piątek, 21 marca 2014

zorza - tylko moja!


Zaczęłam okres robienia dla siebie. Zbuntowałam się, bo szewc bez butów chodzi, a pięknych chust jest tyle, że ich ogromu nie ogarniam i tylko wiem, że każdą z nich chciałabym mieć w swojej szafie. Revontuli spodobała mi się ogromnie. Miałam parę zastrzeżeń do tej mojej pierwszej - przekombinowałam z blokowaniem, zamykałam oczka nie tak jak trzeba i paski, które się utworzyły są dla mnie za wąskie, nie w moim guście (wynik długich rzędów). Ja jednak wolę, jak kolory delikatnie przechodzą jeden w drugi, jakby przez mgłę. Dlatego też zamówiłam Wool Jazz (2 motki) z wielką nadzieją, że ona spełni moje oczekiwania. Spełniła! :)




 Jest to włóczka oczywiście inna niż skarpetkowa. Czuć, że to 100% wełny.
Pozwolicie, że podlinkuję swoją własną chustę pod poprzednim postem? Zrobię to, a co ;) Każdy może! Co więcej - możecie podlinkować kilka swoich projektów - kto nam zabroni? :) Pimposhka, BogaczKa, Wioletta G., ovillo, jolajka i Kasia tak właśnie zrobiły, więc i Wy się nie krępujcie ;)


Dziękuję Wam wszystkim jednocześnie za taki fajny odzew dotyczący Osobno Dzierganych Razem Pokazywanych! Dziękuję za wszystkie komentarze, za linki, które dołączacie, za banerki, które widzę na Waszych blogach! 
Strasznie mnie to cieszy :):):) 
Odwiedzam wszystkich podlinkowujących i zachęcam też wszystkich Was do odwiedzania tych, co linkują swoje prace, do ich oglądania i zostawiania po sobie śladu w postaci komentarzy. Same wiecie najlepiej, jaka to radość jak inni komentują :):):)


48 komentarzy :

  1. Piękna chusta, a kolory rzeczywiście fantastycznie się układają! Dzięki za namiar na tę włóczkę, jeszcze jej nie znałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorki faktycznie są świetne i pięknie w siebie przechodzą. Jeśli chciałabyś poczytać o tym, jak się ją odczuwa, polecam post Doroty:
      http://swetrydoroty.blogspot.com/2013/11/justa.html
      Faktycznie jest szorstka, przaśna, jak to wełna, ale mnie nie podgryza. Może to dlatego, że z tego szczęścia, że mam wymarzoną chustę, wyłączyłam wrażliwość? ;)

      Usuń
  2. Oj, fantastyczna! Nie mogę się już doczekać swojej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też! Rób i linkuj, ciekawa jestem niesamowicie całości, bo początek jest niezwykły!!! Estońska wełenka... Gdzie ją nabyłaś? Chciałabym jej kiedyś spróbować - kolorki są fantastyczne!

      Usuń
    2. Wełna estońska jest na allegro. Cena na pierwszy rzut oka wydaje się duża, ale to są zwykle motki po 200g lub więcej. Pierwszy raz z niej coś robię i jestem zachwycona:)

      Usuń
    3. Zaraz lecę sprawdzić w takim razie! :):):) Dzięki wielkie! Może napiszesz coś więcej o tej wełnie w swoim poście z całą chustą? Ciekawa jestem jaka ona jest w robieniu i w dotyku, jakie druty itd.

      Usuń
  3. Bardzo mi się podoba, to pierwsza Revontuli która mnie zachwyciła. :-)
    A zgadnij, co ja kończę? Dorotowy sweter z koła. Zaczęłam w niedzielę, dziś kończę, grubymi drutami idzie się jak burza! Mojemu mężowi bardzo się podoba, mówi, że pięknie się ten sweter układa na sylwetce. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? Pierwsza? Nieźle ;););) Mam nadzieję, że takie samo wrażenie będzie miała solenizantka ;)
      Sweter z koła? Właśnie dzisiaj sobie o nim czytałam! Mnóstwo się ich ostatnio pojawiło i ja się na niego czaję. Może w wakacje? Będę szukać na ravelry u Ciebie, ostatnio coś to zaniedbałam... Na Twojej sylwetce ułoży się tak pięknie jak na Doroty! Jestem tego pewna! Ciekawe, na jakich drutach robisz? Podpytam Cię później ile oczek w 1/8 powinno być jak robi się na mniejszych niż 7 mm. Pozdrowienia i trzymam kciuki za sweter! Cieszę się, że masz na niego czas!

