piątek, 27 czerwca 2014

Zig Zag


Pamiętacie tę czekoladę? Pisałam o niej tutaj - zdecydowanie mam opóźnienie...


wzór: Zig Zag Diamond Shawl
włóczka: Drops Baby Merino (109 g)
druty: 4 mm



Użyłam Drops Baby Merino i uwielbiałam tę włóczkę podczas robótki - miękka, niesamowicie milutka w dotyku, lejąca, jakby lekko rozciągliwa, po prostu wspaniała! 


Ale zblokowałam i... klapa! Nie zblokowało się to dobrze, a długo leżało rozpięte szpilkami. Może na zdjęciach tego nie widać, ale efekt nie jest zadowalający i mówię to całkiem serio. Na zdjęciu poniżej widać jak jeden rożek się zagina i taki jest naturalny stan rzeczy w tej chuście (ze wszystkimi rożkami i z górą też) jeśli zarzuca się ją naturalnie, a nie do zdjęcia. Nie ukrywam, że doprowadza mnie to do szału... Przy Kynie brzeg był podobny, a jednak nie miałam takiego problemu...



Dzianinka jest mocno lejąca i może to jest problem - może ta włóczka jest zbyt śliska...? A może to kwestia wzoru (chusta robiona jest od jednego boku do drugiego)? Nie mam pojęcia... Co myślicie? Przecież to 100% wełny, powinno być ok!


Macie zdecydowanie więcej doświadczenia niż ja. Może używałyście Drops Baby Merino w chustach? Jeśli tak, to napiszcie proszę o wrażeniach. Nie ukrywam, że liczę na Was - bardzo bym chciała wiedzieć, co zrobiłam nie tak - czy winą jest dobór włoczki czy jednak wzoru?



48 komentarzy :

  1. Czekolada deserowa jest piękna i smaczna :) Na pewno się znosi i ułoży :) Cudowne rzeczy tworzysz!
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmm... nie wiem... nie wiem... ale dziękuję za miłe słowo! :)

      Usuń
  2. Cudna chusta :-) Przepiękny wzór. bardzo mi się podoba.
    Niestety z wełną mam doświadczenia pozytywne, ale nie chustowe, a sweterkowe ;-) W tym była doskonała.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu! Sweterek na pewno bym z niej zrobiła, bo naprawdę jest milutka niesamowicie, tylko chyba na cieńszych drutach, może 3,5 mm. A na jakich Ty robiłaś swój? Pamiętasz jeszcze?

      Usuń
    2. Niestety... nie pamiętam i nie pomogę...

      Usuń
    3. Tak myślałam Kasiu, ja też po fakcie zapominam ;) Tylko dzięki temu blogowi pamiętam, jakich materiałów używałam :) Fajnie jednak, ze wróciłaś i odpisałaś - dziękuję!

      Usuń
  3. Super wygląda czekolada ze spódnicą :)) Tej włóczki nie używałam nigdy, ale właśnie teraz doczytałam w jej opisie, że jest elastyczna. Może dlatego się buntuje i wraca do swojego kształtu :D No, ale to tylko taki mój strzał, na pewno ktoś się lepiej orientuje. Moim zdaniem chusta prezentuje się świetnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - teraz widzę, że to mój błąd - nieczytanie opisów włóczki... Przyznaję, nie czytam, interesuje mnie przeważnie tylko metraż... :( Będę teraz mądrzejsza! Dzięki wielkie, że zwróciłaś mi na to uwagę!!! Myślę, że masz rację Sylwa! Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  4. Robiłam jedną chustę z tej włóczki i mam o niej bardzo dobre zdanie. Moja chusta, to była Gail, czyli tradycyjna, trójkątna chusta.
    Twoja czekolada ma piękny, głęboki kolor i pokazujesz znowu nowy wzór. Może z czasem brzeg chusty się odpowiednio ułoży, a może delikatnie go potraktuj parą z żelazka.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może faktycznie tak zrobię Olu? Dzięki za pomysł, za podpowiedź rozwiązania :) Zobaczę, jak to podziała... Alushka pisze poniżej, że ta włóczka różnie się zachowuje w zależności od koloru... Ciekawe... Twoja Gail pewnie nie była czekoladowa?

