środa, 18 czerwca 2014

czytam, dziergam i markeruję ;)


Na drutach coś nowego, choć książka cały czas ta sama - "Włoskie buty".
Oczarowanie nią nie minęło.



Ktoś pytał o czym jest...
Myślę, że pierwsza strona, która tak strasznie mi się podoba, przekaże to najlepiej, więc cytuję:


               Zawsze czuję się bardziej samotny, kiedy jest zimno. 
               Chłód za oknem przypomina mi o zimnie mojego ciała, zupełnie jakby atak następował z dwóch stron. Nie poddaję się i wciąż walczę z chłodem i samotnością. To dlatego każdego ranka na nowo wyrąbuję przerębel. Gdyby na zamarzniętej zatoce stał ktoś z lornetką i mnie obserwował, doszedłby niechybnie do wniosku, że oszalałem i nie mogę się doczekać własnej śmierci. Nagi mężczyzna na mrozie rąbiący siekierą lód.
               Być może w głębi ducha mam nadzieję, że pewnego dnia naprawdę ktoś będzie stał w oddali. Czarny cień na białym tle. Zobaczy mnie i zdąży zareagować, nim będzie za późno. Choć tak naprawdę wcale nie trzeba mnie ratować, bo nie zamierzam się zabić.
               Wiele lat temu po katastrofie przeżywałem tak wielką rozpacz, ze rzeczywiście myślałem o odebraniu sobie życia. Nigdy jednak nie spróbowałem.Tchórzostwo okazało się moim najwierniejszym kompanem. Poza tym zawsze byłem zdania, że nie można sobie odpuszczać. Życie jest jak krucha gałąź nad przepaścią, a ja zamierzam trzymać się jej z całych sił tak długo, jak zdołam. Potem spadnę, jak wszyscy, nie mając pojęcia, co będzie na dnie...




Jednocześnie wpadłam w szał robienia markerów na różne sposoby i troszkę ich sobie narobiłam...
Na razie chyba mi starczy ;)


Niektóre z nich robiłam nowym sposobem - z linki jubilerskiej:


Jeśli chcecie tutorial - dajcie znać :)
Zapewniam, że tak jak inne, które pokazywałam, absolutnie nie haczą, już ja o to zadbałam!


62 komentarze :

  1. Ile kolorów ;) Ja porobiłam sobie komplety jednokolorowe ale i tak te robione własnoręcznie są o niebo fajniejsze niż plastikowe KnitPro. Szał markerowania trwa dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje są bardzo, bardzo fajne (szczególnie te na rzemyku) i to one były pierwszą inspiracją! Plastikowe KnitPro przydają się wtedy, kiedy markery trzeba przepinać z jakichś powodów, ale teraz już w zasadzie leżą nieużywane... Niechaj szał trwa i zaraża :)

      Usuń
    2. Taaaa moje też leżą, a mam dwa komplety. Ale nie powiem - ja lubię sobie zaznaczać co 20-30 rzędów postępy w robótkach i do tego KnitPro się świetnie nadają ale na drucie mi przeszkadzają. Rzemyk też może być ja akurat użyłam cieniutkiego sznurka woskowanego.

      Usuń
    3. Właśnie nie byłam pewna, jak to nazwać, a to sznurek woskowany :) Fajna rzecz zaznaczać postępy w robótce, szczególnie w tych większych!

      Usuń
  2. Jak dla mnie te markery wyglądają jak kolczyki! ;)
    Może to będzie nowy trend? Markery w uszach, na dodatek różnokolorowe!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolczyki też będą, ze spokojem ;););)
      Czyli, ze akceptacja, że się podobają ;)

      Usuń
  3. śliczne są, można by je nosić zamiast biżuterii :) (moje wyglądają inaczej, bo uszko jest z podwójnej linki, dlatego dodawałam kółeczko)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są fajniutkie! Ty od razu poszłaś w żyłkę! Dla mnie to była niezła zagwozdka, jak zrobić, żeby na dole nie haczyły, bo jak po prostu linkę ucięłam, to nie dało rady, haczyło i wkurzało... Cieszę się, że mogą być :)

      Usuń
  4. super czekam na turtial bo ja zamiast markera kawałka sznurka używam.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy :) Zrobię tutorial choćby tylko dla Ciebie :)
      A tak poza tym, to są już trzy inne o tutaj:
      www.szydeleczko.blogspot.com/p/tutoriale.html
      Może te też Ci się przydadzą? Może jak zrobisz, to się nimi pochwalisz, podlinkujesz? Zobaczysz, jak to takie markery zmieniają wszystko! :):):)

