czwartek, 31 lipca 2014

"Chustka" wędruje dalej...


Minął lipiec, a więc mój czas na przeczytanie "Chustki".  Puszczam ją dalej w świat w ramach akcji wędrująca książka, o której pisałam tutajNajpierw miałam ochotę napisać o moich wrażeniach, przemyśleniach, ale im bardziej się w nią zagłębiałam, tym większego nabierałam przekonania, że każdy musi tę książkę odkryć sam dla siebie... a jeśli nie macie dostępu do książki, zawsze możecie zajrzeć na bloga chustka.blogspot.com.


Moja następczyni - Daria - zgodnie z zasadami akcji, wraz z książką, dostała zrobioną przeze mnie zakładkę:




i coś na tak zwany ząb ;)




Dziękuję serdecznie janielce za zorganizowanie całej akcji!


poniedziałek, 28 lipca 2014

Drizzle


Zdążyłam - Drizzle jest gotowa do pokazania!




KAL meteorologiczny Agnes, czyli mój drugi, uznaję za zakończony z wynikiem pozytywnym :)
Cały czas trwa jednak jeszcze KAL na śliczną chustę Rainbow (do 28 sierpnia). 





Włóczka to prezent od Hubby'ego - mój pierwszy Drops Lace i nie ostatni! Jestem nim zachwycona i w tym zachwycie kupiłam kolejne cztery motki!





Nie dziwię się, że tak lubicie tę włóczkę - i ja ją pokochałam od pierwszego wejrzenia! 




Wspaniale się z niej dzierga, sprawia wrażenie mocnej,  a jednocześnie jest delikatna i milutka. Dla mnie to bardzo poważne argumenty "za"!



No i dodam jeszcze, że rewelacyjnie się blokuje. Za tę cenę - jest szał :):):)




A wzór mogę polecić! Bardzo łatwo się go dzierga i czuję, że ze skarpetkowej też wyszedłby świetnie - może nawet jeszcze lepiej, bo uwidoczniłyby się te przepiękne przejścia francuzem :)



Wzór:   Drizzle Shawl
Druty:   4 mm
Włóczka:  Drops Lace


środa, 23 lipca 2014

Ginkgo


Może pamiętacie jak obie moje kocice dzielnie dotrzymywały mi towarzystwa przy jej robieniu...




Ginkgo poleci po Leli, która jeszcze o tym nie wie... 





Może teraz jej nie użyje, ale jak przyjdą chłody, będzie miała co zarzucić na szyję zamiast zwykłego sieciowego szalika.




Jak widzicie - zaczynamy powoli wychodzić "na miasto" z sesjami i coraz bardziej nam się to podoba!



Trzeba było jednak i trochę przyrody do tego liściastego tematu podłapać ;)



Druty: 4 mm
Wlóczka: Drops Alpaca



środa, 16 lipca 2014

Dew Drops


Moja zwiewna pastelowa Dew Drops robiła się dłuuuugo, ale w końcu mogę ją pokazać...


Nic szczególnego powiecie - każdy ten wzór zna. Prawda, ale dla mnie to było wyzwanie - druga chusta z cienizny i to tym razem takich pokaźnych rozmiarów! Nosi się wspaniale i złego słowa na Debbie Bliss Rialto Lace już nie powiem :)


Wzięłam ją na poznańskie spotkanie robótkowe i nigdy już tego błędu nie popełnię - zrobiłam 4 rzędy przez 4,5 godziny!



Ze spotkania, a było to pod koniec czerwca, wracałam lecąc chyba kilka centymetrów nad ziemią - do dziś pamiętam to uczucie ;) Wyściubiłam nos, pierwszy raz! Już czekam na kolejne i kolejne... :)



Porównując udziergi dziewczyn, dowiedziałam się, że robię naprawdę ścisło... Myślałam, że ścisło, ale nie że bardzo ścisło... Takie rzeczy podobno się nie zmieniają... 



A jak to jest z Wami?


Wzór: Dew Drops
Druty: 4 mm
Włóczka: Debbie Bliss


sobota, 12 lipca 2014

Artemist


Chusta, której początek pojawił się tutaj i był tak mało fotogeniczny, to Artemist - moim zdaniem najpiękniejsza ze wszystkich, jakie miałam okazję robić.




Jestem absolutnie zachwycona tym ażurem!




Wymiary i kształt - moim zdaniem idealne, każdy detal dopracowany.




Jednym słowem jestem z siebie bardzo nieskromnie zadowolona 




i nawet się nie czerwienię, tylko z dumą noszę :)




Wzór:   Artemist
Włóczka:  Fabel Drops
Druty: 4 mm


Tymczasem na drutach już coś nowego - Drizzle i KAL, na który się zaciągnęłam z nadzieją, że zdążę go ukończyć :)



środa, 9 lipca 2014

chustka i chusta...



Dzisiaj w spotkaniach z MaknetąChustka - wędrująca książka. Całą akcję, o której więcej możecie przeczytać tutaj, zaczęła janielka, a ja mam wielkie szczęście będąc pierwszą w kolejce i otrzymując od niej taki oto przemiły pakiecik:


Dopiero dzisiaj wieczorem zamierzam wygodnie rozsiąść się na balkonie i ją zacząć. Myślę też powolutku o tym, jaką niespodziankę uszykować dla następnej czytelniczki...

A robótkowo - pozostała część tej musztardy:


Chusta na drutach ta sama, jedynie koty się zmieniają...




środa, 2 lipca 2014

Debbie Bliss Rialto Lace


Dziś zacznę od czytania, a na Debbie Bliss skończę...
Próbowałam wsłuchać się w "Wołanie kukułki", ale nie dobrnęłam do końca - nie wiem, dlaczego ta książka ma tak pozytywne opinie... 




Co poza tym w czytaniu i dzierganiu z Maknetą? Robię kolejną chustę - przybywa powolutku...





Biorąc pod uwagę jakość nitki, Debbie Bliss wydaje mi się póki co troszkę gorsza niż Roma, której użyłam w zielonej Frederice. Zdziwiło mnie to, bo Debbie Bliss Rialto Lace wydaje się włóczką z wyższej półki. Sprawia jednak wrażenie jakby mało wytrzymałej w porównaniu z Romą, ale może nie mam racji... Może po blokowaniu mnie mile zaskoczy?

Kilka technicznych uwag:
Debbie Bliss Rialto Lace - 52 zł za 100 g (780 m) - wspaniałe kolory od pasteli po mocniejsze
 Roma to 17 zł za 100 g (750 m) - kolory raczej zdecydowane, ale też ciekawe

Na razie miałam w ręku tylko te dwie włóczki typu "lace", nie mam szerszego porównania.
Może któraś z Was z nich już dziergała? Jakie macie wrażenia? A może macie jakieś swoje ulubione cienizny?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...