czwartek, 18 września 2014

szydełkowa portmonetka


Najpierw o książce Johna Grishama "Więzienny prawnik" -  niezwykle wciągająca i zaskakująca - moje pierwsze bardzo pozytywne spotkanie z autorem. Niby wszystko jest jasne i klarowne, a tu nagle okazuje się, że jest kompletnie inaczej niż myślałaś i musisz wszystko przewartościować... 




Pod jej wpływem kupiłam na allegro pięć kolejnych - tanich, używanych. Mnie to nie przeszkadza, a wręcz ciekawi, kto czytał je przede mną. Będę Was pewnie w związku z tym podtruwać kolejnymi sądowymi thrillerami, w których się dzięki temu autorowi rozkochałam, może nawet bardziej niż w kryminałach Jo Nesbo... 





A robótkowo - jak widać - szydełkowa portmonetka. Włóczka Padisah, pomysł odgapiony z tego zdjęcia, lekko zmodyfikowany. To druga portmonetka na moim koncie, bardziej skomplikowana ze względu na wszycie bigla. Pierwsza była banalnie prosta, zrobiona z koła, na zamek (klik).



Jeśli chcecie zabrać się za projekt "portmonetka z biglem", polecam dwa linki:
prosta portmonetka z biglem (bardzo dobrze rozpisany i sfotografowany tutorial)
falbaniasta portmonetka z biglem (bardziej ambitny tutorial)





47 komentarzy :

  1. Bardzo ładna portmonetka. A kupowanie używanych audiobooków to norma. Zasadniczo liczy się zawartość. Poszukam tez tego autora i posłucham!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja kupiłam akurat papierowe książki, bo audiobooki zawsze pożyczam z biblioteki, która ma ich zatrzęsienie :)

      Usuń
  2. śliczna, cudne kolorki dobrałaś

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna portmonetka. Czytałam niektóre książki tego autora i podobały mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Nawet ja - krytykantka samej siebie, jestem z niej zadowolona ;) Ja póki co słucham kolejnej, a jeszcze pięć mam na półce :)

      Usuń
  4. Śliczna portmonetka :-) Bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczna :) bardzo lubię włóczkę padadish

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię jej kolory, choć prucie to już jest wyzwanie ;) Ciężko mi więc powiedzieć, że jest moja ulubioną... ale na pewno ją lubię :) Pozdrowienia!

      Usuń
  6. jaka cudna i w moich kolorkach !

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładna portmonetka! I ciekawe kolorki :) Zaciekawiłaś mnie tymi książkami. Może za jakiś czas sięgnę po nie.
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ciekawa następnych. Słucham właśnie drugiej, a kolejne czekają - będę pewnie pisać o wrażeniach, co lepsze, a co gorsze ;)

      Usuń
  8. Super Ci wyszła portmonetka, właściwie to pierwszy raz widzę taką robioną na szydełku, jakoś wczęśniej się nie spotkałam, rewelka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam czas, że szukałam tutoriali na takie portmonetki, a potem sklepu, gdzie można kupić bigle. W końcu się udało, choć nie porwałam się na tutorial falbaniasty, bo nie jestem pewna, czy umiem sobie wyobrazić, jak to się robi... Musiałabym się wgryzać, próbować, a nie bardzo mi się chciało... ;) Jednak chciałam się podzielić tym, co znalazłam, bo może komuś akurat się to przyda :) Pozdrowienia!

      Usuń
  9. Portmonetka urocza - wyszła super :)
    Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Marlenko i do zobaczenia jutro :):):)

      Usuń
  10. Śliczna ta portmonetka- aż nabrałam ochoty na więcej.
    pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam więc do tutoriali :):):) Mam nadzieję, że się przydadzą! Dziękuję za miły komentarz :)

      Usuń
  11. Bardzo fajna ta portmonetka. Niby drobiazg, a ile z trzeba mieć cierpliwości, żeby ją wykonać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj trzeba, ale w jeden wieczór dałam radę :) Pozdrawiam Cię Iwonko!

