sobota, 25 października 2014

Nalu Mitts


Powstały kolejne mitenki i w końcu zaplatałam warkoczyki bez dodatkowego warkoczowego druta, 
a to już postęp dla mnie - dziergającej ścisło!




Generalnie unikam czystego akrylu, ale skusiłam się na Himalaya Everyday Anti-Pillingbo Ania  dziergała z niego narzutę jak byłam w Moherze i w pierwszym odruchu miałam wrażenie, że to jakaś całkiem miła wełenka. 





Skusiłam się więc od razu i teraz myślę nawet nad tym, czy by go nie kupić na jakiś sweter... 




wzór:   Nalu Mitts (darmowy)
druty: 3 mm


74 komentarze :

  1. Stoję przy żelazku i tak sobie pomyślałam, że zerknę, co u Ciebie słychać :) A tu - takie ładne mitenki! Rzeczywiście, ta włóczka wygląda super! Weszłam na stronę tego sklepu - jej, jakie ładne kolory! Strasznie żałuję, że u nas, w Rzeszowie, nie ma takiego sklepu, gdzie można przyjść, podziergać, porozmawiać... Wczoraj byłam z mężem w sklepie Tchibo - kupujemy tam kapsułki do ekspresu, przy okazji zamawiamy kawę i ciacho. No i jest czas, żeby sobie pooglądać różne rzeczy, które tam są. I wpadł mi w oko śliczny sweter w kolorze takim silnym niebieskim - chyba kobalt - tak nazywa się ten kolor. Strasznie mi się spodobał ten kolor i od razu nabrałam ochoty na włóczkę w tym kolorze :) Weszłam w domu na stronę Inter Foxu i tam wypatrzyłam fajną mieszankę wełny i akrylu (chyba nazywa się Super Soft). I był ten kobaltowy kolor! A ile innych! I od tej pory marzę o kolejnych włóczkach. Ale - koniecznie musze wyrobić to, co mam... A mam sporo. Dziś wysłałam przesyłki z włóczkami, które sprzedałam na A.. Dlaczego tyle zgromadziłam? Jej... A tu tyle nowych włóczek i pięknych kolorów. I dziś mam postanowienie - jak skończę prasować to siadam do mojego czerwonego sweterka z baby alpaki i jedwabiu. Czas go dokończyć i zrobić kolejny :)
    A Ty, Karolinko, masz zapasy włóczkowe? I co z nimi robisz, jeśli je masz?
    Ale się rozpisałam, jej. Kończę - miłej soboty!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ma troszkę zapasów, ale tylko na mniejsze projekty, no i na komplety zimowe, natomiast nie mam na razie nic na swetry, a to już by była pora! Wczoraj spędziłam 3 godziny szukając odpowiedniej grubości włóczek no i odpowiedniego koloru. Powoli mi się sytuacja klaruje, powoli... ;) Chciałabym się zabrać za coś większego, a jednocześnie się boję bo od roku nic takiego nie robiłam... Sprzedajesz swoje zapasy Asiu? Jak Cię tam znajdę?
      Fajnie, że się tak rozpisałaś!

      Usuń
    2. No widzisz. A ja jak kupuję włóczkę, to prawie zawsze po 50-60 dag. Bo tyle wystarczy mi na sweter. W międzyczasie sweter mi się "odwidzi" a włóczka leży. Albo zrobię szalik, a włóczki zostaje. Sprzedałam już wszystkie pakiety swetrowe, z których nie zrobiłabym swetrów. Ale i tak zostało mi jeszcze na ... 7 swetrów... Takich na mnie, bo o włóczkach na swetry dla Małej nie wspominam nawet. Tak też mam, jak kupuję w pasmanterii internetowej - szkoda mi kupować 1 włóczki, bo przecież koszty przesyłki są spore, to lepiej od razu kupić na kilka projektów. I tak się kręcę w kółko z tymi włóczkami. Plus jedyny jest taki, że jak mi się zachce od razu coś dziergać, to włóczka jest i mogę startować już :)
      Miłej niedzieli!

