środa, 6 sierpnia 2014

wip czyli work in progress...


Jako że ja lubię dziergać, a Hubby fotografować, chciałabym, żeby co jakiś czas pojawiały się tutaj jego zdjęcia dziewiarskie "w trakcie", bez żadnego tekstu - tylko tytuł wpisu i zdjęcie. 




W ten sposób będę mogła dokumentować jego eksperymenty i moje postępy za jednym zamachem :)




Dzisiaj jeszcze coś napisałam, ale od przyszłego razu te wpisy będą ciche i zawsze zatytułowane "work in progress...".



20 komentarzy :

  1. Moim zdaniem świetny pomysł! hihi my tez mamy się nie odzywać:)))) To był żarcik oczywiście:))) Widzę , że na drutach jakieś cieniutkie ładne coś, pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :);) Nie, nie, Wy się odzywajcie! :)
      Hubby ostatnio mnie zaskakuje zdjęciami coraz bardziej i chciałabym je tu jakoś pokazać :)

      Usuń
  2. Fajny pomysł! To my cichutko będziemy Twoje wip-y ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Mam nadzieję, że się przyjmie :)

      Usuń
    2. Zjadło mi "podziwiać".
      A więc będziemy cichutko podziwiać Twoje wip-y ;)

      Usuń
  3. Cudne zdjęcia :-) Wspaniały pomysł.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne zdjęcia! I fajny pomysł. A co to - to na drutach?
    Pozdrawiam cieplutko,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asiu! A na drutach chusta oczywiście - nie odpuszczam ;)
      Pozdrowienia ogromne :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Cieszę się na takie uśmiechy - znaczy chyba, że będziecie nadal zaglądać :)

      Usuń
  6. Ciekawy pomysł. Mój ślubny niestety nie lubi robić zdjęć, więc wszystkie muszę robić sama...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojemu aparat w rękach się pali, więc korzystam jak mogę ;)
      Mam nadzieję, że takie ciche wpisy też będą ciekawe, może nawet inspirujące?

      Usuń
  7. Rzeczywiście zdjęcia są śliczne :) Fajnie mieć kogoś, kto tak chętnie i profesjonalnie fotografuje Twoją twórczość!
    Ciekawy pomysł z "cichymi wpisami", mnie się podoba i z przyjemnością będę oglądać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekażę Hubby'emu :)
      Czasem fajnie jest pomilczeć, tak sobie myślę... Czasami taki cichy wpis może więcej znaczyć niż głośny - nie zawsze trzeba gadać ;)

      Usuń
  8. fajny pomysł i aż zazdroszczę fotografa, bo ja owszem kupiłam sobie fajny aparat, ale dodatkowej pary rąk a na dodatek chętnej do fotografowania nie dali w pakiecie ;) mogłam chociaż statyw i zdalny spust sobie dokupić hihi bo ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hubby ma smykałkę, nie to co ja ;) A próbowałaś z samowyzwalaczem?

      Usuń
  9. To się dogadaliście :) mojego muszę poprosić.
    A widzę kolejna cienizna, podziwiam. Ja jestem póki co pokonana przez te pajęczynki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, proś! :) Akurat ta cienizna jest bardzo sympatyczna, tak kolorystycznie jak i technicznie!

      Usuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...