      Usuń
  4. piękna:) ja nie robiłam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Może dzięki temu linkowaniu, jak tak się naoglądamy różnych, to ktoś się zachęci i chwyci za druty, tak jak Kasia z bloga "szyje się" ;)

      Usuń
  5. Obie wersję są piękne, nie umiałabym wskazać , która podoba mi się bardziej:) Pomysł z linkowaniem oczywiście świetny, tylko nie mogę na razie się podłączyć , bo nie robiłam niestety ani bucików, ani tej chusty, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Wolu :) To dopiero początek! Fajnie, że obserwujesz, że zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad, to zawsze mnie bardzo cieszy :):):)

      Usuń
  6. Wygląda pięknie, kolorki ślicznie się układają i słusznych rozmiarów jest chusta.
    Pozdrawiam i podziwiam dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jest, zgadza się ;) Ale dzięki temu można się też nią swobodnie okręcić i jest elegancko i cieplutko :)

      Usuń
  7. Piękna chusta, starannie wykonana, a kolory rzeczywiście pięknie się układają. Ja też nie lubię ostrych przejść między kolorami. Czy ta włóczka nie gryzie? Pomysł z linkowaniem jest fajny, ale ja też jeszcze nie robiłam tej chusty, a buciki dziergam inaczej, bez zszywania, więc na razie się nie podłączam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Renata :) Mam nadzieję, że mój mail z odpowiedzią doszedł i troszkę Ci pomógł. Ja jak zwykle odpisuję z opóźnieniem... Wolę mieć na to dłuższą chwilę, żeby się wczytać w komentarze z kubkiem kawy :)
      Pomysł z linkowaniem pojawił się jakoś tak samoistnie. Cieszę się, że się powolutku rozkręca, że są chętni. Może i Ty kiedyś znajdziesz to, co już robiłaś, a może któryś z projektów zachęci Cie do chwycenia zań? Nigdy nie wiadomo ;) To też jeden z pozytywnych rezultatów, jakie chciałabym zobaczyć :) Pozdrowienia!

      Usuń
  8. Pięknie wyszła! kolory cudownie się przenikają i rozmiar dobry, nic tylko nosić i chwalić się-:)))))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie :) Tak też robię - dzisiaj aura jest na to znakomita! ;) Dziękuję :)

      Usuń
  9. Pięknie wyszła, i przejścia kolorystyczne bardzo subtelne.też mam taką w planie ...tylko kiedy...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To może dołączysz? Choć ja mam chyba ten sam problem - chęci wielkie a czasu ciągle mało ;) Pozdrowienia!

      Usuń
  10. Ta chusta jest równie piękna, ma podobną kolorystykę do poprzedniej, ale jest mniej pasiasta i przez to subtelniejsza, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o taki efekt mi chodziło :) Dobrze, że aura taka paskudna - przynajmniej mogę ją założyć ;)

      Usuń
  11. Piękna chusta, fantastyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie uświadomiłam sobie, że dawno do Ciebie nie zaglądałam... właściwie do nikogo... cierpię ostatnio na chroniczny brak czasu (swoje udziergi zamieszczam także z dużym opóźnieniem)... cóż?!?
    Skończyłam czytać wszystkie zaległe posty i muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich postępów "chuścianych". Idziesz kobieto jak burza! Szczerze gratuluję!
    Mogę napisać tylko jedno - powyższa chusta jest naprawdę cudowna, zarówno wzór, jak i kolorystyka. Podziwiam także perfekcjonizm wykonania. Poza tym, jak dla mnie, wszystkie Twoje chusty są naprawdę rewelacyjne i w ogóle nie zauważam jakichś drobnych "niedociągnięć", o których pisałaś...
    Bardzo podoba mi się także pomysł "NASZE OSOBNO DZIERGANE RAZEM POKAZYWANE", wspaniała inicjatywa. Ja na razie na pewno nie dołączę, gdyż chust tymczasem nie robię, a pozostałe udziergi są przeważnie przeze mnie modyfikowane, zatem :(
    Jeżeli jednak zdecyduję się na wydzierganie chusty, to na pewno skorzystam z Twoich czytelnych i bardzo przydatnych podpowiedzi. GATULUJĘ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie Cię znowu widzieć :) Też czasem mam takie momenty, że czasu brak... Idę, idę w te chusty, bo wciągają jak narkotyk ;) Szukam kolejnych wzorów, włóczek, kolorów, sposobów upinania... Uczę się kolejnych technik potrzebnych do ich robienia... Szok! Każde niedociągnięcie to nauka, więc w sumie nie narzekam, jak się pojawiają - traktuję to jako część nauki ;)
      Dzięki za miłe słowa o akcji linkowania - bardzo mnie cieszy taki pozytywny odzew :):):) Ja tam uwielbiam Twoje autorskie projekty. Mnie do tego daleko, jeszcze nie ten etap. Mam nadzieję, że kiedyś będę tak śmigać jak Ty :):):)
      Spisuję moje wrażenia,to czego się nauczyłam, nie ukrywam, przede wszystkim dla siebie samej, bo myślę sobie, że może kiedyś będę chciała do któregoś z projektów wrócić (na pewno!) i nie będę pamiętać, co i jak ;) Zauważyłam, że do wielu rzeczy/technik się wraca, a jak się nie ma tyle doświadczenia, to się zapomina. Takie posty więc to fajna sprawa:) A jeśli ktoś dodatkowo skorzysta z moich doświadczeń to jeszcze lepiej! Pozdrowienia :)