      Usuń
  5. Fajne te markery. Z ksiazka, a przynajmniej jej pierwszym zdaniem tez sie utozsamiam. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka ma klimat... zaraz do niej zasiadam...
      Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Koniecznie zrób tutka dot. markerów na lince jubilerskiej. Ja kiedyś takie robiłam, ale to był niewypał, bo zakończenie linki wiecznie mi haczyło. Nie wiem jak je trwale zabezpieczyć.
      Twoje nowe markery cudne. Ten z tęczowym koralikiem wygląda jak dziecięcy bączek do zabawy :)
      Pozdrawiam cieplo

      Usuń
    3. Zrobię! Tym bardziej, że parę osób wyraziło chęć :) Moje pierwsze też były porażką - haczyły bardzo - więc zrezygnowałam, ale potem wróciłam do pomysłu i rozwiązałam problem, pokażę jak :)
      Pozdrawiam Cię Agnieszko!

      Usuń
  6. są śliczne, wszystkie, poprzednie również, aż trudno wybrać, taka sweterkowa czy dziewiarska biżu - może to będzie nowa odmiana robótek? poproszę o tutorial, wcześniejsze już zapisałam; mam zamiar skorzystać i będą świetne a nietypowe prezenty dla znajomych dziewiarek, pozdrawiam, marynia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druga osoba za tutorialem :) Super! Będzie, obiecuję, może nie w tym tygodniu, ale będzie :) A dla dziewiarki to super prezent, każda się ucieszy!

      Usuń
  7. Cytat przypomina mi bardzo klimat z "Wilka stepowego" Hessa (Hessego?). Markery bardzo fajne i sporo ich, a ta chusta, co ją kończę, też jest w kolorze ochry, jak Twoja robótka. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż wstyd przyznać, bo to noblista, powieść znana, a ja nie czytałam... Ale poddałaś mi inspirację, zapisuję i poszukam, bo jeśli klimat jest podobny, to muszę :) Ciekawe która z nas pierwsza swoja chustę pokaże... pewnie Ty Justynko ;)

      Usuń
    2. Ale od razu mówię, że to trudna i ciężka książka, o samotnym człowieku. Trudno stwierdzić podobieństwo po małym cytacie, ale po prostu od razu poczułam te same emocje co przy lekturze Wilka stepowego. Kto pokaże pierwszy swoją chustę... się zobaczy :)))

      Usuń
    3. Spróbuję, zobaczę, bo mnie zaciekawiłaś - najwyżej nie przebrnę ;)

      Usuń
  8. Kochana, dokładnie takie same zrobiłam markery - z linki jubilerskiej (z braku ringów o odpowiedniej średnicy)! Great minds think twice ;)))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz je gdzieś na blogu Inko? Nie mogę znaleźć a chciałabym zobaczyć :)

      Usuń
    2. Jeszcze nie, bo zrobiłam je kilka dni temu, więc to świeżynki. Może dziś lub jutro znajdę czas na opublikowanie... :)
      Swoją drogą, zainspirowałaś mnie swoimi wcześniejszymi markerami :) A że nie miałam odpowiednich kółek, pomyślałam, że linka jubilerska też się nada.

      Usuń
    3. Milo to słyszeć! Opublikuj :) Może też podlinkujesz tutaj: http://szydeleczko.blogspot.com/2014/06/jak-zrobic-markery-dziewiarskie-cz3.html ? Będę śledzić Twoje wpisy :)

      Usuń
    4. Widziałam te śliczności! Super! Dziękuję Inko za link :)

      Usuń
  9. Bardzo jestem ciekawa, co dziergasz... w pięknym kolorze :-)
    Markery wspaniałe :-) Nawet sobie nie wyobrażasz, jak się cieszę, że na co dzień mogę się dziergać korzystając z pomocy prezentu od Ciebie :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziergam Kasiu kolejną chustę, a góra tych do pokazania już skończonych rośnie... ;) Cieszę się strasznie, że miło Ci się dzierga i kolorowo :) Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  10. Markery cudne, też jestem chętna na tutka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie :) Mam zatem kolejną chętną!

