wtorek, 4 lutego 2014

kto ma ochotę przenieść się na chwilę do gorącej Afryki?


Mobile_mon, od której dostałam tę dziką boliwijską alpakę, już od ponad dwóch tygodni eksploruje Etiopię... ale nie z biurem podróży, nie w jej przypadku! To by było niemożliwe!  Wszystko zaplanowała sama i po długich przygotowaniach, liznąwszy troszkę języka amharyjskiego, poznawszy tamtejsze zwyczaje, kulturę, historię, wzięła Agę i pojechały... Odetchnęłam z ulgą w weekend, gdy odezwała się po tygodniu milczenia! Już zaczęłam się o nią poważnie martwić... 

Dla tych, którzy lubią podróżować realnie i wirtualnie - jej etiopską historię znajdziecie tutaj. Ja wiem, że nigdy nie będę miała okazji pojechać w te miejsca, gdzie ją niosą nogi, więc śledzę jej losy z zapartym tchem :)



16 komentarzy :

  1. Nigdy nie mów nigdy. Nie wiadomo co przyniesie los. Jestem pełna podziwu dla ludzi ,którzy w taki sposób zwiedzają świat nie zawsze przyjazny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no też prawda, nigdy nie wiadomo ... ;) Ja też podziwiam takich ludzi, bowiem, ile trzeba włożyć pracy w to, żeby się do takiego wyjazdu należycie przygotować, by potem czuć się bezpiecznie :)

      Usuń
  2. Pasja podróżnicza to jedno, ale podziwiam odwagę potrzebną do jej realizacji! Ja tylko palcem po mapie... Albo z książką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja palcem, z książką i rowerem, ale nie w tak odległe rejony, nie tak egzotyczne... Mobile_mon podziwiam za determinację i perfekcyjne, solidne, systematyczne przygotowanie do każdej wyprawy :)

      Usuń
  3. Zazdroszczę ludziom, którzy mają w sobie tę pasję podróżnika i wyruszają nieraz na koniec świata. Ja takiej odwagi nie mam, za to lubię czytać książki podróżnicze, które dla mnie mają namiastkę przygody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! I filmy! :):):) Pozdrowienia :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Można się fajnie ogrzać nawet tylko oglądając zdjęcia ;)

      Usuń
  5. Podróże piękna sprawa. Jest tyle ciekawych miejsc na świecie, które chciałabym odwiedzić i bardzo małe prawdopodobieństwo, że tam kiedykolwiek dotrę. Pozostają mi książki i filmy o tej tematyce.
    Odwaga odwagą do takiej wyprawy trzeba się jeszcze odpowiednio przygotować, finansowo również.
    Cieplutko pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dokładnie tak jak mówisz, wszystko to wymaga wiele pracy, wyrzeczeń i systematyczności.
      Tyle miejsc by się chciało zobaczyć...
      Pozdrowienia!

      Usuń
  6. Dziękuję Karola za podlinkowanie :) Właśnie dojechałyśmy do stolicy Tigraju, czyli Mekele, przed nami pustynia Danakil, w tym karawany solne i wulkan Erta Ale, jeden z niewielu wulkanów na świecie będący w ciągłej erupcji. Jeśli ktoś ma ochotę poczytać, jak nam podróżowanie w tych rejonach idzie, z chęcią zapraszam :)
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja na pewno będę czytać :):):) Widzę dzisiaj, że kolejna część podróży się udała :) Dzięki za uprzedzenie, że będziecie poza zasięgiem - tym razem nie będę się martwić ;) Uściski!

      Usuń
  7. wow to dopiero przygoda :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, jak dla mnie przygoda życia, choć znając mobile_mon, to pewnie wymyśli coś jeszcze lepszego :)

      Usuń
    2. Hehe, no "to coś lepszego" zaczyna się klarować, ale to jest dość mocne i jeszcze to trzeba przemyśleć. Wyjawię tylko: do Afryki raczej będzie powrót ;)

      Usuń
    3. Wiedziałam!!! Wiedziałam :):):) Wracaj no tu szybko i opowiadaj :):):)

      Usuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...