      Usuń
  12. Przurocza portmonetka ;) Zastanawiam się tylko, czy nie przydałaby się jej podszewka... monety nie będą wypadać?^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, ale nie wypadają, wszystko trzyma się elegancko w środku. Też jestem zdania, że z podszewką jest lepiej, zdecydowanie, masz rację! Gdyby tylko mi się wtedy tak nie spieszyło, żeby ją skończyć... ;) Dziękuję za komentarz!

      Usuń
  13. Śliczna ta portmonetka. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie :) http://wharmonii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie audiobooki Grishama nie przekonały - lektorzy psują mi przyjemność z czytania.
    Portmonetka śliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak bywa. Mnie też nie wszyscy lektorzy odpowiadają, np. nie przepadam za Marią Seweryn... choć tyle o niej pozytywnych opinii... Na szczęście zamówiłam papierowe książki, więc tu nikt mi już nie narzuci interpretacji ;)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Bardzo to miłe, że tak się podoba :)

      Usuń
  16. Portmonetka urocza. A co do Grishama, to przypomniałaś mi, że kiedyś go czytałam z wielką przyjemnością. Filmy na kanwie jego powieści również są niezłe. Muszę pobuszować w mojej bibliotece w poszukiwaniu audiobooków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Film na kanwie "Firmy" i był rewelacyjny, to fakt :) Teraz czytam jego kolejną i już mniej mnie zachwyca, ale tak to jest - nie wszystkie muszą być fantastyczne. Czeka na mnie pięć innych, które zapowiadają się ciekawie. Tę jedną, tzn. "Zaklinacza deszczu", chyba sobie odpuszczę, pomimo, że Peszek czyta ją mistrzowsko. Pozdrowienia i podziękowania za komentarz!

      Usuń
  17. Przepiękna portmonetka:) kilka dni temu już ją wyhaczyłam na Pani blogu, szybko wydała się niemożliwa do uczynienia, więc posta przeczytałam chyba bez ostatnich zdań z linkami :) dzisiaj już wiem, że się powinno udać i że muszę do pasmanterii :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Te portmonetki w linkach są inne, ale bardzo fajne i chyba dość proste :) Mam nadzieję, że spróbujesz!

      Usuń
  18. O! I u Ciebie portmonetka na blogu! Jakieś fluidy chyba do mnie wysłałaś ;)
    Śliczna! A rodzaj włóczki jeszcze dodaje jej urody.
    Jak Ci się sprawdza w użytkowaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie Twoją! Prześliczna! Moja sprawuje się bardzo fajnie, nic z niej nie wypada, rewelacja po prostu :):):) Chociaż oczywiście byłoby super mieć w niej podszewkę. Następnym razem pójdę za Twoim głosem i dodam :) A ciężko było ją zmieścić pod biglem? Ty chyba swoją wklejałaś, bo nie widzę szycia na biglu... Mam nadzieję, że zaczęłaś jej używać!!!

      Usuń
    2. Dziękuję :) Nie mam wyjścia, skoro tyle osób każe mi jej używać, to będę! ;))
      Podszewkę przyszyłam do "kółka" z włóczki przeźroczystą nicią monofilową, a potem całość przyszyłam do bigla, dlatego nie widać na nim ściegu. Nie było ciężko zmieścić całości w biglu, podszewka jest naprawdę cieniutka.

      Usuń
    3. I tak powinno być :) Ta nić jest niewidoczna, jestem w szoku! Muszę się rozejrzeć za czymś takim. Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam, wczoraj właśnie wszywałam podszewkę, przydałaby mi się! Dzięki wielkie Inko za podpowiedź :):):) Takie komentarze to jest to! Pozdrawiam Cię ciepło i gratuluję raz jeszcze ślicznego udziergu :)

      Usuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...