      Usuń
    3. No właśnie... a ja ciągle jeszcze jestem na etapie wynajdowania najpierw projektu, a potem włóczki ;)
      Pozdrawiam Cię ciepło i czekam zatem na nowe udziergi!

      Usuń
  2. Śliczne mitenki i włóczka bardzo ciekawa, chociaż po merino myślałam, że już nigdy nie sięgnę po akryl :))) Ale nie wszystko można robić z merynosa! Zazdroszczę tego ścisłego dziergania, bo ja wręcz przeciwnie... przy ażurowych chustach to nawet pomaga, ale przy sweterkach... masakra. Tam gdzie ludzie dziergają na trójkach, to ja powinnam brać dwójki, ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Małgosiu :) Ja się dowiedziałam na spotkaniu robótkowym, ze robię ścisło, nie miałam wcześniej świadomości, ale jak porównałam z innymi dziewczynami, to już nie mam wątpliwości ;) A merino Ci się nie wyciąga? Ja po moich ostatnich przebojach z czapką, jestem mocno powściągliwa co do tych włóczek, i po prostu się ich obawiam, obawiam się, że będę dziergać np. sweter, a potem przeżyję załamanie jak się wyciągnie... Ja akrylu czystego generalnie nie lubię, bo skrzypi mi, ale ten jest jakiś wyjątkowy, na większych drutach odczucie jego jest jeszcze lepsze :)

      Usuń
  3. Piękne! Bardzo ładny wzór . Już wrzuciłam sobie do ulubionych. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że to jakaś inspiracja :) Wzór jest prosty, bardzo dobrze rozpisany, choć ja go lekko zmodyfikowałam - ściągacz zrobiłam normalnymi oczkami, palec po mojemu i dłuższe, bo mam długie dłonie i lubię jak mitenki faktycznie chronią od zimna, nie tylko zdobią ;)

      Usuń
  4. Piękne mitenki. Czas najwyższy abym spróbowała w nich sił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj! Konieznie! Bardzo Cię zachęcam! Wzór jest bardzo dobrze rozpisany, bez wątpliwości mogę polecić :)

      Usuń
  5. Bardzo ładny wzór, masz rękę (i oko) do wybierania fajnych wzorów. Pozdrawiam - silvarerum :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Sylwia! Staram się, szukam, długie godziny czasem na tym spędzam ;)
      A będziesz w piątek w moherze może? Może byś wpadła? :) Byłaby okazja, żeby spotkać się na żywo :)

      Usuń
  6. Piękne i perfekcyjnie wykonane ,brawo Karolinko .Wełenka fajna i jeszcze ma się nie mechacić -czego więcej chcieć .
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - ma się nie mechacić - zobaczymy :) Póki co mogę powiedzieć, że może nie są tak ciepłe, jak wełniane, ale ciepło zdecydowanie dają :) Dziękuję Ewo za miłe słowa!

      Usuń
  7. Aaaaleeee ładne mitenki !!
    Kurcze, jakie ty piękne wzory wynajdujesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem wybredna ;) Często długo szukam zanim znajdę "to coś", zanim się zdecyduję robić, a często coś mi wpada w oko przez przypadek i zapisuję sobie, a potem wracam (tak było z Irisa Cowl - ten wzór znalazłam ogrom czasu temu).
      Pozdrowienia! Dziękuję Karolina :)

      Usuń
  8. Włóczka jest bardzo przyjemna, nadaje się i dla dorosłych, i dla dzieci, ale dziergając większy sweter trzeba brać pod uwagę to, że jest bardzo elastyczna. A mitenki - prześliczne. Pierwszy raz spodobały mi się mitenki, delikatne i bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A ta włóczka naprawdę się wyciąga? Ja tu robiłam na cienkich drutach i nie mam takiego wrażenia, ale może właśnie jak się robi na grubszych, to ma tendencję do wyciągania? Robiłaś z niej coś Dorota? Mogłabyś napisać mi link? Poważnie ja rozważam, ale nie chciałabym się załamać, tak jak było to ostatnio z czapką...