      Usuń
    2. Ja używałam koloru białego czy może raczej śmietankowego.

      Usuń
  5. Ja przepraszam, że tak nie na temat, ale czy dobrze widzę, że masz butki z Lasockiego?:) Jeśli się nie mylę, to przymierzałam takie same (beżowe). Nawet chciałam je kupić, ale potem zobaczyłam inne i musiałam je mieć:)

    Z baby merino robiłam czapki. Ale wiem, że ta włóczka jest bardzo rozciągliwa.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę bardzo :) Strzał w 10 :) Bardzo lubię te butki i nawet się zastanawiałam nad beżowymi, choć może to głupie mieć ten sam fason w dwóch kolorach ;) Jestem wybredna w kwestii sandałków ;)
      A co do włóczki, to właśnie zdałam sobie sprawę, że powinnam czytać opisy włóczki, a nie tylko metraż - kolejne cenne doświadczenie! Oj to mnie naprawdę nauczy!

      Usuń
  6. Na zdjęciach chusta wygląda fajnie :) równiutko i estetycznie wykonana :)

    To teraz podzielę się moimi wrażeniami z dziergania chust włóczką Baby Merino Dropsa.
    Lubiłam tę włóczkę, naprawdę lubiłam aż do momentu jak wykonałam chustę w kolorze czarnym.
    Robiłam z tej włóczki cztery chusty Semele. Pierwsza była limonkowa, byłam zachwycona włóczką, po moczeniu i blokowaniu było ok. Po kilku miesiącach znowu robiłam Semele, tym razem z szarej włóczki Baby Merino. Wzór ten sam, taka sama ilość oczek, taki sam rozmiar drutów a chusta po blokowaniu wyszła większa i cieńsza. Następna chusta to znowu szara Semele i po roku od pierwszej znowu robiłam limonkową. No i teraz czarną. Czarna według mnie wyszła najgorzej. Mięsista i mięciutka robótka zmieniła się w rozwleczoną i sflaczałą chustę :(
    Moje wnioski są takie, że jakość tej włóczki zależy od koloru. Tylko szkoda, że dowiadujemy się o tym dopiero po zmoczeniu i blokowaniu :(( W robótce każdy kolor zachowywał się tak samo przyjemnie.
    Doszłam do wniosku, że jeżeli jeszcze raz będę musiała coś robić z tej włóczki to zrobię próbkę i ją zmoczę i zblokuję. Jeżeli się rozwlecze to użyję dużo cieńszych drutów, może to coś zmieni .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że napisałaś i to tak dużo! Niesamowite, że jej zachowanie zależy od koloru! Ciekawe, czy też od serii... Jeśli ją wezmę kiedyś na chustę (co pewnie zbyt szybko nie nastąpi jednak), to zrobię to samo przed rozpoczęciem dziergania! Mam co do tej chusty podobne wrażenia do Twoich - jest właśnie za bardzo wręcz lejąca. Miła owszem, ale taka jakby ciężka, bezkształtna, sflaczała, zupełnie tak jak piszesz. Do zdjęcia starałam się ją jakoś ułożyć rzecz jasna, ale przecież nie o to chodzi, prawda? Widzisz, jednak z drugiej strony dziewczyny też mają rację - muszę zacząć czytać opisy włoczek bardziej uważnie.... Jeszcze raz dzięki! Bardzo mi ta opinia pomogła! W takim razie wrócę jeszcze do tego wzoru, bo jest bardzo przyjemny i prosty :)

      Usuń
    2. Właśnie się zastanawiam czy od serii też zależy.... nie wiem. Po roku jak robiłam drugą chustę limonkową to kupowałam włóczkę w innym sklepie ... no chyba, że trafiłam na tę samą partię.... ale dla mnie i jedna i druga limonkowa była najlepsza :)

      Usuń
    3. Tę limonkę zatem sobie zapamiętam :)

      Usuń
  7. Piękna chusta i świetna spódnica - pasują do siebie kolorystycznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Tak właśnie miało być :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Nie dotarła jeszcze Asiu, też się zdziwiłam :( W poniedziałek sprawdzę na poczcie!

