środa, 17 grudnia 2014

Merigold - moje wielkie wyzwanie


Miałam niesamowitą wprost przyjemność testować dla Marzeny przepięknej urody sweter Merigold. Moja wersja właśnie się blokuje i czeka na porządną sesję, a ja tymczasem chciałabym podzielić się z Wami samym procesem tworzenia.




Sweter spodobał mi się od razu, jak tylko go zobaczyłam, spodobał mi się dosłownie od A do Z. O testowaniu przyznam się, że kiedyś już myślałam i nawet paru osobom trułam w tej sprawie głowę komentarzami na ich blogach, żeby dowiedzieć się, jak to właściwie wygląda, na czym polega. 




Nie sądziłam jednak, że zacznę wcześniej niż latem. Nie sądziłam też, że moja przygoda na tym polu zacznie się od rzeczy, w której nie mam prawie w ogóle doświadczenia, a więc od swetra. Skromnie marzyłam o czapce, kominie, rękawiczkach czy chuście...




A tu się okazało, że Marzena uwierzyła w moje możliwości, bezgranicznie mnie tym uszczęśliwiając :)




Sama już nie wiem, czy to podwyższony poziom serotoniny czy adrenaliny sprawił, że zabrałam się do pracy jak tylko dostałam wzór ;) Nie pomyliłam się - dziergało się wspaniale, choć zadanie było ambitne, bo po raz pierwszy w ogóle:



testowałam wzór
robiłam sweter bezszwowo od dołu
łączyłam rękawy w ten sposób
widziałam użycie rzędów skróconych w swetrze 
robiłam sweter z warkoczami 
dziergałam sweter z tak cienkiej (skarpetkowej) włóczki
robiłam dziurki na guziki


Nie macie pojęcia, jaka to ogromna satysfakcja, że ja to wszystko umiem zrobić pomimo mojego małego doświadczenia! No, ale to już zasługa świetnie rozpisanego wzoru :)



43 komentarze :

  1. Super! Warto czasem rzucić się na głęboką wodę, bo wtedy satysfakcja z sukcesu jest ogromna. Gratulacje, sweter jest piękny. Czekam na sesję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że naprawdę warto - bardzo się cieszę, że się odważyłam :)

      Usuń
  2. Brawo wygląda pięknie ale też czekam na zdjęcia .
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nic tu za bardzo nie widać, ale sesja wszystko ujawni ;) Po prostu nie mogłam się doczekać, żeby się pochwalić... I tak już długo wytrzymałam w ciszy, będzie miesiąc ;)

      Usuń
  3. bardzo interesujaca zajawka, nie moge doczekac sie fotek z sesji!

    OdpowiedzUsuń
  4. Testowanie fajna sprawa. :) Brawo za skok na głęboką wodę. A nauka nowych dziewiarskich rzeczy jest bardzo fajna. Im więcej, tym lepiej- a jaka satysfakcja potem. Nie dziwę się. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Nauka nowych rzeczy jest frapująca, to prawda :) a testowanie też mi się spodobało :)

      Usuń
  5. Wiedziałam, że dasz radę! Nic tak nie potrafi zmotywować jak czyjaś wiara w nasze siły... wiem coś o tym. Nawet nasza sama wiara wystarczy. Ja tak robię - mówię sobie "ja nie zrobię? Pewnie, że zrobię". Nie boję się brać za nowe, chciałam trochę tego przelać na Ciebie:) I się udało. Mam nadzieję, że teraz już będziesz dziergać wszystko!
    Czekam bardzo niecierpliwie na zdjęcia...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ogromne :) Tego mi było trzeba! :) Ja podchodzę zawsze do nowości z wielką chęcią, ale też z niedowierzaniem, że dam radę. Jednak nigdy nie odpuszczam, przynajmniej jeśli chodzi o druty. Jak zaczynam się denerwować i zaczynam chcieć pruć, M. zawsze mnie pohamowuje ;) Czuję, że za mało mam jeszcze wprawy, ale z czasem pewnie będzie lepiej ;) W czapkach, kominach, rękawiczkach czuję się już swobodnie, ale taki sweter to jest coś! Skrzydła mi urosły normalnie! Dziękuję Ci za wszystko Marzena :):):)

      Usuń
  6. Zapowiada się bardzo ciekawie. Czekam na finalną prezentację. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo, mam nadzieję, że damy z Hubby'm radę ;)

      Usuń
  7. Ale ci zazdroszczę, że skończyłaś! Ja jestem w połowie. Ciągle coś wpada na druty. Mam nadzieję, że się wyrobię. Twoja Merigold ma piękny kolor! I na pewno wyszła fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem naprawdę z niej zadowolona, a i Twojej ciekawa!!! Ja widzisz bałam się, że się nie wyrobię, bo nitka cienka, druty cienkie, a projekt duży, kompletnie nie wiedziałam, ile mi na to zejdzie czasu i po prostu się jej poświęciłam. Momentami aż ręce bolały tak się działo ;) Ten kolorek naprawdę ma coś w sobie. Mam nadzieję, że przyjdzie pomysł na sesję...