      Usuń
  9. Piękne, śliczny wzorek.Kusisz pięknymi wzorami i wykonaniem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Miło słyszeć, że moje wybory też innym się podobają :)

      Usuń
  10. Świetne mitenki, bardzo ciekawy wzorek ;-))

    OdpowiedzUsuń
  11. No, powiem Ci, kochana, że mistrz dziergalnictwa ;) jesteś pełną gębą :)
    Lecisz jak burza! Co chwilę nowe robótki, nowe wzory, modele, rewelacyjne wykonania... Pełen szacun :)
    Pozdrawiam.
    Ps, a mitenki, oczywiście, świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu! Usłyszeć takie słowa od profesjonalnej dziewiarki takiej jak Ty, to jest dopiero coś! :) Bardzo, bardzo mi się miło zrobiło :):):)

      Usuń
  12. Równiuteńko jak spod maszyny:) Zachęcona Twoimi mitenkowymi postępami zakupiłam druty skarpetkowe i po zrobieniu tego ca mam na drutach , zabieram się za swoje pierwsze mitenki:) A Himalaya , akurat ta , mimo , że akryl, to bardzo fajna włóczka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, będę na nie czekać :) I na pięciu jednak? Nie magic loopem?
      A z Everyday'a coś robiłaś? Mogłabyś napisać mi link?
      Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Przepraszam , że tak późno, ale lepiej później niż wcale, spróbuję robić na pięciu drutach, bo po prostu chciałabym się nauczyć, a z everydaya robiłam swoje pierwsze robótki i co ciekawsze wszystkie na szydełku, zrobiłam kilka szalików, kilka kominów i to jest bardzo fajna włóczka , zostało mi jej nawet kilka motków, zdjęć niestety nie mam, bo jak wspomniałam wcześniej to były początki, gdzie o blogu nikt jeszcze nie myślał:)))

      Usuń
    3. Napisałaś, fajnie :) To, co piszesz o Everyday jest bardzo zachęcające, kolory też... Hmm.... Pewnie się na nią skuszę! Ciekawe, co bardziej polubisz - druty skarpetkowe czy magic loopa - może napiszesz u siebie później o wrażeniach? Jestem ciekawa :)

      Usuń
  13. Fantastyczne mitenki! Przypomniałaś mi o kupionej chyba ze cztery lata temu, pięknej czerwonej wełence na mitenki właśnie. Do tej pory ich nie zrobiłam, ale ciągle chcę :)))) Zachęcałabym Cię, żeby wykończyć je włoskim sposobem, czyli oczka zamyka się igłą. Jestem na jego punkcie totalnie zakręcona, bo nie dość, że delikatnie ściąga robótkę, (a ściągacz nie zawsze zachowuje fason), to w dodatku nie ma charakterystycznego łańcuszka na końcu, tylko ładnie zaokrąglony brzeg. Zresztą, wydaje mi się, że autorka wzoru tak właśnie swoje wykończyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację, pewnie szłam za ciosem i nie doczytałam. Dzięki za inspirację Elu! Jak ja lubię takie komentarze :) Muszę sobie nadrobić te zaległości! Dzisiaj niedziela, akurat mam czas na to, żeby poszperać w sieci ;) Dopytam Cię jeszcze - zawsze w ten sposób zakańczasz, czy tylko w konkretnych przypadkach?
      Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Tak się ostatnio składa, że bardzo często stosuję tę metodę. Szczególnie w swetrach, bo nie lubię tradycyjnych ściągaczy (czasami zamieniają się w rozciągacze). Nie od razu mi się udawało, wszystko zależy od tego jak są ułożone oczka na drucie. Metodą prób i błędów wreszcie osiągnęłam sukces. Wystarczy odrobina cierpliwości. Mój ulubiony filmik : https://www.youtube.com/watch?v=7WovNm2K5ig