      Usuń
  9. Chusta wygląda na zdjęciach cudownie. Tak się przyglądam i przyglądam i nie wiem, gdzie się zwija. A może to też wina wzoru? Może brzeg jest tak zrobiony (np. same prawe z jednej strony) i po prostu będzie się zwijał? Skoro dziewczyny piszą, że ta włóczka jest trochę elastyczna, to pewnie będzie świetna na swetry! Co do chust nie wypowiem się, bo, jak sama wiesz, mam małe doświadczenie... Ale pięknie wkomponowałaś tę chustę w cały strój - jak ładnie zgrała się z listwą dolną spódnicy!
    Pozdrawiam cieplutko,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na sweter właśnie bardzo chętnie jej użyję, bo to musi być raj w czymś takim chodzić! Dzięki Asiu za tak miły komentarz :) Będę pewnie za jakiś czas próbować jeszcze raz z tym wzorem i inną włóczką, zwykłą skarpetkową, tak najlepiej chyba porównać i zobaczyć, w czym tkwi problem :)

      Usuń
  10. Fajnie dobrałaś kolorystykę chusty i spódnicy, wyszedł ciekawy komplet, jak jeszcze miły w dotyku, to super, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Iwonko! :) W dotyku jest super :)

      Usuń
  11. Zacznę od tego, że na zdjęciach widać fajną kompozycję kolorystyczną pomiędzy chustą, spódnicą, bluzką i sandałkami :)
    Jeśli zaś chodzi o włóczkę, to akurat z tej nie robiłam chusty (choć chodziła mi po głowie taka myśl w ostatnich dniach). Robiłam za to z Merino Extra Fine Dropsa, która jest grubsza, ma ten sam skład i sprężystość i też się rozczarowałam efektem. Miałam nawet wrażenie, że zmarnowałam fajną włóczkę, która najpierw była taka okrąglutka i sprężysta, a po blokowaniu się spłaszczyła i zmizerniała. Robiłam ją dla koleżanki i jej się podoba, ale tej włóczki już raczej nie użyję do wykonania chusty, choć do dziergania sweterków i innych zwartych dzianin jest świetna.
    Pytasz czy kierunek przerabiania może mieć znaczenie? Moim zdaniem nie, wszystko zależy od włóczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za Twój głos Retana! Masz doświadczenie w chustach i to dla mnie bardzo ważne! Tak więc na pewno będę próbować po prostu zwykłej skarpetkowej, którą znam i jeszcze raz sięgnę po ten wzór! masz rację - ten projekt mnie rozczarował i nie wiem, czy czasem nie będę jej pruć, zobaczymy...

      Usuń
  12. Chusta jest piękna, a że wykonana z włóczki - wełny takiej, a nie innej - tak się zachowuje. Będzie lejąca, delikatna, ale nie będzie sztywno trzymać "formy".
    Robiłam z Baby Merino Dropsa mi.in. kocyk niemowlęcy ażurowy (to prawie tak jakbym robiła chustę) i produkt finalny jest właśnie taki, że świeżo zblokowany jest większy i dobrze napięty, jednak ta sprężystość włóczki powoduje, że potem się "wstępuje". Przy kocyku niemowlęcym mi to nie przeszkadza (najwyżej zrobiłabym nieco większy). Po prostu myślę, że tę właśnie włóczkę należy dobierać na takie projekty, gdzie jej sprężystość będzie atutem a nie wadą. Sweterek nieażurowy i zrobiony na drutach cieńszych - nie zmienił formy i kształtu po namoczeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest to! Dziękuję Antonina za tak konkretny komentarz! bardzo dużo mi wyjaśnił i wiele nauczył! To jest to - trzeba z tej włóczki zrobić właśnie sweterek na cieńszych drutach, bo to musi się naprawdę fajnie nosić. Bardzo dobrze to ujęłaś - żeby dokładnie dopasować projekt do włóczki, żeby wykorzystać jej atuty! To mnie uczy, że muszę dokładnie czytać opisy!!!
      Pozdrawiam Cię bardzo ciepło i dziękuję za pomoc :):):)

      Usuń
  13. Szyleczko, to dla mnie zbyt profesjonalny problem, czarna magia po prostu więc się nie wypowiem.
    Mnie się po prostu podoba!
    uściskuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się bardzo cieszę z Twojego komentarza Dominiko :):):)

      Usuń
  14. Chusta jest świetna,- a,że układa się po swojemu to jej urok:)).
    pozdrawiam wakacyjnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... ja tam mam swoje wymagania ;) Nie wiem, czy nie będę jej czasem pruć, jak będzie taka niesforna ;););) Pozdrowienia!

