sobota, 1 lutego 2014

over the moon...


Tak nazywa się chusta, która powstała z myślą o naszej Babci, prześlicznej 91-letniej kobiecie. Ciemny kolor odpada, bo Babcię trzeba rozchmurzyć :) 



Wiem, wiem, Dzień Babci już dawno za nami, nie wyrobiłam się...



Wzór określony jest jako "dla zaawansowanych", ale zupełnie nie wiem dlaczego???
Może dlatego, że są tu dwa sposoby "double decrease", co po polsku oznacza robienie jednego oczka z trzech. Teraz już czuję/widzę tę różnicę pomiędzy:
CCD - filmik
SK2P - filmik





Technicznie:
Wzór:  Over The Moon
Druty: 3,5 mm
Wlóczka: Regia 4-fading (2 motki)

No właśnie... Włóczka... Wszystkie wzory w tej książce (Sock-Yarn Shawls), jak sam tytuł wskazuje, używają skarpetkowej. Na początku bardzo mnie to zdziwiło, ale teraz widzę, że świetnie się ona nadaje, w końcu to 70% wełny. W 100 g mamy ok. 440 m i dobrze, że zdecydowałam się jednak iść w chusty krok po kroku, że nie poszłam od razu w coś jeszcze cieńszego, jak ananasy, gdzie w 100 g mamy ok. 800 m. Nigdy nie przerabiałam nawet włóczki takiej grubości jak Regia i muszę przyznać, że trzeba się do tej cienkości przyzwyczaić, a najlepiej w moim odczuciu stopniowo, żeby nie doznać szoku ;) Włóczki typu lace na pewno jeszcze w tym roku spróbuję...




Lubię zadawać Wam pytania, ciekawa jestem wszystkiego, co dotyczy dziergania, więc dzisiaj pytam:

Czy używałyście włóczki skarpetkowej do robienia czegoś innego niż skarpetki?  
Jakie miałyście wrażenia?
Może mogłybyście dodać link do tej pracy? Chętnie bym Was odwiedziła, żeby zobaczyć, jak wyszło :)


66 komentarzy :

  1. Chusta jest wspaniała. Babcia będzie nią zachwycona. Z włóczki skarpetkowej dziergam od dawna chusty. Doskonale z niej się robi, wspaniale blokuje. Po zblokowaniu nie zmienia kształtu. Robiłam z włóczki skarpetkowej bardzo wiele w moim blogu są; efekt motyla, kirii ale to jest harunii bez zakończenia wzoru - zabrakło włóczki. Ostatnia to motyl http://wloczkarobione.blogspot.com/2014/01/maczek-szal-zwiewny-jak-motyl.html. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie - także za bardzo konkretny komentarz :) Zauważyłam właśnie, że wspaniale się blokowało i nawet po zakręceniu jej wokół szyi nie zmieniła kształtu. Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Babcia z pewnością bardzo zadowolona.
    Piękny prezent zrobiłaś.
    Jeśli chodzi o włóczki skarpetowe, to nie miałam okazji używać ich do innych tworków, ale uważam, że jak najbardziej nadają się do wszystkiego. Widziałam na kilku blogach sweterki robione ze skarpetkowej, czapki, kominy. Przecież ta wełenka nie ustępuje niczym innym włóczkom, a może nawet jest mocniejsza przez dodanie do niej odrobiny poliestru.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Masz Olu rację! Ja robiłam z niej coś po raz pierwszy i naprawdę jestem zachwycona :) Na pewno nie tylko do skarpetek będę jej używać, bo teraz widzę po bardzo pozytywnych komentarzach, że wiele dziewczyn robi z niej przeróżne rzeczy! Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Wspaniała chusta :-) Idealny prezent.
    Świetny wzór znalazłaś - pięknie prezentuje się w tym kolorze.
    A jeśli chodzi o wełny skarpetkowe, to niestety doświadczenia w ich przerabianiu nie mam... a te co miałam, zostały użyte właśnie na skarpety ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu :) Skarpetki mam dopiero w planach, druty 2,5 mm właśnie dzisiaj zamówiłam pod wpływem oczarowania skarpetkową włóczką :):):) Dzięki za odpowiedź na moje pytanie!

