środa, 11 grudnia 2013

Yarn Along (2)

Jeden dzień potrzebuję na wyszydełkowanie tego czegoś...
A jednak było warto, bo od razu w pokoju zrobiło się cieplej :)



"Jeden dzień" to też tytuł audiobooka, którego właśnie słucham. 
Sama nie wiem, czy mi się podoba... Bardzo lubię Agnieszkę Grochowską jako aktorkę, ale tym razem - sama nie wiem... A może właśnie tak trzeba tę książkę czytać? Mam mieszane uczucia także co do samej książki... ale nie doszłam jeszcze nawet do połowy, a to chyba za mało, żeby oceniać... Jako, ze film też jakoś przeoczyłam, milczę już i zamieniam się w słuch...

"Ta książka jest o miłości i o pewnym zagubieniu, o samotności i przeznaczeniu... Pokazuje,  jak czasem trudno jest zrozumieć to, co jest naszym prawdziwym szczęściem."
                                                                                                                    Agnieszka Grochowska






I jeszcze jedno:


Wysłaliście/łyście już komuś kartkę świąteczną? 
A może też jakiś drobiazg wrzuciliście/łyście przy okazji do koperty?
Czy ktoś z Was dołączył do akcji ROBÓTKA 2013? 

Ja już wysłałam i mam nadzieję, ze dzięki temu pojawi się uśmiech choć na jednej twarzy więcej w te Święta :)



39 komentarzy :

  1. Mam chyba identyczne taboreciki, koniecznie muszę im zmajstrować takie odzienie! Rzeczywiście, nawet od patrzenia robi się cieplej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo prawdopodobne Reniu, bo to taboret z Ikei. Był naprawdę "zimny". Takie "odnawianie" to fajna sprawa :) To tak jakby dawało się rzeczom nowe życie :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. :) Dzięki! Kolorki faktycznie optymistycznie się dobrały :)

      Usuń
  3. Wspaniałe okrycie taborecika !!
    No i te piękne, żywe kolory....
    Teraz będziesz miała weselej w pokoju.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kotka już polubiła ten nowy image :) Dzięki!

      Usuń
  4. wspaniały kolorowy akcent.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Akurat zostały mi resztki włóczek z innych prac, trzeba było więc je wykorzystać i tak to właśnie słonecznie się ułożyły :)

      Usuń
  5. Bardzo ładnie odziany taborecik :) Widzę, że nie tylko mnie coś wzięło na ciepłe kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Potrzeba nam troszkę słońca, choćby miało być sztuczne, w te ponure zimowe dni ;)

      Usuń
  6. Ładnie taborecik ubrałaś:)
    I wcale nie jest dziwne, ocenianie książki przed połową. Może i jestem dziwna, ale jak ja książki na początku "nie poczuję" to nie czytam. Bo wiem, że się zamęczę.
    Pozdrawiam, Marzena!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie często zniechęca lektor i odkładam. Tutaj postanowiłam dać szansę, bo nie byłam zupełnie na "nie"... Wysłuchałam do końca i mam lekki mętlik w głowie... Pora obejrzeć film!

      Usuń
  7. Pięknie dobrane kolory! Ja daję książce przysłowiowe 100 stron i albo czytam dalej albo odkładam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja też przeważnie tak robię, nawet daję mniej ;) W tym wypadku nie byłam pewna i dałam szansę, a teraz mam ochotę na film. Ciekawe, co okaże się lepsze :)

      Usuń
  8. Oj, pełnia lata u Ciebie w domu. Cudo! A książkę czytałam i nawet mi się podobała. Może to jednak kwestia czytającej Agnieszki Grochowskiej. Nie każdy aktor jest w stanie dobrze przeczytać powieść. A jest nawet w stanie zepsuć odbiór. Pamiętam czasy , kiedy każdą książkę czytałam do końca. Teraz trochę szkoda mi czasu. Tyle jeszcze fajnych książek przede mną. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa :) Masz rację, nie przeczytamy w życiu wszystkiego, trzeba dokonywać wyborów :) Może to faktycznie kwestia czytającej... nie jestem pewna... Cięgle mam mieszane uczucia po przeczytaniu. Jak dla mnie, to była bardzo smutna książka...

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Takie się ostały po innych projektach i ułożyły się same :) Naprawdę jestem zadowolona :) Mała rzecz, a jak cieszy!