      Usuń
  11. Na książkę "Włoskie buty" poluję w bibliotece od dawna, ale zawsze ktoś mnie ubiegnie...Słyszałam, że naprawdę dobra!
    Markery kolorowe, wesołe! Ja ciągle na agrafkach, ale może znajdę czas i zrobię, tylko takie zapinane - do zaznaczania punktów na szydełkowym wzorze!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, można zrobić zapinane, wystarczy kupić odpowiednie zapięcie :) Dzięki Małgosiu za komentarz :)

      Usuń
  12. Tak piękne markery, mogą bardzo uprzyjemnić dzierganie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! naprawdę uprzyjemniają :):):)

      Usuń
  13. Ciekawy cytat. Ale ale - w tle coś pięknego widać - co dziergasz??? Śliczny kolor! Twoje markery są po prostu cudne! Ja nie będę sobie robić, po prostu kupię Twoje - są tak cudne, że trudno się im oprzeć :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziergam kolejną chustę Asiu, półksiężyc tym razem :) Nupki już mnie nie przerażają - dzięki niej mam niezłą wprawę! Dziękuję Asiu za tak miłe słowa :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy! Będę nad tym pracować :)

      Usuń
  15. Markery to świetna sprawa - mój mąż z małego gumowego wężyka mi takie wyciął, cieniutkie, zielone. Twoje są znacznie ładniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak fajnie mieć mężów złote rączki! :)

      Usuń
  16. Swietny , kolorowe ,sama radosc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda! Teraz mam tylko dylemat, który wybrać ;)

      Usuń
  17. Do książki czuję się zachęcona, więc jak mi kiedyś wpadnie w ręce to na pewno przeczytam.
    Markery cudnie kolorowe.
    Cieplutko pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło to słyszeć :):):) Pozdrowienia!

      Usuń
  18. Markery cudne!! Zwłaszcza ten w paseczki, zupełnie do zjedzenia. :D
    Pozdrawiam, Czajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może niektóre faktycznie wyglądają cukierkowo, jak tak się przyjrzeć... ;)

      Usuń
  19. Piękne te markery, jak cukiereczki ;) Aż szkoda, że przy szydełkowaniu nie są tak potrzebne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, o wiele bardziej przydają się przy drutach... Może to zachęci niektórych do chwycenia za nie? ;)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  20. Ależ przyjemnie zawiesić oko na takich markerach

    OdpowiedzUsuń
  21. Markery robiłyśmy razem z siostrą, ale troszkę inaczej. Robiłyśmy komplet takich samych znaczników, z których wyróżniał się tylko jeden. To co Pani pokazuje jest ciekawe, każdy inny :) No i można dopasować kolorystycznie do aktualnej robótki na drutach :)
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie chciałam - kolorowo, różnorodnie, choć pomysł, by były jednego koloru też jest ciekawy!
      Dziękuję za komentarz i witam, a przy okazji zaraz sobie zajrzę do Ciebie (błagam, tylko nie "pani" - jestem po trzydziestce) ;););)

      Usuń
    2. No to jesteśmy prawie równolatki ;) Pa :)

      Usuń
  22. Ale się rozpędziłaś z tymi markerami :) Wszystkie piękne, ciężko by mi było się zdecydować, który bym miała użyć :) chyba zawiesiłabym wszystkie hihi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, mam ich trochę i masz rację - teraz dylemat jest innego typu - który wybrać ;) przyznam, że najchętniej właśnie zawiesiłabym wszystkie :) Na szczęście często stosuję markery po każdym raporcie w chustach, żeby się nie pogubić, więc troszkę ich na drutach mam ;)

      Usuń
  23. Już mi się podoba ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie dosłownie od pierwszej strony :)

      Usuń
  24. Cudne Ci wyszły te markery. Ja swoje robię z nawoskowanego sznurka bo są miękkie i pozbywam się zapasu koralików :))) A ostatnio przekonałam się, że markerów nigdy za wiele jak musiałam użyć agrafek . Bardzo podoba mi się kolor włóczki z jakiej teraz robisz, bardzo. Mankella uwielbiam więc nawet nie komentuję bo byłabym bardzo stronnicza :))) Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Karoliny widziałam też takie z nawoskowanego sznurka i to świetny pomysł dla tych, którzy w biżuteryjne drobiazgi nie mają ochoty się bawić, a chcą mieć piękny gadżet :) ta włóczka to dropsowa alpaka, taka musztarda, pierwszy raz pomyślałam, że mogłabym taki kolor założyć ;) Pozdrowienia ogromne! Chyba powrócę jeszcze do tego autora :)

      Usuń
    2. Polecam Ci bo jego kryminały to bardziej świetna obserwacja społeczeństwa niż makabra. A Szwecja jaka opisuje bynajmniej nie jest ziemią obiecaną.

      Usuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...