      Usuń
  4. Robienie dla kogoś to sama radość,Babcia pewnie zadowolona:)
    Włóczkę skarpetkową używałam do robienia chusty i czapki , i wydaje mi się że nadaje się do wszystkich projektów.Pozdrawiam Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) Przyjemność z prezentowania jest wielka! Ja tę włóczkę pokochałam. Muszę się tylko przyzwyczaić do jej cienkości ;)

      Usuń
  5. No jakże nie dla zaawansowanych?? W moim poczuciu dla profesjonalistów wręcz! Kobieto, jak patrzę na takie cuda, to bardzo czuję, że prawie nic nie umiem! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się tak tylko wydaje :) Ta chusta robi się sama. Nie używałam nawet tym razem markerów do oznaczania motywów. Spróbuj, zrób swoją pierwszą, tak jak ja niedawno, to naprawdę tylko tak trudno wygląda. Sama zobaczysz, że diabeł nie taki wcale straszny :):):) Zachęcam :)

      Usuń
  6. Bardzo ładną chustę zrobiłaś,babcia na pewno się rozchmurzy-:)
    A wzór na łatwy nie wygląda...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Może wzór wygląda efektownie, ale wbrew pozorom jest naprawdę łatwy :)

      Usuń
  7. Piękna chusta, rewelacyjny wzór.
    Raz robiłam chustę ze skarpetkowej, i byłam baaardzo zadowolona z efektu. Uważam, że sprawdziła się rewelacyjnie, i od tego czasu nie daję się zasugerować nazwą, tylko wybieram na zdrowy rozum. Sprawdzam skład i strukturę, i już. A że ktoś ją nazwał skarpetkowa ... to już trudno.
    Chusta jest tutaj - http://yellowmleczyk.blogspot.com/2013/06/skarpetkowa-lady-magdalene.html
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, grunt to wiedza i doświadczenie w robieniu! Ta nazwa jest wyjątkowo niefajna, bo od razu przychodzi na myśl, że to jakaś gorsza gatunkowo, jeśli ktoś nie ma kompletnie rozeznania w temacie, a to jest bardzo krzywdzące dla tej włóczki! ;) Też wspaniale mi się z niej robiło no i przede wszystkim blokowało! Dziękuję za namiary na chustę! Okazuje się, ze widziałam już ją, ale nie pamiętałam, jakiej włóczki używałaś. Nawet Ci powiem, że ten Twój wzór konkurował z over the moon dla babci, naprawdę!!!

      Usuń
  8. No, no... patrzę i podziwiam :) Wspaniale rozwijasz się w dzierganiu chust, to już chyba Twoja druga, jeśli się nie mylę? Gratuluję, chusta wyszła naprawdę prześlicznie! Kiedyś zapewne i ja będę miała swoją "premierę chuścianą"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druga, druga :):):) Dziękuję! Ja też długo tylko na chusty patrzyłam i podziwiałam u innych ;) Nie zdziwię się, jak u Ciebie jakąś zobaczę :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Długo nie mogłam zdecydować się na wzór ;)

      Usuń
  10. Piękna chusta, spodoba się babci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Taką mam nadzieję ;)

      Usuń
  11. Wyjątkowo ładna chusta, bardzo mi się podoba wzór i kolor pasujący prawie do wszystkiego. Wykonałaś ją perfekcyjnie, z sercem i babcia będzie szczęśliwa, jak od wnusi coś tak pięknego dostanie. Dzień babci minął, ale Walentynki przed nami. Włóczki skarpetkowej jeszcze nie używałam, więc nic nie podpowiem, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic Iwonko, bardzo miło, że się choć odniosłaś do mojego pytania :):):) Zawsze mnie ciekawią Wasze odpowiedzi, Wasze doświadczenia :) Mam nadzieję, że babci chusta przypadnie do gustu, że będzie ją nosić :) Dzięki!