      Usuń
    3. https://www.youtube.com/watch?v=xVrE2day-iM - tutaj jak zaczynać tą metodą
      https://www.youtube.com/watch?v=W0WDD36dc-k - i jeszcze jeden filmik z zakończeniem

      Usuń
    4. O dziękuję!!! Obejrzę sobie zaraz :):):) Jak miło, że ktoś się dzieli swoimi przemyśleniami, pomysłami, spostrzeżeniami! Jak miło :)
      Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
    5. Obejrzałam :) Pierwszy raz widzę i podobne to jest do trochę kitchenera... skomplikowane i pracochłonne, ale chyba warte zachodu, bo efekt jest bardzo fajny! Do tej pory o włoskich oczkach tylko słyszałam, czytałam na blogach, ale nie wgłębiałam się w temat, a najwyższy czas, żeby to zrobić w praktyce! Jeden tylko filmik jest dla mnie problematyczny - ten po niemiecku - jako, że nie daję rady słuchać przez dłuższą chwilę tego języka, poszukam sobie po angielsku albo lepiej - wyłączę głos;) Dziękuję Ci raz jeszcze!!!

      Usuń
    6. Ostatnio widziałam na jednym z blogów sweterek wykończony tą metodą. Zaintrygowało mnie, jak to jest zrobione, bo efekt jest świetny. Jak widać, człowiek uczy się cały czas, i cały czas doskonali swój warsztat pracy :)
      Marta

      Usuń
    7. O! Widzę, że się rozmowa rozkręciła i ktoś dołączył :):):) Wygląda na to, że filmiki Eli przydadzą się nie tylko mnie! Super :):):)
      Marto - dokładnie tak jest jak mówisz - człowiek całe życie się uczy, nigdy nie może powiedzieć, że wie wszystko. Pozdrowienia!

      Usuń
  14. Cudowne mitenki i przepiękny wzór. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba :) Może komuś się przydadzą te namiary :)

      Usuń
  15. Superowe :) A włóczkę znam i szczerze nie czuć, że to akryl ;) Tylko pytanie, czy się pocić w swetrze nie będziesz?
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czuć, prawda? Z tym poceniem to nie pomyślałam... Hmmmm... Może ktoś coś mi tu jeszcze dopisze? Poradzi?
      Dzięki za komentarz!

      Usuń
    2. Karolcia, szczerze mówiąc ja do akrylu nic nie mam. Oprócz tego, że jak się go przerabia to skrzypi, a dwa przy sweterku można się spocić. Akryl tego producenta nie skrzypi, nie czuć w rękach jego sztuczności, a czy się zgrzejesz? hm... ciężko powiedzieć. Ja wychodzę z takiego założenia - w pasmanteriach można dostać dużo różnych włóczek. Lepsze, gorsze, praktycznie dla każdej kieszeni. Myślę, że w cenie tego akrylu znajdziesz włóczkę równie miłą, która będzie mieszanką wełny i akrylu.
      Papatki, Marta!

      Usuń
    3. Ha! I to jest myśl! Wiesz, chyba raz zaryzykuję, bo już sobie kolor upatrzyłam, zobaczę, jak się będzie spisywał, dam szansę ;) A potem - będzie weryfikacja ;) Dziękuję za odpowiedź!

      Usuń
  16. Ale fajne są! Ten wzór idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie jak zwykle pozostaje podziwiać Twoje mitenki, bronię się przed nimi rękami i nogami :) Może kiedyś się odważę. A włóczkę znam, robiłam z niej czapeczkę dla synka, do złudzenia przypomina bawełnę, jakbym nie widziała banderoli to nie powiedziałabym że to akryl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie broń się więcej, tylko spróbuj :) To jednak też wciąga, trzeba być tego świadomym ;)
      Dziękuję za potwierdzenie, że nie tylko mi ten akryl nie wygląda na akryl!

