środa, 3 września 2014

Jose Saramago "Podwojenie"


Jose Saramago jest laureatem Literackiej Nagrody Nobla. Jego "Podwojenie" towarzyszyło mi wieczorami na polu namiotowym i prawdziwie wciągnęło, choć pozornie nie dzieje się tu wiele...





Zafascynował mnie język, przedstawienie bohatera, sam pomysł i zakończenie, które spowodowało, że przeszły mnie ciarki... Nie jest to jednak łatwa lektura. Trzeba czytać ją w ciszy i spokoju, żeby naprawdę się rozkoszować, przenieść się w inny świat.... Trzeba się przyzwyczaić do tego, że dosłownie każda strona zapisana jest takim właśnie maczkiem:





 Dialogi wplecione są w tekst tak, że na pierwszy rzut oka są kompletnie niewidoczne - nigdy wcześniej nie czytałam czegoś podobnego. Jeśli to Was nie zniechęca, gorąco polecam dzisiaj "Podwojenie", a jeśli czujecie, że nie dacie rady przez nie przebrnąć, to może film, który powstał na jego podstawie? Zwiastun możecie zobaczyć tutaj


18 komentarzy :

  1. Ten zwiastun mnie baardzo zaciekawił. Chętnie sięgnęłabym po książkę, ale zastanawiam się kiedy.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oto dylemat każdej z nas chyba, każdej, która nie czyta dziergając... Ja zaczęłam nadrabiać zaległości w czytaniu, stąd mniej udziergów ostatnio. Sama jestem ciekawa filmu, choć już na pierwszy rzut oka widzę, że inaczej sobie to wyobrażałam czytając... Pozdrowienia!

      Usuń
  2. No to czytałyśmy w sierpniu to samo :)
    Ja jestem zachwycona, ale u mnie to stan normalny wobec Saramago. W tym roku Czytałam też jego "Kaina" i tez polecam - zupełnie inna historia, zupełnie inny świat, ale mistrzostwo pióra to samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę! Jak fajnie to słyszeć :) Ja nadrabiam i Saramago jest jednym z pierwszych na liście po tej książce!

      Usuń
  3. Saramago czytałam tylko 'Miasto ślepców" i byłam zachwycona! Na pewno pprzeczytam Podwojenie, bo miło i pięknie zachęciłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, warto :) A "Miasto ślepców" widziałam tylko w kinie i podobało mi się ogromnie, ale i tak sięgnę po książkę, bo jestem jej bardzo ciekawa!

      Usuń
  4. Obejrzałam zwiastun i szalenie mnie zaintrygował ale przed filmem wolę przeczytać książkę i wyobrazić sobie po swojemu. To "Miasto ślepców" też brzmi ciekawie a jak jeszcze tak chwalicie to już sobie zapisuję w kolejkę do przeczytania.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja Jolu - przeczytaj najpierw książkę! :) Ja widziałam ekranizację tej drugiej, ale dawno temu, a poza tym książka to zawsze coś innego :) Nie często ma się okazje najpierw czytać, a potem iść do kina! Warto skorzystać :)

      Usuń
  5. No i tak mnie to zainteresowało, co napisałaś, że książkę już mam :) Trochę to potrwa zanim zacznę czytać, ale na pewno chętnie się podejmę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Ciekawe jakie będą wrażenia :)
      Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  6. Dobry zwiastun!!! :)Ściągam to ;)!!!! Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To coś czuję, że więcej osób będzie oglądało "Wroga" w ten weekend ;) Cieszę się, pozdrowienia!

      Usuń
  7. Karola, czyżby blog dziergajacy zamieniał się w bloga książkowo-dziergajacego?;) A nice idea;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak mnie wzięło po tych wakacjach... ;) W Sopocie, gdzie dotarliśmy, jest świetna kawiarnio-ksiegarnia o nazwie bookarnia, gdzie można wypić świetną kawę, zjeść przepyszne ciacho i czytać do woli, a nawet kupić jedną z książek, którymi jest się otoczonym. Fantastyczne miejsce odkryte przez nas już poprzednim razem. Wracam tam zawsze po tę atmosferę. Szkoda, że u nas nie ma czegoś takiego, ale i tak kontynuuję czytanie po kawiarniach jak tylko mogę :):):)

      Usuń
  8. Oj nie wiem czy bym się skusiła na książkę, nie lubię jak przechodzą mnie ciarki, brrrrr.
    A na drutach masz coś pięknego, jakaś prześliczna fioletowa pajęczynka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie wczoraj obejrzałam film i... jest to film na podstawie książki, nie adaptacja. Dobry, klimatyczny, świetnie pokazuje wielkie miasto, ale ostatnia scena mnie zaskoczyła, czekałam na coś zupełnie innego... Tak to bywa z filmami ;) Czytając książkę miałam zupełnie inne wrażenia, inaczej wyobrażałam sobie głównego bohatera, ale rozumiem też scenarzystę, że chciał wprowadzić odrobinę nowoczesności :) Jeśli nie lubisz, jak przechodzą Cię ciarki, to film też zdecydowanie odradzam ;) Swoją drogą to wielkie wyzwanie zrobić z tej książki film, nigdy bym nie pomyślała, że można...
      Na drutach coś, co niedługo pokażę w pełnej okazałości :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  9. Oo coś dla mnie, tylko to wydanie jakie koszmarne w czytaniu.... oj... :/
    wolę książkę najpierw, więc film odkładam na kiedyśtam. A powieść zapisuję w kolejce mimo wszystko. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, łatwa nie jest, ale wciąga po pewnym czasie jak nie wiem co i przyzwyczajasz się tak, że te zapisane od góry do dołu kartki już nie przeszkadzają :) Zdecydowanie polecam książkę - film jest ok, ale zdecydowanie inny niż książka, miałam okazję go wczoraj oglądać. Pozdrowienia!

      Usuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...