      Usuń
  12. Śliczna chusta, ciekawy wzór. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładna jest ta Twoja chusta, sama jeszcze nigdy nie robiłam chusty na drutach, ale kiedyś do tego dojrzeję. Nie mniej jednak użyłam kiedyś włóczki skarpetkowej do zrobienia swetrów. Pierwszy z pojedynczej włóczki fabel Drops: http://dziergawki.blogspot.com/2013/09/freestyle-niemiecko-polski.html , a drugi z podwójnej delight Drops: http://dziergawki.blogspot.com/2013/10/sweter-ala-kocyk.html. Noszą się bardzo dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno Cię to nie ominie ;) Ja zaczęłam, bo ciągle je tylko oglądałam i podziwiałam ;) Teraz sobie przypominam, że i ja przecież robiłam sweterek z podwójnego Delight! Dziękuję za komentarz i odpowiedź na pytanie! To bardzo miłe :)

      Usuń
  14. Chusta wyszła Ci wspaniale ,a cieniutkiej wełenki się nie bój bo naprawdę nie ma czego ,ale rozumie twoje obawy bo i ja kiedyś je miałam ,ale naprawdę nie ma czego ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Cieszę się, że ktoś mnie rozumie i zachęca, motywuje :)

      Usuń
  15. PIękna chusta! Cóż za precyzja wykonania :)
    Ja bardzo często używam skarpetkowych włóczek do dziergania chust, ale także zrobiłam sweterek i jeszcze zamierzam kolejny poczynic.
    Tu moja ostatnia Gail ze skarpetkowej Merino Meilenweit
    http://bogaczka.blogspot.com/2014/01/hot-red-2.html
    Tutaj chusta z Magico Lana Grossa oraz Fabel Drops chyba
    http://bogaczka.blogspot.com/2013/04/mega-kolory.html
    Tu spódniczka
    http://bogaczka.blogspot.com/2013/04/pierwsza-dziana.html
    A tu sweterek z Trekking Hand Art Zitron
    http://bogaczka.blogspot.com/2011/08/trekking-cardi.html
    Chust robiłam najwięcej, ale nie będę Cię zamęczac linkami, haha :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :):):) Ja sobie przypomniałam, że jeden sweterek z Delighta też robiłam! Dzięki za wszystkie linki, zajrzałam wszędzie, spódnicą się już zachwycałam, ale nie pamiętałam zupełnie z czego ją robiłaś! Muszę poszperać za Zitronem, zobaczyć, jakie ma kolorki :) Rewelacyjny komentarz, jak ja takie lubię! Pozdrowienia :)

      Usuń
  16. Bardzo ładna chusta! Ciepły kolor i piękny ażurowy wzór! Babcia na pewno będzie szczęśliwa!
    A co do skarpetkowej włóczki, to robiłam z niej Boxy. Fajnie się robiło, a jeszcze lepiej się nosi. Pozdrawiam. Dana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dana :):):) Muszę sobie zerknąć na Boxy! A więc kolejny pozytywny głos na skarpetkową :):):)

      Usuń
  17. Chusta wyszła Ci ślicznie! Babcia z pewnością będzie zachwycona :).
    Co do włóczek skarpetkowych to bardzo je polubiłam i dziergałam już z nich skarpety, czapki i rękawiczki. Wykorzystanie ich do "produkcji" swetra też mam w planach. Chusty ani szala z nich nie zrobiłam, bo gdy miałam swój "chuściany" okres w życiu jeszcze nie byłam "zaprzyjaźniona" z tymi włóczkami. Teraz, gdy najdzie mnie ochota na wydzierganie jakiegoś szala czy chusty, to wykorzystuję do tego własnoręcznie uprzędzione wełny :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Asiu Twoją czapkę wrabianą z Fabela! Ciągle mi ona chodzi po głowie :) No i skarpetki w Twoim wykonaniu są fantastyczne! Zazdroszczę Ci pozytywnie umiejętności przędzenia! Też kiedyś bym chciała... Dziękuję za komentarz, bardzo konkretny jak zawsze, co sprawia mi wielką radość :):):)

