sobota, 20 września 2014

misa na owoce z włóczki Zpagetti


Misa na owoce rzędami skróconymi właśnie powstała. Marzyłam o niej od dawna!




Robiłam ją tak naprawdę do końca nie umiejąc sobie wyobrazić, jaki jest cel tych wszystkich zabiegów, gdzie trzeba będzie zszyć... 





Całe dłonie bolały już po kilku pierwszych rzędach - czy Wy też tak miałyście?
Nie spodziewałam się, że spotkanie ze Zpagetti, o której marzy prawie każda chyba dziewiarka, będzie bolesne ;)




W oryginalnym wzorze wcale nie jest użyta Zpagetti, tylko włóczka Drops Eskimo, później slilcowana. Zpagetti jednak dała radę - misa wyszła spora i świetnie trzyma kształt nawet gdy jest pusta :)




włóczka:   Zpagetti (1 motek) - starczyło na 19 powtórzeń
druty:   12 mm



61 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Już od dawna chodził mi po głowie :)

      Usuń
  2. Misa wyszła rewelacyjnie. Określenie rzędy skrócone nic mi nie mówi, ale chyba zgłębię temat bo bardzo mi się podoba efekt końcowy. Świetna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w ogóle nic trudnego, bo nawet nie każą tu robić "wrap & turn" we wzorze. Warto więc spróbować nawet nie mając pojęcia o rzędach skróconych. Gdybym tego nie napisała, to czytając wzór nie znalazłabyś w nim niczego, czego byś nie umiała, zapewniam!

      Usuń
  3. Największe druty na jakich robiłam to 10, też nie wspominam miło dziergania na nich. Niby duże a robota wcale nie szła tak szybko jakbym tego chciała.
    W sumie to zawsze widziałam takie dodatki robione na szydełku, Ale przyznaję, że twoja wersja mi się bardzo podoba: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ fajne zdjęcie się pojawia przy Twoich komentarzach! Nowe, prawda?
      Ja też zawsze robiłam na szydełku, ale kiedyś widziałam u Agaty taką na drutach, dawno temu, i wtedy na nią zachorowałam, choć teraz wiem, jak trzeba się namachać przy takim projekcie... ;) Dziękuję!

      Usuń
  4. Świetna. Podziwiam. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Misa wygląda bardzo ciekawie. Takie misy/koszyczki widziałam na szydełku, nie na drutach a tu jeszcze z rzędami skróconymi :)
    Włóczka jest chyba dość sztywna i do tego jeszcze te grube druty, robota musiała być naprawdę trudna. Ale wyszła ciekawie i oryginalnie. Podziwiam.
    Sama mam rozpoczęty sweter na siódemkach i wcale nie nie jest to robótka przybywają w ekspresowym tempie, idzie mi dość opornie :) Te grubasy mnie spowalniają, wbrew pozorom.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto było Jolu, choć się ostro namachałam ;) Ja też zawsze miałam ochotę na taki sweter z grubej włóczki, a teraz jak tak piszesz, jak też znam 12 mm, to już się zastanawiam... Będę czekać na ten Twój sweter!!! Może mnie zainspiruje :):):) Pozdrawiam Cię ciepło, dziękuję za komentarz, jak zawsze ciekawy, i zaraz się do Ciebie wybieram :)

      Usuń
  6. Koszyk wyszedł Ci świetny! Dzięki za linka do wzoru - może skorzystam :). Mam 4 motki tasiemkowej wiskozy, na którą kompletnie nie mam pomysłu. Może gdyby przerabiać ją podwójnie i na nieco mniejszych drutach, też wyszedłby z niej fajny koszyk? Muszę kiedyś spróbować :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tasiemkowej wiskozy? A jaka to konkretnie? Na pewno wyszedłby fajny! Trzeba by było pewnie pokombinować też z ilością oczek, ale to dla Ciebie Asiu byłaby pestka przecież!
      Pozdrowienia i dziękuję za komentarz :)

      Usuń
    2. Nazywa się Carina (z firmy Xima) i ma 180m/100g. Na pewno jest cieńsza od Twojej włóczki, ale tak jak piszesz można pokombinować z ilością oczek lub zrobić mniejsze miseczki :)).