      Usuń
  13. Świetne chusty dziergasz, ta ostatnia szczególnie mi się podoba. Też wolę takie łagodne przechodzenie kolorów.
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Rozkręcam się ;) Pozdrowienia!

      Usuń
  14. Ajj, piękna :) ma śliczne kolorki, ja nie mam aż tyle cierpliwości do szali i chust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorota! Ja też tak myślałam ;) Myślałam, że to jest trudne, że nie dam rady, że za bardzo precyzyjne, że włóczka taka cienka itd, itd... i odkąd zrobiłam pierwszą, to już nie mogę przestać ;) powiem krotko - jeśli nie chcesz mieć kolejnego uzależnienia, to lepiej nie zaczynaj ;) Ta chusta jest chyba wyjątkiem, bo generalnie nie lubię powtarzać projektów, ale kto wie, kto wie... Pozdrawiam Cię bardzo ciepło :)

      Usuń
  15. Śliczna! Faktycznie bardzo przyjemne przejścia kolorów i barwy delikatne, super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :) Do tej włóczki na pewno jeszcze wrócę, bo jej przaśność nadaje jej tylko charakteru ;)

      Usuń
  16. Chusta jest fantastyczna, i kolory i wzór bardzo mi się podobają. Ja zrobiłam kilka chust, ale tylko na szydełku. Muszę kiedyś spróbować na drutach, a widząc takie cuda jak u Ciebie, nabieram coraz więcej ochoty. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że to miejsce kogoś inspiruje! Łap więc za druty i działaj ;) Moje początki były fatalne, aż żal bierze patrzeć ;) (możesz pooglądać w zakładce "moje pierwsze kroki"). Aż czasami nie wiem, czy śmiać się czy płakać... ;););) No ale początki zawsze są trudne. Po dwóch latach już jest lepiej ;) Zachęcam Cię do drutów i ostrzegam jednocześnie, bo dla mnie są o wiele bardziej wciągające niż szydełko! Pozdrowienia :)

      Usuń
  17. Cudo cudeńko !!!Paseczki są takie akurat!!!
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna chusta! Wspaniały wzór :)
    A i włóczka ma takie kolory, że od razu nasuwa się wschód słońca nad jeziorem w chłodny poranek...
    :)
    Pozdrawiam,
    Inka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne porównanie :) Już sobie wyobrażam tę mgłę i aż ciągnie człowieka nad jezioro pod namiot, żeby ją zobaczyć ;) Jeszcze za zimno, ale już niedługo! Pozdrowienia :)

      Usuń
  19. Piękna chusta:) Te delikatne przejścia kolorów to jest to! Muszę zapamiętać co to za włóczka, bo daje bardzo fajny efekt. Pozdrawiam serdecznie. Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mnie ten sposób farbowania najbardziej odpowiada. Ta włóczka jednak jest "przaśna", jak to Dorota nazwała i o tym trzeba wiedzieć mając ją na oku. Wg mnie to dodaje jej uroku, ale wielu mogłoby się ze mną sprzeczać ;) Pozdrowienia!

      Usuń
  20. Piękna chusta :) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniałą chustę wykonałaś sobie! My rękodzielniczki stanowczo za rzadko robimy coś dla siebie... hihii ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Karolina :) Święta racja! Ciekawe, jak długo w moim postanowieniu wytrwam ;) Pozdrowienia!

      Usuń
  22. Sama nie wiem, która piękniejsza. Wcześniejsza bardziej kolorowa, co uważam za jej zaletę. Ta natomiast rzeczywiście ma łagodniejszy przepływ kolorów, jest bardziej harmonijna... też bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tak na nie patrzę teraz po jakimś czasie, to też już sama nie wiem, która lepsza... ;):) Dziękuję Reniu za miłe słowa :)

      Usuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...