      Usuń
  10. Nie znam tej akcji, jakoś ostatnio mało po blogach bywałam. Robię gwiazdki i rozdaję po rodzinie, ale czy to się liczy? Stołeczek dzięki kolorom cieplutki jak nadmorska plaża w tropikach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale palnęłam. Poczytam o akcji i zobaczę, co da się zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady ;) Nic nie palnęłaś! Nie podaję tu linka, tylko na stronie głównej. Dla mnie to też coś nowego - pierwszy raz wzięłam udział. Dzięki za miły komentarz :) Chciałabym mieć tyle cierpliwości, żeby robić świąteczne gwiazdki z cienkiego kordonka! Pozdrowienia :)

      Usuń
  12. Fajny pomysł z tym nakryciem na stołek. Można zmienic wystroj/ klimat kuchni zmieniając takie nakrycia i dorzucając kilka elementow w danej tonacji. Tez mam ochotę sporobowac. Kolęduję po blogach uczestniczek wyzwania i w każdym tygodniu znajduję tyle inspiracji, że potem nie wiem sama co wybrac. Pozdrawiam hardaska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, szczególnie jak pomysłów jest pełen worek i ludzie jeszcze dorzucają nowe co chwila ;) Może w jakiś kajecik warto zainwestować ;) To nakrycie faktycznie zmieniło coś w domu, więc polecam :)

      Usuń
  13. Jaki fajny pokrowiec :) Super kolorki!
    Jak mnie nie wciągnie pierwsze 50 stron to zazwyczaj odkładam książkę, choć zdarzały się wyjątki, gdzie przemęczyłam ponad 150 stron i dopiero wtedy okazywało się, że książka jednak była interesująca. Może druga połowa Twojego audiobooka będzie ciekawsza :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Teraz już nie marnuję czasu na audiobooki, które mnie nie zaciekawią, masz rację!

      Usuń
  14. Świetny pokrowiec taki optymistyczny. Książkę czytałam i podobała mi się. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... Coś mi mówi, że gdybym ją sama przeczytała, też bym miała pozytywne wrażenia... ;) Pozdrowienia!

      Usuń
  15. A taboret dostał drugie życie, a to za sprawą pięknego ubranka. Jak niewiele potrzeba aby zmienić wiele. Pięknie.
    A w akcji też biorę udział, zapisałam sie choć jeszcze nie wysłałam, mam zamiar zrobić to po niedzieli, bo nie wszystkie kartki mam gotowe, a i kilka drobnostek chciałam zrobić.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Jak niewiele trzeba :) Dzięki! Dołączyłaś? Super! Dopiero dzisiaj zerknęłam tutaj i widzę, że nie poodpisywałam... Nie wiem, jak to się mogło stać...

      Usuń
  16. No świetnie ożywiony taborecik :) Bardzo dobrze to wyszło!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczny pokrowiec na taborecik.
    A niektóre książki może po prostu potrzebują większego skupienia i refleksji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację co do niektórych książek. Może lepiej je po prostu wziąć do ręki zamiast słuchać? W tym przypadku tak jest na pewno!

      Usuń
  18. Mam taki sam taborecik w kuchni, jest szeroki i stabilny, ale zimny, zainspirowałaś mnie, muszę mu zrobić podobne ubranko, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To działaj :) Takie ubranko fajnie zmienia wnętrze :) Nawet się tego nie spodziewałam ;)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Może kiedyś jeszcze coś podobnego powstanie ;)

      Usuń
  20. Cudownie dobrałaś kolorystykę. Lubię takie ciepłe kolorki. I znowu poddałaś mi kolejny pomysł na "domową' dekorację :) Dziękuję. Marzy mi się jakiś wzorek do nakrycia swojej ławy... zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Osobiście dołączyłam do akcji "ROBÓTKA 2013". Jednak ze względu na moją prawą rękę, "ubraną w gips", udało mi się wysłać tylko jedną kartkę :( Ufam, że w przyszłości będzie ich więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało się znaleźć jakieś słoneczne skrawki, które akurat do siebie pasowały :) Super, ze dołączyłaś do ROBÓTKI :) Ja też wysłałam tylko jedną, ale niech każdy by tak zrobił, to ile kartek by dostali! Jedna moim zdaniem naprawdę wystarczy :)

      Usuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...