      Usuń
    3. Sprawdzę zaraz! Ciekawa byłam, bo wiskozy jeszcze w ręku nie miałam, tak jak innej tasiemkowej. Dzięki!

      Usuń
  7. Fabtastyczna:-). Warto było się przy niej pomeczyć:-) Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, warto! Już widzę, jak fajnie się sprawdza i jak się znajomym podoba!

      Usuń
  8. Zapraszam serdecznie na rozdanie kolorowyswiatkatarzyny.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz rację z tą Zpagetti, też mi się strasznie podoba i maży zrobić ogromniasty dywanik w kolorach czekoladowo-kawomlekowych :) cierpliwie czekam na przypływ gotówki i weny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Takie dywaniki to super pomysł! Widziałam ich trochę i nie przestają zachwycać :) Z tego, co wiem, to fastryga produkuje chyba swoją spaghetti, tańszą i w przeróżnych kolorach.

      Usuń
  10. Na drutach jeszcze nie widziałam zrobionego koszyka - ciekawy pomysł!
    Czy potem koszyczek usztywniałaś jakimś preparatem, czy trzyma się sam z siebie?
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzyma się sam! Ma jakby dwie warstwy i dlatego nie ma z tym żadnego problemu. Nie potrzeba usztywniać, a nawet bym odradzała, bo mogłoby to wyglądać sztucznie i nie tak przytulnie... Pozdrowienia!

      Usuń
  11. Wyszła super. A z daleka wygląda na wiklinową :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  12. jak przeczytalam tytul posta pomyslaalm- eeee..nic dla mnie- nie lubie dzierganych akcesoriow...ale ta misa wyglada rewelacyjnie!!! super pomysl!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie próbuj, bo wzór jest łatwy, choć trzeba się troszkę namęczyć fizycznie ;)

      Usuń
  13. brawooooo! fantastyczna :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak dziś, jak zobaczyłam misę zrobioną na drutach pierwszy raz właśnie na Twoim blogu i jak mnie oczarowała! Wtedy mi wyjaśniłaś, jak ją robiłaś, ale mi to nic nie mówiło... ;) Cieszę się, że dorosłam do tego projektu i że się udało :) Dziękuje za inspirację Agata!!!

      Usuń
  14. Cudna ta misa, muszę wypróbować w końcu tę włóczkę, bo fantastyczne rzeczy z niej wychodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do niej pewnie wrócę, choć chyba nie za prędko... ręce muszą odpocząć... ;)
      Dziękuję!

      Usuń
  15. Ależ zaskoczenie! Zupełnie nie przyszłoby mi do głowy po zapowiedzi, że tworzysz coś takiego. Zwłaszcza, że na zdjęciu nie widać aż takiej grubości drutów. Fantastyczna ta misa, trud się opłacał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :) Fajnie, że jest zaskoczenie! O to mi chodziło :):):)
      Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  16. Koniecznie muszę kiedyś wypróbować tą włóczką, co do bolących dłoni - mnie bolały jak próbowałam przerobić na 8,0 mm podwójną nitkę, więc się nieco zniechęciłam do grubych drutów, nie powstrzymało mnie to jednak od nabycia 9,0 mm by wydziergać coś z grubaśnej włóczki jak drops andes ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę! To może jednak, skoro te 9-tki nabyłaś? :) Ja też dziergałam włóczkę o takiej samej grubości jak andes, ale tak się nie namęczyłam, o nie! Wtedy to był komfort i podobało mi się, a Zpagetti jest specyficzna, ciężka sama w sobie, motek, a co za tym idzie - moja misa, waży prawie kilogram! Trzeba się mocno namanewrować... Zbyt szybko do niej nie wrócę, choć bezsprzecznie ma swój urok!

      Usuń
  17. Świetna misa a może koszyk, hihi :) Podziwiam bo nie cierpię grubych drutów :)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nie mam nic przeciwko, ale Zpagetti jest wyjątkowo ciężka w robieniu, nieporęczna...
      Pozdrowienia!

      Usuń
  18. Świetny pomysł. Efekt rewelacyjnie się sprzedaję. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładna misa, podoba mi się kolor, taki jesienny. A wydawałoby się, że zpagetti jest dość miękka... Kiedyś robiłam kosz ze sznurka bawełnianego, na szydełku, myślałam że ręce mi odpadną. Ale efekty rekompensują ból nadgarstków ;-). Pozdrawiam - silvarerum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest miękka, to prawda, miękka i miła tylko ciężka... Ta misa waży ok 850 g, a to prawie kilogram! No właśnie - a skąd Sylwia miałaś ten bawełniany sznurek?