      Usuń
  15. Śliczna, jest w niej cudowna miękkość i zwiewność:)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja nie podpowiem ale i tak mnie się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Dzięki, ze zostawiłaś po sobie ślad i tak :) Bardzo to miłe!

      Usuń
  17. Nic odkrywczego nie napiszę oprócz tego , co zostało już napisane, wina jest na pewno po stronie włóczki, jak słusznie zauważyła reszta poprzedniczek , jest ona sprężysta, i rzeczywiście ma niezłą tendencję do rozciągania przy namaczaniu, jednak po wyschnięciu wraca ona na swoje miejsce i nici z pięknego kształtu, nie robiłam z niej ażurów, tylko ścieg gładki , i do gładkiego jest idealna. Moim zdaniem winny tutaj jest specyficzny skręt jaki ma ta włóczka, co nie ulega wątpliwości iż Twoja chusta mimo tak drobnego mankamentu zachwyca, ale rozumiem zdenerwowanie, bo sam jestem czepliwa i taki niewinny szczególik może nieźle wyprowadzić z równowagi:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wiolu za zrozumienie :) Tak to już chyba jest z nami, że jak coś zrobimy własnoręcznie, to się czepiamy, widzimy mankamenty, których inni nie dostrzegają ;) Dzięki ogromne za konkretną pomoc - potrzebowałam takiego właśnie komentarza, w ogóle wiele się z nich wszystkich nauczyłam. Wrócę do tej włóczki na pewno, ale raczej w jakimś sweterku :)

      Usuń
  18. No na skrętach włóczek się nie znam! i chyba mi z tym dobrze hihii ;-)) Mimo Twoich słów chusta piękna! Swoją wczoraj upięłam... Pierwsza taka praca na drutach moja no i z szydełkiem połączona. Wiem, że nie umiejętnie zakończyłam część drucianą, zbyt mało elastycznie. Ale i tak jestem z siebie dumna;-)) O! ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazuj Karolciu tę chustę, pokazuj :) Wcale się nie dziwię, że jesteś dumna i Ci gratuluję! Pamiętam moją pierwszą chustę i każdą kolejną i to jaka byłam zadowolona i dumna, że się udało, a wydawało się bardzo trudne :):):) Wniosek? Wszystko, co proste najpierw jest trudne :) Ja już kilka razy miałam wtopę z wyborem włóczki - mnóstwo pracy, a potem rozczarowanie, bo np. włóczka nie chciała się blokować... No i wtedy aż łza się w oku kręci :( Myślałam, że już wszystko wiem na temat doboru włóczki i dostałam zimny prysznic :( Przydało się! Ocuciło, nauczyło i sprawiło, że będę czytać opisy włóczek bardzo uważnie!
      Pozdrowienia!

      Usuń
  19. Wpadłam do Ciebie z rewizytą a tu takie cudo! piękna chusta. Będę tu zaglądać bo bratnią duszę widzę. Książki i druty to jest to.A przy trudnych wzorach książkę mówioną polecam.Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Gabi :) Książki mówione to dla mnie super rozwiązanie, w ten sposób faktycznie nadrabiam zaległości książkowe, a wybór w bibliotece jest wielki! Choć nie ukrywam, marzy mi się takie jednoczesne dzierganie i czytanie, jak widzę u Ciebie na blogu! Może kiedyś... :) Z nadzieją pozdrawiam!

      Usuń
  20. Ja również nie na temat :-) Ale masz piękną spódnicę!!!! Boska!

    Włóczkę znam, lubię, ale robię z niej swetry dla dzieciaków tylko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spódnica SH - czasem uda mi się coś fajnego wyszperać ;) A co do włóczki - to masz 100% racji. Sweter z niej byłby wspaniały i muszę o tym pamiętać. Zresztą chusta uległa zniszczeniu - zajęły się nią koty pod moją nieobecność... :( No cóż...

      Usuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...