      Usuń
  8. Pięknie sie zapowiada w cudnym kolorze! Czekam na sesje zdjęciowa. Warto było uwierzyć w siebie,prawda? Satysfakcja gwarantowana ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto! Zresztą ty byłaś pierwszą osobą, która dodawała mi wiary w siebie, więc to, co mi się tutaj udało jest też i Twoją zasługą, tak to czuję Beata :) Dzięki wielkie za wszelkie słowa otuchy i inspiracje, które motywowały mnie do dalszej wytężonej pracy :):):)

      Usuń
  9. gratuluję, teraz już nie ma Ciebie trudnych wyzwań.
    A ja ciągle nie wiem co to jest to blokowanie
    Pozdrawiam
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blokowanie to jakby nadanie dzianinie końcowego kształtu, nauczenie wełny tego kształtu. Po zrobieniu chusta najczęściej jest kupką włóczki i nie wygląda najlepiej, a sweter jest mniejszy. Taką chustę się moczy i naciąga, a potem ona już ten kształt powinna trzymać (jeśli to wełna, to trzyma). Ale co ja tu będę mówić, może najlepiej sobie przeczytasz u IK:
      http://intensywniekreatywna.blogspot.com/2013/01/chusta-razem-robiona-epilog.html
      Mam nadzieję, że link okaże się pomocny :)
      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam! Nowe wyzwania są super, bardzo do nich wszystkich zachęcam!

      Usuń
  10. ma się talent, co nie?:))) podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniela, czerwienię się ;) Wpadnę po Świętach :)

      Usuń
  11. Gratuluję i cieszę się razem z Tobą :-) Piękny sweterek zrobiłaś... nie mogę się doczekać sesji zdjęciowej, bo wiem, że na pewno będzie wspaniała.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sesja hmmm zależy od pogody, od wielu czynników... No zobaczymy... ;) ale będzie na pewno!

      Usuń
  12. Gratuluję. Nie mogę doczekać się sesji zdjęciowej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo - nitki już wszystkie nawet powciągane, guziczki przyszyte :)

      Usuń
  13. Gratuluję udanego testu! Spisałaś się na medal. Czekam na sesyjkę i na Ciebie w tym swetrze! Kolor bajeczny.
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze przed Świętami się uda? Chciałabym...

      Usuń
  14. Cudownie się zapowiada. Z jakiej włóczki robiłaś ? Gratuluję nowych umiejętności :) Z utęsknieniem czekam na sesję zdjęciową.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz - będzie mnie mobilizował do sesji :) A włóczka to Regia 4-fading, kolor 1078, fantastycznie fuksjowy kolor :)

      Usuń
  15. Zapowiada się, że to będzie piekna rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że sesja się uda, a z samego swetra jestem strasznie zadowolona :)

      Usuń
  16. Po prostu podziwiam!
    Ja z drutami wciąż się kłócę i głupi komin dla męża nie wychodzi :/ Wciąż za mało, za dużo oczek...ech. Teraz się na nie obraziłam, ale marzenia swetrowe dla mojej Młodej wciąż są i może kiedyś... tymczasem napatrzę się u Ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to współczuję, ale i ja miewałam momenty silnej frustracji! Nie zarzucaj drutów! Nie obrażaj się ;) Zresztą jeśli to lubisz, to pewnie długiej przerwy nie będzie ;) U mnie trwała najwyżej noc, a rano z jeszcze większą zaciętością zasiadałam do pracy ;) Sama pamiętam, jak patrzyłam na dziewczyny, co wyczyniają z drutami i to mi przynosiło niewiarygodną motywację! Tak więc życzę Ci, żebyś jeszcze w te Święta wróciła do komina, może napisz mi na priv, co nie wychodzi. Nie wiem, czy akurat będę umiała pomóc, ale spróbuję :)

      Usuń
  17. W zasadzie wszyscy wiedzieliśmy jak zakończy się Twoje testowanie, jednym wielkim sukcesem, bo jakżeby inaczej?:) Ja również dołączam się do grona wyczekujących finału w postaci zdjęć:)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za tak miłe słowa Wiolu :) Mam nadzieję, że sesja się uda :)

      Usuń
  18. Myślę, że Twoje doświadczenie wcale nie jest tak małe, jak Ci się wydaje;) Oswoiłaś kolejną rzecz, czego Ci serdecznie gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu! Faktycznie jest coraz lepiej, coraz pewniej się czuję, chociaż swetry ciągle stanowią dla mnie duże wyzwanie :) Pozdrowienia!

      Usuń
  19. No i proszę- pierwsze koty za płoty:-) Myślę, że tak jest najlepiej- rzucić się na głęboką wodę, bo potem już tylko przyjemność:-) Cudowny kolor, piękne wykonanie. Gratuluję:-) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, masz zupełną rację :) Dzięki wielkie! Poczekajmy jeszcze na sesję, aż się te piękne warkocze otworzą ;)

      Usuń
  20. Niesamowicie się zapowiada ten sweterek, ciekawa jestem ostatecznego wyglądu. I gratulacje Karolino, najwyraźniej masz więcej umiejętności, niż sobie uświadamiasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu za wiarę w moje umiejętności! Niedługo będzie w pełnej krasie :)

      Usuń
  21. No, no... szczerze gratuluję! Wybacz, że to napiszę, ale ja także nie wątpię w Twoje możliwości! Dziergasz starannie i dokładnie, wspaniale potrafisz czytać wzory, masz wyobraźnię i niekończący się "pęd ku rozwojowi" - zatem posiadasz wszystkie umiejętności, aby rzucać się na szerokie wody (robisz to dużo lepiej ode mnie). PODZIWIAM i czekam na finał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci ogromnie! Tyle miłych słów! Dziękuję, staram się, a finał już niedługo :)

      Usuń
  22. Gratuluję, bo ja TYLKO marzę czasami o testowaniu. Ale Twoja skromność jest chyba troche na wyrost Dla mnie jesteś do podziwiania (i zazdroszczenia czasem). Zajawka intryguje, przyznaję:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałaś/eś :):):) Wpadaj częściej - komentując dodajesz mi skrzydeł!
Weryfikacja obrazkowa to niestety moja jedyna metoda walki ze spamem. Przepraszam, jeśli jest kłopotliwa :(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...