poniedziałek, 30 czerwca 2014

Anemone Fields


Pora na chustę, której zaczątek widziałyście tutaj...


Jest prosta, ale i śliczna w tej kwiecistej prostocie...



Wiecie, że w ogóle nie dostrzegłam w niej nupków kupując wzór?! Nie wiem, jak to możliwe...


Ku mojemu zdziwieniu, miałam więc możliwość przećwiczenia sobie ich aż do bólu i... strach przed nimi minął definitywnie, a w jego miejscu pojawiła się... fascynacja :)


wzór:   Anemone Fields
druty:   4 mm
wlóczka:   Drops Alpaca (70 g)


piątek, 27 czerwca 2014

Zig Zag


Pamiętacie tę czekoladę? Pisałam o niej tutaj - zdecydowanie mam opóźnienie...


wzór: Zig Zag Diamond Shawl
włóczka: Drops Baby Merino (109 g)
druty: 4 mm



Użyłam Drops Baby Merino i uwielbiałam tę włóczkę podczas robótki - miękka, niesamowicie milutka w dotyku, lejąca, jakby lekko rozciągliwa, po prostu wspaniała! 


Ale zblokowałam i... klapa! Nie zblokowało się to dobrze, a długo leżało rozpięte szpilkami. Może na zdjęciach tego nie widać, ale efekt nie jest zadowalający i mówię to całkiem serio. Na zdjęciu poniżej widać jak jeden rożek się zagina i taki jest naturalny stan rzeczy w tej chuście (ze wszystkimi rożkami i z górą też) jeśli zarzuca się ją naturalnie, a nie do zdjęcia. Nie ukrywam, że doprowadza mnie to do szału... Przy Kynie brzeg był podobny, a jednak nie miałam takiego problemu...



Dzianinka jest mocno lejąca i może to jest problem - może ta włóczka jest zbyt śliska...? A może to kwestia wzoru (chusta robiona jest od jednego boku do drugiego)? Nie mam pojęcia... Co myślicie? Przecież to 100% wełny, powinno być ok!


Macie zdecydowanie więcej doświadczenia niż ja. Może używałyście Drops Baby Merino w chustach? Jeśli tak, to napiszcie proszę o wrażeniach. Nie ukrywam, że liczę na Was - bardzo bym chciała wiedzieć, co zrobiłam nie tak - czy winą jest dobór włoczki czy jednak wzoru?



środa, 25 czerwca 2014

książka na poprawę nastroju :)


Dzisiaj w środzie z książką i Maknetą chcę pokazać coś, co mogę polecić z czystym sumieniem wszystkim, dokładnie wszystkim - rewelacyjną książkę na poprawę nastroju! Nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałam coś tak dobrze się bawiąc :)


Film na podstawie tej książki właśnie teraz wchodzi na ekrany i jest to naprawdę świetnie zrobione skandynawskie kino - byłam, widziałam :) Jeśli chcecie więcej szczegółów, tutaj przeczytacie coś o książce, a tutaj znajdziecie zajawkę filmu.

Czarna chusta, którą widzicie na zdjęciu, jest wyjątkowo mało fotogeniczna w tym stanie, ale wzór podoba mi się niesamowicie i mam nadzieję, że po blokowaniu moje oczekiwania zostaną spełnione...

poniedziałek, 23 czerwca 2014

jak zrobić markery dziewiarskie cz.4


Obiecałam tutorial na markery z linki jubilerskiej, takie jak te:


i dzisiaj dotrzymuję słowa mając nadzieję, że okaże się pomocny :)  


Potrzebne są nam:
  • linka jubilerska
  • kuleczki zaciskowe
  • koraliki kolorowe
  • koraliki metalowy
  • szczypce do cięcia linki
  • szczypce do zaciskania




Ucinamy kawałek linki jubilerskiej i przekładamy na nią najpierw koralik metalowy, później już ten właściwy - tak jak na tym zdjęciu:



Na koniec zakładamy kuleczkę zaciskową pamiętając, by NIE zostawiać na końcu po prostu uciętej linki, tak jak tutaj:


bo będzie nam haczyć o włóczkę. Trzeba tę linkę zagiąć na końcu i przełożyć raz jeszcze przez kuleczkę zaciskową (po prostu zrobić pętelkę), a resztę linki schować w środku kolorowego koralika. Wtedy nic nie haczy i możemy zacisnąć kuleczkę zaciskową szczypcami, o tak:


Inny sposób na haczącą końcówkę ma Inka, przeczytajcie.
A więc teraz do dzieła - markerujcie i pokazujcie swoją biżuterię do dziergania linkując pod tym postem, przyciskiem "Add your link" :)


sobota, 21 czerwca 2014

tajemniczy granat - odsłona


Pamiętacie ten tajemniczy granatDzisiaj odsłona - chusta inna niż wszystkie...