      Usuń
  18. Piękna ta chusta. Ze skarpetkowych to chyba właśnie najczęściej chusty większość dziewiarek robi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... Choć skarpetkowa skarpetkowej pewnie nie równa, jeszcze się może przekonam... ;) Dziękuję za odpowiedź, to zawsze jest bardzo miłe :):):)

      Usuń
  19. Chusta bajkowa! Bardzo mi sie podoba ;-)) Na pytanie nie odpowiem, nigdy nie miałam w rekach włóczki skarpetkowej bo ja jeszcze skarpet nie odważyłam się wydziergać ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Mimo to jednak napisałaś parę słów w odpowiedzi :) Wszystko zatem przed Tobą! Pamiętam, jak podobnie mówiłaś o rękawiczkach a już je zrobiłaś :) Kto wie, kiedy sięgniesz po skarpetkową? ;)

      Usuń
  20. Uwielbiam włóczki skarpetkowe i namiętnie z nich dziergam właśnie chusty , mało mam zdjęć na blogu bo reszty po prostu nie zdążyłam zamieścić , tu masz moją pierwszą chustę z włóczki skarpetkowej http://allshadesofblue78.blogspot.com/2013/03/echo-flower-mam-i-ja.html , po przerabianiu z włóczek typu lace , wolę robić chusty właśnie ze skarpetkowej . Twoja wyszła świetnie, może pokusisz się zamieścić zdjęcie z babcią w chuście? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety babci tak szybko nie zobaczę... Chusta poleciała pocztą :) Ale może za jakiś czas? Fajny pomysł! będę pamiętać :) Twoja chusta jest prześliczna! Kolorystycznie wyjątkowa! Lace nie próbowałam... Już skarpetkowa wydaje mi się cienka, ale właśnie taka do przeżycia ;) No cóż, zobaczymy. Póki co ta włóczka podbiła moje serce, pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne, szczególnie jeśli chodzi o miękkość i rewelacyjne blokowanie :) Dziękuję za komentarz i odpowiedź na moje pytanie! Bardzo mnie ucieszył, bo jest konkretny, tak jak lubię :):):) Pozdrowienia!

      Usuń
  21. jest prześliczna!
    ja ze skarpetkowej jeszcze nie robiłam, ale widziałam chusty z takiej włóczki i mam nadzieję spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Jak spróbujesz, koniecznie się pochwal :) Pozdrowienia!

      Usuń
  22. Chusta śliczna i elegancko wygląda. Babcia powinna być zadowolona.
    Włóczkę skarpetkową lubię. Dziergałam z niej kamizelki i szale.
    Z chustami szczerze mówiąc to nie mam doświadczenia. Jeszcze do niedawna chusty bym nie ubrała. Od pewnego czasu zaczęły mi się podobać. Pierwszą i jak do tej pory jedyną wydziergałam niedawno na szydełku i pewnie pokażę w jednym z najbliższych postów.
    Cieplutko pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to jestem ciekawa, będę czekać na post z twoją chustą! Ja odkąd zrobiłam moją pierwszą, myślę już o kolejnych :) Wiem, że włóczka skarpetkowa będzie na pewno u mnie w użyciu w tym zakresie, bo wspaniale się blokuje. Za to na szydełku żadnej jeszcze nie robiłam... Dziękuję za miły komentarz i odpowiedź na moje pytanie :) Pozdrowienia!!!

