już niedługo test ostateczny :)

      Usuń
  18. Zagłosowałam w Twojej ankiecie, chociaż w zasadzie nie robię rękawiczek, za to mnóstwo skarpetek i tylko magic loopem. Gdybym miała zrobić rękawiczki, również zastosowałabym tę metodę, bo drutów skarpetkowych nie mam. Mój ulubiony zestaw to druty HiyaHiya 3mm lub 2,75 na żyłce o długości troszkę ponad 40cm. Wiem, że pomiar robi się łącznie z drutami, ale akurat mam zajęte. Te druty mają bardziej zaokrąglone końcówki, no i żyłki są solidnie osadzone. W dodatku żyłka na styku z metalową obwódką jest obrotowa co poprawia komfort pracy. Kiedyś niefrasobliwie użyłam drutów drewnianych KP 3mm i już przy pierwszym przeciąganiu żyłki, drut się złamał. Na HH zrobiłam już kilkanaście par skarpet i nic się nie stało. Polecam. Twoje rękawiczki są po prostu śliczne. Zamówię tę włóczkę... Jeśli jeszcze jest. Zaraz sprawdzę :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jest Elu to, co piszesz o tych drewnianych... Moje pierwsze Hiya Hiya 40 cm właśnie niedawno dostałam. Mówisz, że żyłka jest obrotowa? Zaraz polecę sprawdzić :) Są faktycznie super, już na nich robiłam. Są mega lekkie i śmigają w palcach jak masełko :) Nie wiem, na czym dokładnie polega ich inność w porównaniu z KP... Trudno to opisać, ale są inne... Już je polubiłam :) Dziękuję za głos i super komentarz! Bardzo lubię takie konkretne :):):) Skarpetki jeszcze przede mną ;) Pozdrowienia!

      Usuń
  19. Rękawiczki są świetne. Cały komplet - rewelacyjny. Też powinnam się pokusić o własny trzyczęściowy komplet zimowy.
    W ankiecie wzięłam udział. Ja rękawiczki dziergam obydwiema metodami, tak samo jak skarpetki. A spowodowane jest to tym, że druty pończosznicze posiadam tylko nr 3.5. Kupiłam je, gdy chciałam nauczyć się robić skarpetki. Później poznałam magic loop. Od tego czasu inwestuję tylko w druty na żyłce długości 80 lub 100 cm. Na nich robię większość. Wyjątkiem są te rękawiczki (lub skarpetki), które powstają na pończoszniczych 3.5.
    Początkowo kupowałam również druty proste, ale ich już praktycznie nie używam. I tu pojawia się pomysł na kolejną ankietę, kto używa drutów prostych, a kto woli tylko druty na żyłce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Dokładnie! Może zrobisz taką ankietę u siebie? Ja zdecydowanie tylko na żyłce i skarpetkowe. Mam kilka par prostych, które zupełnie bez sensu, z niewiedzy, kupowałam na samym początku, gdy się uczyłam. Teraz jednak leżą odłogiem. Ja też nie wszystkie skarpetkowe mam, ale większość najczęściej używanych już sobie uzbierałam. Widać, ze jesteś wszechstronna i elastyczna :) Pozdrowienia i dziękuję za ankietę :)

      Usuń
    2. I jeszcze jedno - zachęcam Cię do kompletów. Pięknie wyglądają, a mało kto je ma, bo w sklepach taki komplet, żeby wszystko do siebie pasowało, sporo kosztuje. No a poza tym co ja mówię - w sklepach! Przecież taki, jaki sobie zrobisz będziesz miała tylko Ty :):):) Pomyśl o tym! Ja nieskromnie powiem, że uwielbiam czuć tę wyjątkowość :)

      Usuń
    3. O komplecie własnym i wyjątkowym już zaczęłam myśleć. Wybór koloru i wzoru (motywu przewodniego) nie jest taki prosty. Z jednej strony, żeby pasowało do kurtek i płaszczy, a z drugiej - nie powielało tego, co już mam. Ale na pewno coś wymyślę.

      Usuń
  20. Piękne rękawiczki! :) Ja pełnych rękawiczek nigdy nie wydziergałam (choć przymierzam się) - dotychczas zrobiłam jedynie kilka par mitenek - magic loopem (kciuk też :-P). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kciuk magic loopem to jest chyba wyzwanie! jak robiłaś mitenki, to ani się obejrzysz, a zrobisz całościowe :) Dzięki za miłe słowa :)

      Usuń
  21. rękawiczki cudne
    powstał śliczny komplecik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo :) To mi dodaje otuchy, że się spodoba :)

      Usuń
  22. Jakie piękne :) Cudowna kolorystyka... Cały komplecik jest naprawdę przepiękny.
    Jeśli chodzi o dzierganie rękawiczek i skarpetek, to używam tylko 5-ciu drutów. Z magic loopem jest więcej zachodu - przejścia między drutami poprzez przekładanie żyłki, zajmuje mi za dużo czasu - trzeba także uważać na ostatnie oczko, które pozostając na żyłce zmniejsza się po przerobieniu pierwszego oczka z drugiego drutu. Jak dla mnie za dużo jest zabawy z magic loopem, w tym czasie na pięciu drutach zrobię dużo więcej :) Ale jest to moje zdanie... Każda z nas posiada różne preferencje...