Sesja też więc inna niż wszystkie ;)


Kyna kosztowała mnie wiele wiele skupienia, szczególnie na samym początku...


Takich warkoczyków z dwóch oczek nigdy jeszcze nie plotłam...


Nigdy też nie robiłam tylu oczek przekręconych...
ani trzech oczek z jednego w ten sposób.


Myślę, że było warto :)


wzór: Kyna
druty: 4 mm
włóczka: Fabel Drops (68 g)

środa, 18 czerwca 2014

czytam, dziergam i markeruję ;)


Na drutach coś nowego, choć książka cały czas ta sama - "Włoskie buty".
Oczarowanie nią nie minęło.



Ktoś pytał o czym jest...
Myślę, że pierwsza strona, która tak strasznie mi się podoba, przekaże to najlepiej, więc cytuję:


               Zawsze czuję się bardziej samotny, kiedy jest zimno. 
               Chłód za oknem przypomina mi o zimnie mojego ciała, zupełnie jakby atak następował z dwóch stron. Nie poddaję się i wciąż walczę z chłodem i samotnością. To dlatego każdego ranka na nowo wyrąbuję przerębel. Gdyby na zamarzniętej zatoce stał ktoś z lornetką i mnie obserwował, doszedłby niechybnie do wniosku, że oszalałem i nie mogę się doczekać własnej śmierci. Nagi mężczyzna na mrozie rąbiący siekierą lód.
               Być może w głębi ducha mam nadzieję, że pewnego dnia naprawdę ktoś będzie stał w oddali. Czarny cień na białym tle. Zobaczy mnie i zdąży zareagować, nim będzie za późno. Choć tak naprawdę wcale nie trzeba mnie ratować, bo nie zamierzam się zabić.
               Wiele lat temu po katastrofie przeżywałem tak wielką rozpacz, ze rzeczywiście myślałem o odebraniu sobie życia. Nigdy jednak nie spróbowałem.Tchórzostwo okazało się moim najwierniejszym kompanem. Poza tym zawsze byłem zdania, że nie można sobie odpuszczać. Życie jest jak krucha gałąź nad przepaścią, a ja zamierzam trzymać się jej z całych sił tak długo, jak zdołam. Potem spadnę, jak wszyscy, nie mając pojęcia, co będzie na dnie...




Jednocześnie wpadłam w szał robienia markerów na różne sposoby i troszkę ich sobie narobiłam...
Na razie chyba mi starczy ;)


Niektóre z nich robiłam nowym sposobem - z linki jubilerskiej:


Jeśli chcecie tutorial - dajcie znać :)
Zapewniam, że tak jak inne, które pokazywałam, absolutnie nie haczą, już ja o to zadbałam!


niedziela, 15 czerwca 2014

KAL Agnes - wyniki


Nie uwierzycie!
Wygrałam, wygrałam nagrodę w KAL'u Agnes
Wylosowała 10 osób, a w tym moją Lily Magnolię:


Nagrodą jest darmowy wzór, mogłam sobie wybrać który chcę z jej kolekcji :) Wybrałam Drizzle, bo zamierzam powoli iść we włóczki lace...

A propos - wzór Drizzle pochodzi z kolekcji Meteorology Shawls, która zwiera 3 chusty i do 24. lipca jest na ravelry w promocji 20% taniej. W dodatku Agnes organizuje wakacyjny KAL na każdą z tych trzech chust - wszelkie informacje o datach, warunkach udziału i wynikach znajdziecie tutaj. Zamierzam się zaciągnąć z moją Drizzle, a co! Pewnie już nie wygram, ale przecież sama przyjemność dziergania z innymi jest tutaj ważna :)


czwartek, 12 czerwca 2014

nitka z włoskiem - lubicie?


Nie cierpię, nie cierpię nitki z włoskiem. 


Lubię efekt - puszystość, lekkość, miękkość, ale nie lubię tej nitki przerabiać! Oj długo nie sięgnę po angorę czy moher! Droga przez mękę, ale jest:


Nic nowego w tej chuście nie ma, nic mnie tu nie zaskoczyło, bardzo prosty wzór, darmowy a jednak dobrze rozpisany - kolejny, który mogę polecić.



Kto zauważył błąd w tej chuście - proszę, nie wytykajcie mi go. Kole w oczy i to już mi wystarczy ;) Następnym razem będę bardziej uważna...



wzór: Lila Shawl
włóczka: Angora 2 (51 g)
druty: 4 mm

Jak zawsze - z czystej ciekawości, tym razem jakie macie podejście do włóczek z tzw. włoskiem - w prawym górnym rogu zamieściłam ankietę, ale zdaje się, że coś nie działa, bo głosów oddanych powinno być co najmniej 3, a u mnie ciągle 0. Może w takim razie napiszecie coś w komentarzach?
Zachęcam też do linkowania Waszych szali Lila poniżej -"add your link":)



środa, 11 czerwca 2014

powrót do brązu i książek...


