czwartek, 8 maja 2014

mój pierwszy KAL


Podejrzewałam, że tak będzie... Zaczęłam przewijać wszystkie motki, nawet te, które teoretycznie przewinięcia nie wymagają...



Ale dzisiaj chciałam napisać o czymś bardzo konkretnym. Od kilku dni trwa chuściany KAL (czyli "Knit Along") u Agnes. Można wybrać jedną z tych trzech chust:
Amarylis
Gingerbread
Lily Magnolia
  dziergać i dzielić się tu na forum zdjęciami do 12 czerwca, a potem być może coś wygrać :) 
Odważyłam się pierwszy raz! Biorę udział!



Niby nic szczególnego - Regia 4-fading, ale bardzo tę włóczkę lubię za kolor, miękkość i wspaniałe blokowanie :) Miałam ją na drutach dwa miesiące temu dziergając fuksję na prezent i wracam do niej dzisiaj, bo chcę ją mieć dla siebie :)

Jak widać, praca wre...



Może ktoś dołączy? Więcej informacji o chuścianym KALu na blogu Agnes oraz na ravelry.



20 komentarzy :

  1. Nic tak nie cieszy dziewiarki jak pięknie nawinięte kolorowe motki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz stuprocentową rację Reniu :) Coś czuję, że mania przewijania trochę potrwa ;)

      Usuń
  2. Przecudny kolor włóczki :)
    Też przebieram nogami w oczekiwaniu na zamówioną przewijarkę i podejrzewam, że zrobię to samo, co Ty ;) jak już ją dostanę w swoje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię Ci się Aniu! Pamiętam jak ja czekałam, jak długo i jak niecierpliwie! To już pewnie na dniach skoro zamówiona, więc przyjemności Ci życzę :)

      Usuń
  3. Cudnie wyglądają Twoje przewinięte motki :-) Piękne kolory.
    Chusty cudowne - życzę Ci powodzenia w KAL-u... ciekawe czy to jest po polsku to, co napisałam... ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, w fabrycznych motkach włóczka wygląda bardzo biednie, a tutaj proszę - robi furorę ;) Kolor jest faktycznie świetny. Nie sądziłam, ze mi się spodoba dopóki nie wrzuciłam jej wtedy na druty. Piszesz jak najbardziej po polsku Kasiu :) Ciekawa jestem losowania na koniec KALa... :) Coś czuję, że będę przeżywać to losowanie!

      Usuń
  4. Pozwijane motki ładnie się prezentują.
    Chusta już ciekawie wygląda.
    Ja niestety będę tylko oglądać, bo druty puki co nie za bardzo mnie lubią.
    Pozdrawiam i powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie motki faktycznie mają urok :) Ja za to zdecydowanie wolę druty, szydełko nie często mam w ręku. Cały czas wydaje mi się, że druty dają więcej możliwości...
      Pozdrowienia!

      Usuń
  5. To wspaniałe, że nasze gadżety tak nas cieszą! Sprawiają radość ;-)) O to w tej naszej pasji chodzi ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - o to chodzi :) Zgadzam się w całej rozciągłości :) Tylko, że zaraz rodzą się kolejne marzenia ;) Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  6. Przewinięte motki wyglądaja ślicznie :). Do wspólnego dziergania nie dam rady się przyłączyć (zdecydowanie brak mi czasu), ale trzymam kciuki za Ciebie - chusta będzie miała cudny kolor :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do tej pory nigdy w żadnym KALu nie brałam udziału, ale tym razem się skusiłam, bo "temat" był akurat dla mnie, i tak miałam tę chustę zakolejkowaną :) Przeważnie mam jednak swoje pomysły, swoją wizję, ale może się wciągnę w to wspólne dzierganie, kto wie? ;) Kciuki będą potrzebne! Nie powiem - chciałabym wygrać, bo nagrodą jest wzór Agnes :)

      Usuń
  7. Motki idealnie zwinięte, aż miło popatrzeć. Na mojej nawijarce nie mieści się cały motek grubszej włóczki. Twoja nawijarka jest większa, albo włóczka cieniutka. Chustę dziergasz w pięknym kolorze, życzę powodzenia w losowaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm nie wiem sama... Na kolorowa jest dość gruba, bo to Padisah, motek ma 100 g. Utrzymywałam dość dobre naprężenie nitki, drucik jest potrzebny, ale ręka dziewiarki kontrolująca nitkę - też. Nie wiem, czy to ma znaczenie, czy może mamy po prostu różne nawijarki...? Dziękuję Iwonko za komentarz :) Chusta lekko spowolniła, bo ostatnia część ma warkocze, a ja trochę wyszłam z wprawy... ;)

      Usuń
  8. Jakie cudne te moteczki! A ja zamiast zabrać się za moją pierwszą w życiu chustę - pruję bluzkę i dziergam dalej, jej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za Twoje przedsięwzięcie i dużo cierpliwości Ci życzę! Ja też mam ochotę na jakąś letnią bluzeczkę, ale chusty totalnie mnie wciągnęły... Mam nadzieję, że Twoja pierwsza chusta i tak powstanie :) Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  9. Ha, ta włóczka nabiera faktycznie uroku po zwinięciu.Śliczne te gniazdka wyszły. Do KAL'u nie dołączę bo nadal ta pierwsza chusta jeszcze przeda mną.Wpadłam w wir szycia i uzupełniania garderoby.Jedynie czasem dziubnę mojego fileta na szydełku. Ale chętnie potrzymam kciuki za Ciebie i pokibicuję tu na blogu ;) Powodzenia zatem !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że nabiera? Jesteś kolejna osobą, która chusty ma jeszcze przed sobą, ale pewnie co się odwlecze to nie uciecze ;) Każdy ma jednak swój wir, ja widzisz mam zdecydowanie chuściany... Dziękuję za kibicowanie, chusta się powiększa!

      Usuń
  10. Powodzenia!
    Kolory włóczek są piękne! No sama bym lepszych nie wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kolor już w konkretnych skończonych projektach faktycznie mnie zachwyca, ale w fabrycznym motku naprawdę wygląda dość biednie... ;) Pozdrowienia!

      Usuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...