    Oczywiście zagłosowałam w ankiecie :D

    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za głos i za tak fajny komentarz :):):) No właśnie... Ja będę próbować i też na pewno podzielę się tym, co odkryłam, ze dla mnie jest wygodniejsze. Ponieważ na pięciu już śmigam, to na początku na pewno będę wolniej robić magic loopem, mam tego świadomość. Zobaczymy... ale masz rację - kwestia preferencji i przyzwyczajeń :)

      Usuń
  23. Świetne są Twoje rękawiczki, ja podobnie jak Efa tylko mitenki robiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Iwonko! Od mitenek do pełnych rękawiczek to już żabi skok ;) tylko patrzeć jak zrobisz swoje pierwsze!

      Usuń
  24. No i jest ekstra komplecik :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu za komentarz z miłym słowem :) Jak miło, ze zostawiłaś po sobie ślad mimo, że sama chyba nie dziergasz :)

      Usuń
  25. Bardzo ładne rękawiczki ;) Ja robię rękawiczki na 5 drutach zwykle grubości 2 mm. zazwyczaj z 5 palcami. Przy tak cieńkiej włóczce nie wyobrażam robić magic loopem np. palców. Używam drutów KP ale i tak żyłka wydaje mi się mało elastyczna.
    pozdrawiam
    www.wloczkiwarmii.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pięciopalczastych jeszcze nigdy nie próbowałam. Wydaje mi się to nie lada wyzwaniem z magic loopem! Elastyczność żyłki chyba naprawdę jest tutaj kluczowa. Od niedawna mam Hyia Hyia i tamta żyłka wydaje się super... choć trudno to ocenić tak naprawdę nie robiąc magic loopem. Wrażenie może być złudne ;)

      Usuń
  26. A nie ma mojej opcji - na drutach zwykłych i ze zszywaniem. Zagłosowałabym, Pozdrawiam Halina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę... Faktycznie Halinko... nie pomyślałam... a to dlatego, że nigdy takich zszywanych nie robiłam i zafiksowałam się tych bezszwowych :( Przykro mi... Dobrze chociaż, że napisałaś komentarz! Dziękuję!!!

      Usuń
  27. Szydełeczko Drogie, ale dajesz czadu z robótkami :) Normalnie mnie dech zaparło jak zobaczyłam te rękawiczki. I zaczęłam tez robić! Dziękuję za natchnienie:* I kibicuję mocno w następnych robótkach!!!!
    PS Jak wiesz, odkąd poznałam magic loopa, kilkanaście kompletów 5 drutów leży w szufladzie, może czeka na moje opamiętanie albo lepsze czasy...? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłaś robić? To pewnie niedługo na blogu je zobaczymy :) Następne robótki w toku :) Ty jesteś mistrzynią magic loopa! Bądź mu wierna ;) Pozdrowienia!

      Usuń
  28. Mam w planach takie rękawiczki - zrobię na 5 drutach bo innych nie mam :-)) i pierwszy raz się za to zabiorę zaraz jak skończę kamizelkę ;-)) Twoje są świetne ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę zatem śledzić Twoje rękawiczkowe poczynania :) Dziękuję za głos Karolina! Powodzenia z kamizelką!

      Usuń
  29. Rękawiczki dziergam magic loopem i bez zszywania, wszystko zresztą robię na okrągło drutami na żyłce. Inspiruję się islandzkim dziewiarstwem, a u nich jest to typowe.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! A to dopiero ciekawa sprawa!!! Nie znam w ogóle dziewiarstwa islandzkiego! Zaraz sobie do Ciebie zajrzę z ogromną przyjemnością :) Bardzo bym chciała pojechać na Islandię... rowerem :) Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Byłam na Islandii dwa razy, a w maju znowu się wybieram :) jak masz jakieś pytania organzacyjne dotyczące transportu czy bycia i życia na samej wyspie, to z chęcią odpowiem, w miarę swoich możliwości i wiedzy :)

      Usuń
    3. Ciągnie nas w takie rejony, właśnie raczej na północ niż na południe. Kiedyś nawet na poważnie rozważaliśmy Islandię na dwutygodniową wyprawę rowerową, ale oglądaliśmy troszkę filmów i kurczę na rowerach by się chciało, ale mogłoby być ciężko... ;) Na pewno kiedyś tam pojedziemy! Tam musi być przepięknie! Wtedy będę pamiętać, żeby się do Ciebie odezwać po rady i wskazówki, bo takie rzeczy są zawsze bardzo cenne :) Dzięki!

      Usuń
  30. Śliczne rękawiczki! :-) Troszkę "zazdraszczam" tej wprawy i umiejętności. :-) Na pytanie nie odpowiem, bo jeszcze nigdy nie robiłam rękawiczek na drutach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią praktyki :) Jak już zrobisz pierwsze, to każde następne będą prostsze, a w końcu zaczniesz robić według swoich pomysłów :) Rękawiczki kiedyś wydawały mi się takie trudne a teraz to jedna z moich ulubionych form :) Zachęcam Cię! Na pewno byś dała radę :):):)

      Usuń
  31. Och, jakie fajne, i świetnie cieniowane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieniowanie to zaleta włóczki :) Ja tylko musiałam zadecydować, w którą stronę będą się rozjaśniać :) Dzięki serdeczne i witaj u mnie :)

      Usuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...