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynko :) Mam nadzieję, że reakcja babci będzie podobna ;)

      Usuń
  24. chusta urocza, bardzo dopracowana :) podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :):):) Taki komentarz od Ciebie naprawdę motywuje :):):)

      Usuń
  25. Piękną chustę zrobiłaś:) Śliczny kolor i wzór. Robiłam chustę Haruni z włóczki skarpetkowej: http://welnianyciuszek.blogspot.com/2013/12/13-granarowa-haruni.html
    Z takiej włóczki chusty dobrze się robi i dobrze nosi, ładnie się blokują. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Także za link, na który zaraz sobie zajrzę :) Czyli kolejny głos za skarpetkową w chustach :)

      Usuń
  26. Zainspirowałaś mnie> Przypomniałam sobie że mam włóczkę skarpetkową w swoich zapasach. Już wiem że będzie z niej chusta i nawet klaruje mi się jej wizja. Chusta doskonała! Jestem pewna że spodobała się Babci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak fajnie, że mogę być źródłem inspiracji :) To do dzieła! :) Dziękuję za komentarz :):):)

      Usuń
  27. Jest piękna! Ja robię głównie z cienizny, ale chciałabym zrobić jakąś chustę bawełnianą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bawełnianą.... hmmmm... Kolejna rzecz, o której nie wiedziałam - że bawełna się nadaje na chusty. A jak się blokuje? Wiesz coś na ten temat? A cienizna i wszystkie te piękne wzory ciągle zaprzątają mi myśli ;) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  28. Piękny wzór i przyjemny dla oka kolor. Chusta wyszła wspaniale i Babcia na pewno będzie z niej zadowolona:)
    Co do włóczek... Jeszcze nigdy nic nie robiłam ze skarpetkowej. Głównie dlatego, że zawiera wełnę, a ja wełny unikam - gryzie mnie. Z takich cieniutkich włóczek też jeszcze nic nie dziergałam, Najcieńsza z jaką miałam do czynienia miała jakieś 550 m/100 g.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - kolor taki przyjemny miał być, żeby oka nie męczył, neutralny, do wszystkiego. To dziergałaś nawet z cieńszej niż ja :) Nie zwróciłam uwagi odwiedzając Cię, że unikasz wełny dziergając dla siebie... Będę teraz bardziej uważna :) Pozdrawiam ciepło i dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  29. Piękna chusta.Babcia pewnie bardzo zadowolona nawet jeżeli prezent troszkę się spóźnił:)))
    Ze skarpetkowej włóczki zrobiłam sweterek Boxy by Joji ale jeszcze nie miał premiery na blogu.Był kilka razy założony,raz wyprany i na razie leży-to jednak nie jest fason na zimę:)))Niedługo pewnie go pokażę:)))Pozdroofka:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ktoś mi już o tym wzorze pisał i zapomniałam sprawdzić... Intrygujące... Dzięki! Pokaż go, pokaż koniecznie! Bardzo chętnie go zobaczę :) Dziękuję za konkrety, jak zawsze :)

      Usuń
  30. bardzo ładna chusta i babci się pewnie podoba :) a co do cienkich włóczek, to jeszcze się ich boję. Raz miałam z taką do czynienia i przerobiłam w końcu podwójną nitką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja ;) Boję się i chciałabym ;) Będę próbować, włóczka zamówiona! Pozdrowienia :)

      Usuń
  31. Babunia zapewne jest chustą zachwycona. :-) Co do włóczki skarpetkowej, to niestety nie mam jeszcze żadnych doświadczeń, nigdy nie robiłam skarpetek... ale kiedyś pewnie się nauczę. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Podobała jej się bardzo :) Zrobiłam jej fajną niespodziankę :) Widzisz, gdybyś napisała wcześniej, mogłabyś wziąć udział w losowaniu dwóch motków skarpetkowej włóczki i miałabyś szansę je jakoś spożytkować ;) Brali udział wszyscy, którzy odpowiedzieli na moje pytanie w poście. Pozdrowienia!

      Usuń
  32. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Byłam kiedyś u Ciebie na blogu, ale niestety nie mając konta google+ i nie chcąc go zakładać, jestem wykluczona z komentowania :(

      Usuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...