      Usuń
  18. Kolejne w kolejce do zrobienia. Śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo są ładne:) Właśnie muszę sobie takie sprawić do pracy, bo mi palce marzną. A co do akrylu, to mam bardzo dużo dobrych doświadczeń - nie taki akryl zły, jak go malują:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A mogłabyś polecić jeszcze jakiś fajny? Napisz proszę :)

      Usuń
    2. Mój ulubiony - Red Heart Bella oraz Elian Klasik. Cęsto używam też Gucia z firmy Opus - to taka cienka niteczka a la moher, którą często łączę z innymi włóczkami, żeby nadać robótce puszystości:) To tyle, co tak na szybko mi do głowy przyszło:)

      Usuń
    3. Dzięki wielkie! Zapisuję, wypróbuję :) Łączenie nitek jeszcze przede mną... Muszę najpierw opanować pojedyncze w swetrach ;) No i chciałabym poważniej podejść do tego tematu - tzn. zacząć robić próbki z prawdziwego zdarzenia ;)

      Usuń
  20. Rewelacyjne mitenki :-) Piękny wzór i doskonały kolor.
    Koniecznie muszę w końcu zrobić jakieś dla siebie...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam ten wzór - fajny i prosty :)
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  21. Ja coś do takiej formy ogrzewaczy ręcznych nie jestem przekonana. Mam jedną parę ale ich nie noszę, bo albo za ciepło na nie albo za zimno. Mimo to bardzo mi się Twoje podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bezpalczatki uwielbiam, bo mogę swobodnie obsługiwać telefon, przerzucać strony książki w tramwaju i chwycić się zimnej, nieprzyjemnej rury ;) Wiem jednak, że są tacy, którzy nie bardzo widzą ich sens, tak jak swetrów z krótkim rękawem (np. mój Hubby) ;) Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  22. Śliczne są. Bardzo ładny wzór i kolor, taki pasujący do wszystkiego.
    Lubię do Ciebie zaglądać bo nie idziesz na łatwiznę ( nie dziergasz na jedno "kopyto"), ciągle poszukujesz nowych wzorów i starannie je wykonujesz.
    Pozdrawiam gorąco Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gołębia szarość, jak to mówię ;) Dziękuję Dorota za komplement! To bardzo, bardzo miłe :):):)

      Usuń
  23. piękne, delikatne tak równiutko wydziergane. pozdrawiam Pstro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już noszę i świetnie się spisują, pasują do wszystkiego :)

      Usuń
  24. Fajne te mitenki, pięknie ta fala wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polubiłam ten wzór i może kiedyś do niego jeszcze wrócę...
      Miło Cię widzieć - chyba pierwszy raz :)

      Usuń
  25. Piękne. Podziwiam małe formy, choć nie wiem dlaczego mnie na nie szkoda czasu. Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei obawiam się lekko większych form, bo dawno ich nie robiłam... Chcę bardzo, ale przeciągam ten moment, kiedy zacznę... I tak to jest ;)

      Usuń
  26. Zachwyciły mnie te mitenki. Wzór, kolor, precyzja wykonania - wszystko doskonałe.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale ładne mitenki! Fantastyczne! A włóczkę znam, w tamtym roku robiłam z niej czapkę z szalikiem dla syna. Bardzo przyjemna była w robótce i w sumie dobrze się nosi, chociaż troszkę się zmechaciła przez zimę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby jest anty mechacąca widzisz... Zawsze można przejechać golarką do swetrów - niedawno się dorobiłam i jestem zachwycona! Swetry są jak nowe!!!

      Usuń
  28. Zazdraszczm umiejętności dziergania takich cudeniek. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że jak byś spróbowała, to poszłoby gładko!

      Usuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...