Kiedyś uwielbiałam brązy... Teraz zaczęło mi ich troszkę brakować...



Zrobiła się kolejna chusta, choć jeszcze nie doczekała się prawdziwej sesji zdjęciowej...
 i (w końcu!) czyta się książka - mam nadzieję powrócić do Yarn Along :)
"Włoskie buty" oczarowały mnie, totalnie i od pierwszej strony! 


niedziela, 8 czerwca 2014

sklep amiQs w końcu w Poznaniu!


Słyszałyście o tym? 
Szczególnie dziewiarki z Poznania i okolic?
Wybieracie się?


Moje szczęście nie ma granic!!! 
W końcu będę mogła zobaczyć kolory na żywo i pomacać te piękne włóczki! 



piątek, 6 czerwca 2014

jak zrobić markery dziewiarskie cz.3


Dzisiaj kolejny tutorial markerowy, troszkę trudniejszy. 

Potrzebne są nam szczypce biżuteryjne (od lewej):
  • do robienia drucianych pętelek
  • do cięcia 


Szczypce takowe teoretycznie można też pożyczyć od taty czy męża, ale te zazwyczaj są dość duże. Próbowałam użyć mężowskich, ale są nieporęczne i ciężkie, nie byłam w stanie nimi zrobić malutkich precyzyjnych pętelek. Mój zestaw jest mały i lekki.

Dalej:
  • gwoździe/szpilki jubilerskie
  • koraliki, które wejdą na gwóźdź/szpilkę jubilerską
  • małe koraliki metalowe
  • kółeczka


Na gwóźdź wkładamy koraliki oraz koralik metalowy:




Odcinamy niepotrzebną część gwoździa szczypcami do cięcia, tak by została tylko część na pętelkę i robimy pętelkę za pomocą szczypiec okrągłych:






Przez zrobioną przez nas pętelkę przekładamy kółeczko, zamykamy je i gotowe:



Mam nadzieję, że te trzy tutoriale pomogą Wam w zrobieniu sobie świetnych markerów. 
Jeśli tak, podzielcie się proszę nimi z nami wszystkimi, podlinkujcie swoje wytwory poniżej :)
Jeśli natomiast komuś bardzo nie chce się ich robić, a chciałby takie mieć, zapraszam do mojego sklepiku, gdzie dwa komplety czekają na nowych właścicieli :)




czwartek, 5 czerwca 2014

jak zrobić markery dziewiarskie cz.2


Dzisiaj zrobimy markery z zawieszkami. Oto spis potrzebnych rzeczy:
  • kółeczka małe i większe (gotowe, kupione w sklepie z koralikami)
  • zawieszki (jakie tylko chcecie, gotowe, metalowe)
  • szczypce biżuteryjne (pomogą rozchylić małe kółeczko)

Rozchylamy małe i większe kółeczko w ten sposób:



Małe kółeczko przyczepiamy do zawieszki i zamykamy:


Duże kółeczko przyczepiamy do całości i zamykamy:



Jutro coś ciut trudniejszego :)

środa, 4 czerwca 2014

jak zrobić markery dziewiarskie cz.1


Od dawna mnie to zastanawiało... Zawsze chciałam takie markery mieć...



 ... aż w końcu przysiadłam, poczytałam w sieci - co potrzeba, jak się do tego zabrać, pooglądałam filmiki instruktażowe i dzisiaj oraz przez kolejne dwa spotkania chciałabym się tą skromną wiedzą z Wami podzielić, bo chyba każda z nas marzy o takich gadżetach, a one naprawdę są w zasięgu ręki!!! 

Zacznę dzisiaj od czegoś najprostszego od słońcem:


Do zrobienia takich markerów nie potrzebujemy żadnych narzędzi, a jedynie kółeczka (takiego gotowego, kupionego w sklepie z koralikami, odpowiednio szerokiego, by z zapasem weszło na drut) oraz koralika, który wejdzie na to kółeczko. 

KROK 1
Rozchylamy kółeczko w ten sposób:


Zawsze rozchylamy je w górę i w dół, nigdy na boki - dzięki temu kółeczko nigdy nie straci swojego kształtu.


KROK 2:
Wkładamy koralik (ja wybrałam ceramiczny, z dużą dziurką, bo kółeczko mam dość grube):


I zamykamy kółeczko z powrotem w ten sam sposób, w jaki je otwieraliśmy. 
Możemy też koralik przykleić w konkretnym miejscu klejem (np. super glue).

CDN...


Jeszcze tylko wyniki rozdania!



Tak więc jeden komplet markerów poleci do Kasi J., drugi do jaronki. 
Gratuluję Wam i mam nadzieję, że dzierganie z tymi kolorowymi markerami będzie jeszcze bardziej przyjemne :):):)
Odezwijcie się proszę dziewczyny na priv i prześlijcie mi adres wysyłki.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...