      Usuń
    2. Ze Sznurpolu.pl - mają bawełniany w 15 kolorach i poliestrowy w 60. Sprzedają również gumy i taśmy.

      Usuń
    3. Lecę zobaczyć!!! Dziękuję jak zawsze, że wracasz i odpowiadasz - super :):):)

      Usuń
  20. Ojej, jaka świetna misa, w bardzo adekwatnym jesiennym kolorze, ślicznie prezentuje się z owocami:) I kompletnie nie potrafię sobie sobie wyobrazić jak ją zrobiłaś?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do końca nie wiedziałam - wzór niby to opisywał, ale dla mnie nie dość obrazowo. Dopiero gdy miałam jej wystarczająco dużo zrobione, cały pomysł zaczął się klarować... Trudno to wytłumaczyć nawet... Trzeba zacząć robić, a się wszystko wyklaruje. Ja polecam zaufać własnie wzorowi, a Ty Reniu chyba lubisz takie akcesoria. Może spróbujesz? Pozdrowienia!

      Usuń
  21. Cudna misa :-) Wspaniale wygląda z owocami.
    A mnie marzy się chodniczek... dywanik... ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też!!! Ale nie wyobrażam sobie jak można zrobić dywanik, bo to o wiele większy projekt! Chociaż kusi, kusi, pewnie! Widzę czasem na blogach takie dywaniki i zawsze są urocze!

      Usuń
  22. Misa wyszła super. Bardzo podoba mi się jej kolor.
    Z tej włóczki już dziergałam. I tu masz rację;- ciężka robótka. Co prawda z dywanika do łazienki chwilowo zrezygnowałam- bo wzorem francuskim (jak początkowo planowałam) wychodził za gruby. Nic,.. pomyślę nad innym rozwiązaniem i kiedyś go w końcu wydziergam. Natomiast z wykonanego szydłem nr 12. okrągłego pojemnika jestem bardzo zadowolona;- trzyma fason jak trzeba.
    Pokazywałam go w swoim przedostatnim (lipcowym) wpisie.
    Kuzynka, która nie prowadzi bloga dziergała nie dawno z tej włóczki osłonki na donice i jakieś podkładki. Świetnie to wyszło.
    Co do samej włóczki zpagetti, z tytułu swojej grubości jest bardzo niewydajna i wspomniany wyżej dywanik musiałby ważyć około 5-6 kg.
    Starsza córka zamówiła u mnie torbę średniej wielkości z tej włóczki;- mam wątpliwości;-...moim zdaniem za ciężka wyjdzie (potrzebna będzie cała szpula, czyli 1 kg). No ...chyba, że pokombinuję coś z jakąś cieńszą włóczką bawełnianą.
    Pozdrawiam cieplutko Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Dorota! A może dywanik ze sznurka bawełnianego, o którym pisała wyżej silvarerum? Nie wiem, nie próbowałam... Muszę do Ciebie wpaść! Ostatnio nie starcza mi czasu na komentowanie, choć staram się odwiedzać, ale też nie wychodzi mi to tak regularnie jak kiedyś... Ze Zpagetti wychodzą różne fajne rzeczy, podkładki, bieżniki itp. torby niby też polecają, ale ja bym się zastanawiała - tak samo jak Ty. pozdrawiam Cie ciepło i dziękuję za super komentarz!!!

      Usuń
  23. Ach to tak! Wyszło elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mój kot nie przeszedłby obojętnie obok Twojej misy:) W moim przypadku byłaby to misa na kota, znając jego zamiłowanie do wszelkiego rodzaju pudełek:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, takie też były moje obawy ;) Misa po prostu musi być pełna - i dobrze! Zdrowo przynajmniej ;)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  25. Super to wymyśliłaś no i na drutach! Ekstra ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - przeważnie takie rzeczy kojarzą się jednak z szydełkiem, a tu udało się na drutach :) Dzięki za miłe słowa!

      Usuń
  26. wspaniały kolorek i kształt i fotka cudeńko

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...